Avatar
Witaj Gościu
Nabór do redakcji

Growe podsumowanie 2009 roku

Z lekkim opóźnieniem, ale w końcu publikujemy - nasze growe podsumowanie roku ubiegłego, który to skończył się już przeszło 9 dni temu.
09.01.2010 | lothronik
A uściślając - podsumowanie spisane przez dwóch moich redakcyjnych kolegów - metzena i Hevira - którzy dołożyli wszelkich starań, aby dokładnie prześwietlić gry wydane w 2009 roku, wybrać tę najlepszą i tę, która okazała się największym rozczarowaniem. Zapraszam do lektury, jednak zanim jeszcze poświęcicie czas lekturze właściwej, chciałbym wtrącić dosłownie kilka zdań od siebie.

Rok ten minął dla mnie, jako gracza, raczej spokojnie. Mimo kilku naprawdę gorących premier, żadna gra nie spowodowała u mnie nagłego wzrostu adrenaliny i podniecenia, może dlatego, że głównie były to kontynuacje (drugi Uncharted, Modern Warfare, Asasyn etc.), a gry, które kontynuacjami nie były, nie były też grami wybitnymi, mogącymi zapaść mi w pamięć na długie lata. Nie mówię oczywiście, że zeszłorocznych produkcji nie można nazwać grami bardzo dobrymi, bo bawiłem się świetnie, ale żadna z nich (nawet wychwalany przez wszystkich Uncharted 2) nie miała takiego magicznego elementu, który spowodowałby, że gra zapadałby mi w pamięć na długie lata czy darzyłbym ją jakimkolwiek sentymentem. Nie wiem, może to wynika z faktu, że się starzeję, że nie traktuję już instalacji nowej gry niczym święta, nie wiążę już z grą żadnych wyjątkowych wspomnień, jak np. pojedynek z kumplami w Wromsy, w ciasnym i małym pokoju, na komputerze z Windowsem 95 i niecierpliwym oczekiwaniem na swoją kolejkę. Teraz po prostu dostaję grę, przechodzę, masteruję, piszę recenzję i odkładam na półkę. Zdaję sobie sprawę, że przeszłe czasy już nie wrócą i trzeba przestawić się na nowe standardy, gier bardziej skomercjalizowanych, wszechobecnemu wyścigowi szczurów, a postęp jest nieunikniony. Ja grać będę nadal, czerpiąc z tego tak samo dużą przyjemność jak do tej pory, jednak będzie to prawdopodobnie już tylko przyjemność, nie pozostawiająca w mojej głowie nic poza tym chwilowym uczuciem. Ale to chyba nie tak źle, prawda? Życzę Wam i sobie, aby rok 2010 przyniósł całą paletę naprawdę niesamowitych tytułów, a już pierwsze trzy miesiące tego roku mogą świadczyć o tym, że te życzenia zostaną spełnione. No, ale koniec tego mojego smucenia. Zapraszam do lektury tego, co o poprzednim roku sądzi metzen…

mtz o growym 2009 roku

Nie lubię stycznia. Styczeń to miesiąc specyficzny - niby już w nowym roku, wciąż jednak tak naprawdę tkwi w minionym. A wszelkiego rodzaju podsumowania wydarzeń są tego chyba najlepszym dowodem. Rok 2008 był dla gier dobry - chyba nikt nie mógł narzekać na wysyp hitów i tytułów na długo zapadających w pamięć. GTA IV, MGS4, Dead Space, Mirror’s Edge - czy naprawdę muszę wymieniać dalej? Nic więc dziwnego, że oczekiwania w stosunku do roku 2009 były niemałe.

Bez owijania w bawełnę: 2009 dał radę. Mimo kolejnych wieści o tytułach przeniesionych na 2009, baza gier nie zawiodła. Rok zaczęliśmy od mocnego uderzenia FPSami - Druga część flagowej marki zespołu Monolith, F.E.A.R. spotkała się z ciepłym przyjęciem na całym świecie i mimo pewnych niedoróbek zaspokoiła oczekiwania starych fanów. Jednocześnie na półkach sklepowych pojawił się legendarny Killzone 2, choć tutaj zjawisko overhype'u odcisnęło już swoje piętno na strzelance od Guerilla Games. Drugi Killzone, choć technicznie faktycznie zaawansowany, w świadomości wielu pozostał jedynie graficznym fajerwerkiem - pięknym choć szybko się wypalającym, bądź też idealnym przykładem bezdusznego rzemieślnictwa. A szkoda, bo gra potencjał miała, zwłaszcza jeśli chodzi o znakomity tryb multiplayer.

Okres matur i końca szkoły szturmem wzięły dwie, często do siebie porównywane, pozycje o super-ludziach. Cole McGrath z ekskluzywnego dla PS3 inFamous i Alex Mercer z szumnie reklamowanego Prototype z klasą pokazali dwa różne podejścia do walki, odpowiedzialności za swe czyny i... Parkouru w wielkim mieście. Brawa dla nich!

Pod koniec lata otrzymaliśmy ofertę urlopu w Gotham City wraz ze znanym, powszechnie lubianym i szanowanym człowiekiem nietoperzem. Batman: Arkham Asylum, bo to o tej grze naturalnie mowa udowodnił, że Unreal Engine 3 wcale nie musi być kojarzony ze sztucznością i plastikiem, a o komiksowych super-bohaterach da się zrobić porządną produkcję. Choć fabuła mogła miejscami kuleć, ciężko było na to zwracać uwagę będąc nękanym przez upiorny śmiech Marka Hamilla – Jokera.

Również PlayStation Network w roku 2009 poszczycić się mogło kilkoma udanymi produkcjami - szczególną uwagę polecam zwrócić na wydany ostatnio również w wersji pudełkowej dodatek do WipEouta HD - Fury, oraz przepięknego Flowera, którego recenzja na Kikoo wywołała swego czasu niemałe kontrowersje.
Jeżeli jeszcze we Wrześniu nie byłem pewien, jak będzie wyglądało podsumowanie roku, wraz z nadejściem Października nie miałem co do tego już żadnych wątpliwości. Jak wszyscy się zapewne domyślają, rzecz w powrocie poszukiwacza przygód i awanturnika - Nathana Drake’a. Swoim Unchartedem 2, studio Naughty Dog nie pozostawiło wątpliwości co do tego, kto robi najlepsze gry na PS3. Ciężko znaleźć jakikolwiek aspekt tej gry, do którego można by się konkretnie przyczepić, nie to jest jednak najważniejsze. Najważniejsze jest to, że Uncharted 2 nie zawiódł oczekiwań, a te wcale małe nie były.

Uncharted 2 opowiedział świetną, przepełnioną akcję historię, Batman wciągnął nas do mrocznego świata psycholi z Arkham, a Flower przypomniał nam, czym jest poezja. I według mnie to te trzy gry zasługują w 2009 roku na wyróżnienia szczególne - teraz czas na rok 2010. BioShock 2, Heavy Rain, God of War III, Red Dead Redemption - czy wyrażenie będzie się działo nie znudziło się Wam jeszcze?

Heviro o growym 2009 roku

To był naprawdę niezły rok dla graczy. W końcu konsole HD zostały rozpracowane na tyle, że developerzy nie muszą się obawiać o wydajność silnika , co zaowocowało ciekawymi (na swój sposób innowacyjnymi) produkcjami jak Borderlands, End War, InFamous czy Need for Speed: Shift. Pewnie niektóre z tych tytułów nie do końca można nazwać grami wybitnymi, ale mam przeczucie, że niektóre rozwiązania z tych gier zobaczymy niedługo w wielu innych tytułach. 2009 był też rokiem powrotu starych, nowszych i najnowszych serii: czwarty Street Fighter przypomniał nam jak fajnie kiedyś grało się na automatach oferując starą rozgrywkę w nowych szatach. Call of Duty: Modern Warfare 2 pokazał z kolei jak powinna wyglądać porządna kontynuacja - lepiej, więcej i ciut ładniej - chodź w grze zmian tak naprawdę jak na lekarstwo, no i ona sama nie robi już takiego wrażenia jak Call of Duty 4. Żałuje tylko, że produkcja Infinity Ward wystraszyła innych wydawców, którzy poprzesuwali swoje produkcje gdzieś w mrok roku 2010. Grzechem byłoby tutaj nie wspomnieć o Uncharted 2 - Naughty Dogs znowu pokazali, że są Michałami Aniołami programowania, czy o wydanym w końcu Killzonie 2 - współczuje developerowi nagonki, ale w końcu gra się ukazała i chłopaki mogli w końcu odetchnąć z ulgą.

Największy zawód zeszłego roku?

Tekken 6. Niedopracowany, z ogłupionym systemem walki, z debilnym trybem Scenariusza, bandą nowych postaci, które mają w sobie tyle osobowości co ludzik z klocków lego. Do tego masa irytujących błędów i nowości wepchniętych na siłę. Czarę goryczy przelewa średnia grafika i bezpłciowy desing plansz. Całość w jakimś tam w stopniu ratuje świetne granie na kanapie i poprawiony patchem online. Złoty Parujący Stolec anno domini 2009.

Największe zaskoczenie zeszłego roku?

Batman: Arkham Asylum. Spodziewałem się poprawnej gry z Gackiem w roli głównej, a dostałem naprawdę dobry tytuł z Mrocznym Rycerzem. Niezła, chodź popadającą w rutynę rozgrywkę. Sprawnie napisana i poprowadzona fabuła (tylko zakończenie zostawia wiele do życzenia). Sprawia, że nowy Batman potrafi wciągnąć z siłą odkurzacza. Uczyć się, Panowowie i Panie developerzy, tak oto powinien wyglądać tytuł oparty na znanej marce. Brawo!

Gra roku?

Demon's Souls. O tak, mimo że blisko tego tytułu był Dragon Age (za przywrócenie mi wiary w RPGi) czy Uncharted 2 (za dopracowaną i piękną przygodę) to właśnie Demon's Souls skradł mi duszę. Czym? R-E-W-E-L-A-C-Y-J-N-Ą rozgrywką, wymagającą od gracza multum skupienia, sprawiającą, że prawie każda walka i każdy kolejny krok w nieznane wrzuca graczowi ciarki na plecach. Innowacyjne multi czy epickie walki z ogromnymi bossami - po prostu cudo! Reszta, jak mówił wieszcz, jest milczeniem.

A co przyniesie rok 2010?

Pałeczki! Więc teraz czekam na wyrąbisty symulator wciągania makaronu na czas. I oby 2010 przyniósł nam jeszcze więcej niezapomnianych gier...

Opinie naszych Czytelników

11.01.2010 | 21:56 | ico72
» zpn
zgadzam sie co do zarzutów wobec MW2 , ale mimo wszystko swietnie sie w to gra
10.01.2010 | 13:07 | zpn
» Mnie killzone po tych wszystkich zapowiedziach, reklamach i calej tej komercji strasznie zawiodl. Nawet graficznie moim subiektywnym zdaniem nie wybija sie ponad przecietnosc.
Natomiast miłym zaskoczeniem był dla mnie AC2. Uncharted oczywiscie tez swietny (nie moglo byc inaczej ;p). Modern Warfare 2 - hmm... ciezko powiedziec, z jednej strony swietna kontynuacja, pelna akcji, rozbudowany multiplayer itd. a z drugiej strony po prostu rozbudowany fabularnie dodatek do COD4, na dodatek ten strasznie malo oryginalny, zbudowany na tym samym schemacie co poprzednik.
10.01.2010 | 09:31 | ico72
» Ciekawe podsumowanie.
Dla mnie gra roku jest bezkonkurencyjny Demons Souls
dugie miejsce dla Assassin Creed 2
a trzecie dla Killzone 2
wyróżnienia dla Batmana ,Call of Juarez2, Uncharted 2, Infamusa,MW2,Dragon Age i Borderlands
Zaloguj się lub otwórz nowe konto w wortalu, aby zostawić komentarz...