Avatar
Witaj Gościu

Relacja z prezentacji FIFA 09 w wersji na PC

Jedenastego lipca na stadionie Legii została zaprezentowana kolejna odsłona doskonale znanej serii FIFA.
16.07.2008 | Heviro
Proszę państwa, trwa drugi mecz półfinałowy ligi mistrzów. Warszawska Legia gra z Manchesterem United . Jak na razie w dwumeczu tych drużyn utrzymuje się wynik zero do zera i nic nie wskazuje na to by się zmienił. Zapowiada się dogrywka, ale widząc tak wspaniałą wolę walki jednej drużyny, jak i drugiej, mogę śmiało powiedzieć, że czekają nas rzuty karne. Jest już 90 minuta spotkania, kibicie na łazienkowskiej skandują "Gola, gola". Zaraz przekonamy się ile sędzia doliczy do regulaminowego czasu gry. Tylko minuta dłużej. Legia przy piłce, Roger rozpędza się, gdy po chwili od tyłu atakuje go Christiano. Ronaldo atakuje ślizgiem i wybija piłkę . Jest aut dla naszych. Zaraz, zaraz, będzie zmiana! Z boiska schodzi Chinyama, a na jego miejsce wchodzi jakiś nieznany zawodnik. Widać, że jest skupiony. Kto to jest? O już wiem, to Heviro, nieznany piłkarz, chyba wychowanek Legii. Zobaczymy co pokaże. Wyrzut z autu wykonuje Giza, piłka trafia do Vukovića, ten holuje ją dalej. Widząc kątem oka, że nowo wpuszczony napastnik Heviro nie jest kryty, podaje do niego prostopadłą piłkę. Świetne zagranie. Heviro przy piłce, a już przy nim pojawiają się Rio Ferdinand i Brown. Chyba odbiorą mu pił.. Nie! Heviro gubi obrońców genialnym balansem ciała, napotykając na swojej drodze jedynie Van der Sara. Van der Sar wychodzi z bramki, stara się utrudnić strzał napastnikowi Legii. Co to!? Heviro próbuje go oszukać! Co za piękny lob .. GOOOL!!!!! GOOOOOL!!!!!!!!!! JESTEŚMY W FINALE LIGI MISTRZÓW, PO PIĘKNEJ BRAMCE JESTEŚMY W FINALE!!!!!!..

Mniej więcej tak wyobrażałem sobie moje wejście na stadion przy ulicy łazienkowskiej. Lecz jak to w życiu bywa los jest przewrotny i okrutny. Sprawił, że na stadion Warszawskiej Legii przybyłem w zupełnie innej roli niż wirtuoza boiska, bądź jokera. Mianowicie właśnie tam, miałem zobaczyć pierwszy raz na swoje oczy FIFĘ 09, i nawet się nie spodziewałem, że los znowu sobie ze mnie paskudnie zażartuje.

A zaczęło się dość dobrze. Wyspany, wykąpany, pojechałem na wcześniej umówione miejsce gdzie miałem spotkać się z THEMICHAL'em, który to miał pełnić rolę fotografa. Ogólnie mieliśmy jechać we dwójkę, bo raźniej. Czekam i czekam, a jego nie ma! Molestuje jego telefon przez 15 minut cały czas słysząc: "abonent czasowo niedostępny.." no kurdę, spóźnię się! Jeszcze zapomniałem jak dojechać na stadion! No to mogiła.. Lecz się nie poddaję, dzwonię do kumpla, ten zaspanym głosem mówi: o co biega? Ja mu tłumacze co i jak. Kumpel nie może włączyć PC-eta. Cholera! Zaczynam rozpaczliwie pytać się przechodniów jak dojechać. Nikt nie wie! O w mordę! Nagle dzwoni kumpel udało mu się włączyć PC i pyta się czy dalej potrzebuję pomocy? Jestem uratowany! Kilka minut później już siedzę w autobusie który dojeżdża komfortowo pod sam stadion Wojskowych. Dojechałem! Po drodze spotykam dwóch wysłanników od High Score (Program o grach), niesamowicie sympatyczni ludzie - Pozdrawiam! Cała prezentacja miała się zacząć o 11, a my dotarliśmy na miejsce już o 10.40, gdzie przekraczając bramkę podejmowały nas półnagie hostessy i kazały nam wypełnić ankietę (No dobra, nie było półnagich hostess, te co były, nosiły koszulki Legii i naprawdę były urodziwe. Pokazałbym zdjęcia z hostessami, ale dzięki THEMICHAL'owi, nie było aparatu.)

Spotkanie odbyło się w Sali Chwały Legii. Za gablotkami można było podziwiać liczne koszulki (m.in. Boruca , Vukovića i wielu innych. Oprócz koszulek gospodarzy, zobaczyć można było również z Celticu i reprezentacji polski), puchary, medale, trykoty, fotografie trenerów i piłkarzy. Klimatyczne miejsce. Od razu wzrok przykuwał szwedki stó.. Eee rzutnik i kilka standów z komputerami na których odpalona była nowa "fifka". W międzyczasie jedni ustawiali swe sprzęty, drudzy raczyli się smakołykami umiejscowionymi na znajdującym się w pobliżu szwedzkim stole i zajęci byli konwersacją ze swoimi towarzyszami. Ja, mimo, że nikogo nie znałem, to starałem się poznać nowych ludzi, z różnym skutkiem. By zabrać myśli i być już zwartym i gotowym, postanowiłem zająć sobie wygodne miejsce przed rzutnikiem gdzie nastąpić miała prezentacja nowej FIFY. Na każdym z krzeseł była ściągawka z opisem imprezy itd. Jej tytuł brzmiał "FIFA 09 na PC- pierwszy pokaz w Polsce"- zacząłem nerwowo wertować kartki w poszukiwaniu napisu Playstation 3 bądź pochodne. Nic, ani słowem. Ani malutkiej wzmianki. Poczułem strach - No i co teraz? - pomyślałem sobie w duchu - Lepiej zostać, pewnie później jak się skończy część komputerowa, to dadzą nowe broszurki dotyczące konsol. Decyzję pomógł mi podjąć szwedzki stół (było naprawdę smaczne jedzenie).
Oczywiście jak to w Polsce bywa, prezentacja się trochę opóźniła, ale nie z winy naszej lecz przez węgierskich gości którzy zapewne natrafili na miłe powitanie w postaci warszawskich korków. Węgierscy goście? A co oni mają do naszej prezentacji? E tam! Nie znacie tego powiedzenia? Polak, Węgier dwa bratanki i do fify, i do bramki! Hehe. Gdy zagraniczni goście w końcu dotarli, pani Lidia Zalewska (PR manager EA) wraz drugim panem którego imienia nie pomnę, zaczęli prezentacje przedstawiając głównego gościa imprezy Paul'a Hossack'a. Wszyscy wnoszą gromkie oklaski. A kolejne słowa P. Lidii sprawiły, że w oczach pojawiły się łzy i poczułem się jak nasza reprezentacja po ostatnich Euro. Brzmiały one mniej więcej tak - "Paul Hossack jest producentem wersji na PeCeta i nie będzie odpowiadał na pytania związane z wersjami na konsolę. Pytania dotyczące wersji na konsolę proszę przekazać mi..." - Słowa te po dotarciu do moich szarych komórek, sprawiły, że poczułem się jak Podolski, gdy jego kolejne bramki pogrążały naszych orłów, rezygnacja... zwątpienie... czy to wina Benchak.. E tam Heviro, weź się w garść! Masz napisać przecież relację! Dasz radę! A po drugie: nie wyjdziesz pierwszy jak jakiś burak.

Po dość długim wprowadzeniu, pan Paul zaczął prezentować nowinki zawarte w FIFIE w wersji na PC. To co mi się bardzo spodobało, to "widżety" okienka, w których pojawiają się m.in. informacje i newsy dotyczące naszego ulubionego klubu, skuteczności online, obecnego trybu gry, itd. Okienka możemy dowolnie przemieszczać. Użyteczny bajer o ile informacje będą aktualizowane dla klubów mniej znanych lig jak chociażby nasza Polska Ekstraklasa. I tyle nowinek z Pecetowej wersji gry. Granie myszką i klawiaturą nas nie interesuje, co nie? (Chodź swoją drogą któraś tam FIFA pozwalała już grać myszką. Nie pamiętam tylko która. No to konkursik, która FIFA pozwalała na grę z myszką , do wygrania uścisk prezesa. Uścisk wysyłamy pocztą, wszak Buzzard ma dwie ręce jedną może poświęcić.) Nowinkami jakie nawiedzą z pewnością nie tylko PC, ale i nasze konsole to m.in. przemodelowany model kolizji, gdzie gra oblicza co się stanie gdy Christiano R. walnie w jakiegoś barczystego obrońcę. Teraz to ma być naturalne, a nie losowe. Kolejną nowinką jest markowanie wyrzutu przez bramkarza. Ot taka pierdółka nic nie wnosząca do gameplay'u, za to te przydatne pierdółki to nowe tricki, które pomogą nam wkręcić i upokorzyć przeciwnika, oraz przemodelowane zastawianie piłki ciałem, teraz wraz z nowym systemem kolizji zastawianie piłki ma być i realniejsze i bardziej efektywne. Na koniec zostawiłem to, o czym wszyscy wiedzą, czyli poprawiony tryb" be a Pro"(tym razem dłuższy), oraz multi 10 vs 10. Strasznie się jarałem tym trybem, ale koledzy redaktorzy szybko mnie sprowadzili na ziemię mówiąc, że znając zachłanność ludzi, to wszyscy pójdą na atak i w obronie zostanie może jeden gościu. Mimo to wierzę w multi i zobaczymy jak go zrealizuje EA. Aaa, i nie będzie Trofeów, skąd wiem? Przeczuwam, hehe. I to tyle nowości, bo o nowej grafice w wersji na PS3 nic wam nie powiem.

Po tej jakże interesującej prezentacji, P. Paul nakopał w cztery litery Liverpoolem( a mówiłem, że jest wielkim fanem Liverpoolu i ogólnie futbolu?) 4:2 jednemu z zaproszonych dziennikarzy który grał Legią. Mecz ten wywołał istnie przyjacielską atmosferę. Żywe reagowane nadzieje na boisku, okrzyki i śmiech zwycięzcy po którym nastąpił koniec. To jeszcze nie koniec, pan Hossack podziękował nam i poszedł udzielać wcześniej zarezerwowane wywiady. A te jelenie, ekhm szczęśliwcy, którzy nie mieli zarezerwowanego wywiadu, mogli zaznajomić się z wersją beta FIFY 09 na PC, na przygotowanych do tego celu stanowiskach. Ja zagrałem kilka meczy. Wnioski wysnułem takie: Sterowanie myszką jest trudne do ogarnięcia i wydaje mi się, że słabe postacie poruszają się żwawiej, ale i tak jakoś tak sztucznie. No cóż, jeśli chodzi o gameplay w wersji na PC mam jedno krótkie zdanie: pecetowa FIFA nie dogoni w tym roku tej z naszych konsol, hehe (Chodź trzeba oddać honor, że gra się o niebo lepiej niż w ubiegłoroczną wersje na PC). Każdy z uczestników pokazu dostawał pamiątkowe smycze, bucik i materiały prasowe. W momencie gdy wychodziłem to jeden koleś z obsługi, który miał za zadanie ,żegnać gości i wręczać wyżej wymienione fanty powiedział mi :"O, już nas pan opuszcza? Zapraszamy ponownie." A gdy wręczał mi torebkę z gadżetami, ja mu odpowiedziałem wzrokiem: "Już? Dajcie mi betę FIFY 09 na PS3, śpiwór i szwedzki stół, a będę tu calutki tydzień".

I tym miłym akcentem kończę relację z pierwszej w Polsce prezentacji FIFY 09, niestety tylko na PC.

PS.: Jak się później dowiedziałem, moja redakcja wiedziała, że jest to pokaz wersji na PC, jednak pomyśleli, że pewnie nie będzie się zbyt wiele różnić od tych wersji z konsol, prócz sterowania.

PS2: Wielkie podziękowania idą do Uszlaka, przyjaciela, który pomógł mi się dostać na Łazienkowską.

Opinie naszych Czytelników

16.07.2008 | 23:40 | Heviro
» Nie nie jest obowiązkowe
16.07.2008 | 21:44 | Robber
» to co, sterowanie myszka jest obowiazkowe? mam nadzieje ze nie, choc i tak nie zaryzykuje kupna wersji PC :) patrz: poprzedni rok. to tak tylko z prawdziwej troski o mozgi gosci zajmujacych sie FIFA :3
16.07.2008 | 19:16 | auronix
» Myśleli nie myśleli, ale doświadczenie jest:D
Zaloguj się lub otwórz nowe konto w wortalu, aby zostawić komentarz...