Avatar
Witaj Gościu
Kikoo poleca
Gdybym był Alfredem Hitchcockiem, stwierdziłbym, że gra idealna powinna zaczynać się od trzęsienia ziemi, by następnie napięcie nieprzerwanie rosło. Among Thieves pokazuje o co chodziło Hitchcockowi.
17.10.2009 | rykuzushi
Jak ma wyglądać gra idealna? Tak, by pozostawiła po sobie ślad, by następne pokolenia o niej mówiły, by na samą jej myśl pojawiały nam się miłe wspomnienia i nawet po upływie kilku lat, nadal chcielibyśmy do niej powrócić. Gdybym był Alfredem Hitchcockiem, stwierdziłbym, że gra idealna powinna zaczynać się od trzęsienia ziemi, by następnie napięcie nieprzerwanie rosło. Among Thieves pokazuje o co chodziło Hitchcockowi.

Zawsze spotykam się ze stwierdzeniem, że kolejne części są tylko namiastką tego co zobaczyliśmy uprzednio. Nie lubię kontynuacji, zwłaszcza moich ulubionych bohaterów, bo za każdym razem obawiam się, że coś co urosło w moich oczach, może w bardzo łatwy sposób zmaleć. Pierwsza część Uncharted była świetną grą, z błyszczącą grafiką i ładnie opakowaną fabułą, która dosyć szybko odebrała koronę legendzie, pozostawiając wszystkie gry podobne gatunkowo w tyle. Jednak nie była na tyle dobra by zachowała się w pamięci, by o niej często wspominano. Tym razem Naughty Dog pokazało, że potrafią wyciągnąć wnioski i odpowiednio je wykorzystać.

Grę rozpoczynamy od wcześniej wspominanego trzęsienia ziemi. Lądujemy wprost w sam środek historii, gdzie już na początku wystawia się nas na próbę. Próbę, która wywoła na naszej skórze ciarki i sprawi, że nie będziemy mogli wygodnie usiąść i podziwiać to co się wokół nas dzieje. Jak można przetrwać, gdy cały świat jest przeciwko nam? Dokładnie to nam pokazali twórcy, a my przyjmując to dobrowolnie delektujemy się tym, iż znowu udało nam się wyjść z opresji.

Pierwsza część Uncharted zachwycała grafiką, co prawda mógłbym ponarzekać na jakość tekstur, czy przyczynę-skutek dogrywania się elementów, ale po co grzebać kości w grobie? Grafika była po prostu świetna. A jak się ma ona w Uncharted 2? Cudo, to co się dzieje, to co nas otacza, animacje postaci, gra świateł, wybuchy, wszystko to co ma z nami styczność w czasie rozgrywki, wprawia w osłupienie. Nie będę polemizował nad tym w jakiej rozdzielczości wyświetla się gra, czy jest obecny antyaliasing, bo to są rzeczy, które dla zwykłego gracza są najmniej istotne, interesuje mnie tylko to jak zwykły wyjadacz chleba to odbiera, a z wrażenia musiałem grać w okularach by dostrzec najmniejszy szczegół. Jakiś rok temu stwierdziłem, że Metal Gear Solid 4 to majstersztyk pod względem wizualnym, tym razem pałeczka zostaje przekazana Uncharted 2, myślę, że Snake by się nie obraził.

Fabuła stoi na naprawdę wysokim poziomie. Co prawda nie uświadczymy czegoś ambitnego, co sprawiło, iż będziemy się nad grą dłużej zastanawiali i polemizowali nad wypowiadanymi kwestiami, jednak podano ją w tak przyjemny sposób, że grzechem byłoby narzekać. Gra jest typową hollywoodzką produkcją, gdzie zobaczymy masę akcji, prostolinijnych cytatów i kilka łatwych zagadek, co w żaden sposób nie uwłacza grze. Wręcz przeciwnie, jest po prostu świetnie.

Tym razem, w stosunku do części pierwszej, bardziej skupiono się na walkach wręcz. Możemy przemykać się między wrogami i uśmiercać ich po cichu, bądź wpaść w sam wir bitwy i nafaszerować ołowiem paru oprychów. Wybór należy do nas, jednak cierpliwość bardziej się opłaca, co można traktować jako spoiler ;) Pozostałe elementy są żywcem zaczerpnięte z pierwszej części, więc nie musimy obawiać się zbędnych nowości.

Na poklask zasługuje spolonizowanie gry. Dawno nie grałem w tak dobrze spolszczoną wersję, co prawda zdarzały się małe wpadki, jednak z doświadczenia wiem, że pewne dialogi nagrywano na ślepo, gdzie aktor bądź tłumacz musiał improwizować. Dane mi było spróbować oryginalnej wersji i muszę z ręką na sercu przyznać, że nasza wersja wypada odrobinę gorzej od angielskiej, co tłumacząc na nasz język stwierdzam, że jest naprawdę dobrze. W razie problemów ze zrozumieniem Polskiego, możecie przełączyć na angielski – ta gra każdemu potrafi dogodzić.

Na osobny akapit zasługuje tryb wieloosobowy, który sprawi, że po kilkukrotnym ukończeniu (właśnie przechodzę grę drugi raz, tym razem na poziomie wymagającym) nadal będziecie mieli ochotę powrócić do gry. Nie uświadczyłem żadnych lagów, a najbardziej do gustu przypadł mi tryb współpracy, gdzie razem z dwoma innymi graczami trzeba wykonać określone misje. Są oczywiście tryby standardowe, takie jak walki drużynowe czy walka o przetrwanie, dlatego każdy znajdzie coś dobrego.

Nie spodziewałem się, że ta gra wywrze na mnie tak ogromne wrażenie, po ukończeniu innych superprodukcji narzekałem na to, że czegoś w nich zabrakło, tej grze niczego nie brakuje, co prawda można marudzić na liniowość fabuły, z góry ustalone ścieżki, ale bierzmy pod uwagę, że nie jest to przecież rpg! I co najważniejsze, nie uświadczymy śmiesznych zombiaków z części pierwszej, które przeze mnie mocno przekreślały ten tytuł. Tym razem wszystko jest zbite w jedną, spójną całość, która sprawia, że w grę nie możemy przestać grać. Na koniec dodam, że jeśli grałeś w grę i twierdzisz, że Uncharted 2 jest nieudaną produkcją, to znaczy, że jesteś idiotą. A jeśli nadal wahasz się nad kupnem tej gry, to stwierdzę, że jeśli tego nie zrobisz, też jesteś idiotą ;)
10.010.0 9.69.6
  • grafika
  • akcja
  • brak nudy
  • tryb wieloosobowy
  • muzyka
  • dodatki
  • od lothronika: tyłeczek Chloe ;)
  • gra mogłaby trwać wiecznie ;)

Opinie naszych Czytelników

29.12.2009 | 16:45 | kubusko ocenił tę grę na 10
» a mnie tak

Edytowano 29.12.2009 16:47

Mam jedynkę i podoba mi się. Dwójka też. Mam swoje powody: grafa, klimat, nastrój, fabuła itp:.

Edytowano 12.01.2010 17:58

ja obie uwielbiam grafa jak w filmie normalnie
12.11.2009 | 16:56 | ico72 ocenił tę grę na 10
» Jakoś poza d=grafika nie powaliła mnie na kolna, duzo bardziej wole jedynke
02.11.2009 | 20:02 | zpn ocenił tę grę na 9
» 9/10, bo jednak zawsze (no prawie zawsze) jest tylko jedna droga do celu, a przydalo by sie troche alternatyw dla gracza.

Edytowano 02.11.2009 20:03

teraz pewnie mnie dojedziecie za obnizenie sredniej. ;d
28.10.2009 | 08:35 | choody ocenił tę grę na 10
» Ja to widziałem w PSXE, Hyper (fresh air), tutaj oraz parę amatorskich serwisów growych.
27.10.2009 | 23:18 | rykuzushi ocenił tę grę na 10
» jak pisałem wcześniej, nie zżynałem od nikogo niczego, zawsze pisze recenzje sam na własnych odczuciach. Jeśli psx extreme pisze o hiczkoku to widocznie redaktor wyniósł z gry te same wrażenie - a co do powtarzalności, zdarza się i tak.
27.10.2009 | 22:47 | mtz ocenił tę grę na 10
» No dobra, ale właśnie chodzi o to, że recenzja w PSX mogłaby się pojawić miesiąc po naszej, a i tak ludzie myśleliby, że to my zerżnęliśmy : )
27.10.2009 | 21:38 | lothronik ocenił tę grę na 10
» Ale problem jest taki, że PSX pojawił się w kioskach po naszej recenzji, więc ryku nie miał możliwości się niczym zasugerować, zresztą nawet jakby było odwrotnie, byłbym pewien, że tego nie zrobił. :) Nie przejmuj się, ryku ;*
27.10.2009 | 20:39 | mtz ocenił tę grę na 10
» Tu nie chodzi o to, co Ty czytasz, a o to, co czytają nasi czytelnicy. Nie mam nic do sposobu "na hitchcocka", ale jak renomowane pismo go używa, to u nas automatycznie wygląda to jak piąta kopia z tajwańskiej kalki kupionej na stadionie.
26.10.2009 | 14:55 | rykuzushi ocenił tę grę na 10
» psx extreme nie kupuje, innymi recenzjami też sugerowac się nie sugerowałem. Porównuje się tą grę do słów "hiczkoka" bo faktycznie jest tak jak stwierdził. Poza tym sami twórcy o tym wspominają.
26.10.2009 | 14:13 | lothronik ocenił tę grę na 10
» PSX Extreme. :) Tam rzeczywiście na początku jest o Hitchcocku. ;P
26.10.2009 | 13:31 | rykuzushi ocenił tę grę na 10
» źródło poproszę?
26.10.2009 | 13:17 | choody ocenił tę grę na 10
» Jeśli jeszcze w jakieś recenzji przeczytam albo usłyszę 'o hiczkoku, trzęsieniu itp' to mi się mózg zlasuje ;/ Wszystkie recenzje jakie czytałem posiadają ten żenujący wstęp ;/
26.10.2009 | 12:17 | rykuzushi ocenił tę grę na 10
» zawsze jest tak, że znajdzie się osoba, która potrzebuje zauważenia, w tym wypadku chodzi o wytykanie wad w grze, która została oceniona bardzo wysoko. Chciałbym tylko przypomnieć, że każda gra zalicza się do danego gatunku, w tym wypadku mamy gatunek platformowo przygodowy, gdzie strzelanie, skakanie, zagadki są na porządku dziennym. To o czym Ty piszesz, już było raz wprowadzone przez twórców - Alone in the Dark i jak się skończyło? Gra jest beznadziejna w sterowaniu, nie wspominając o gameplay'u - jest niegrywalna. Ja wolę dostać grę, która sprawi, że przez jej cały ciąg grania ani razu nie ziewnę, niż mieć masę zbędnych nowinek. Widać też, że nie grałeś w Uncharted 1 - tam to dopiero było ciągłe strzelanie.

Poza tym z idiotami nie rozmawiam ;)
25.10.2009 | 15:57 | mtz ocenił tę grę na 10
» Nie krzycz, Arku, bo tak nie wypada. Prowokacja prowokacją, ale i tak odpowiem na Twoje "zarzuty" : *

1. Co kto lubi. Ale imho jest strzelanie, jest planowanie walk, jest skradanie, jest skakanie, zagadek też kilka jest - tyle, żeby gracz nie klął, że znowu musi siedzieć i bawić się przekładniami, ale dosyć, żeby pokazać, że z Drake'a jest ktoś więcej, niż zwykły rabuś grobowców.
2. Patrz wyżej. Zbyt wiele zagadek spowolniłoby tempo gry i w efekcie odebrało jej klimat.
3. Cała masa ptaków i małp w Borneo, sporo zwierzaków w wiosce, wilki w jaskiniach..
4. Racja, ale.. Czy to przeszkadza?
5. Nie ma też otwartego świata, systemu rozwoju postaci, pobocznych questów.. Fakt, leniwi ci programiści.

Odsyłam na swojego kikoo bloga po wyjaśnienie, czemu dałem tej grze 10 ^^
24.10.2009 | 23:00 | tytacz
» Dla mnie to nie są wady ;). Gra jest świetna i zasługuje na najlepsze oceny.
24.10.2009 | 16:13 | arek303
» LUDZIE LITOŚĆI !!!!!!!

WSZĘDZIE TYLKO ZACHWYTY I ŚLINIENIE SIĘ NA WIDOK TEJ GRY. DLACZEGO NIKT , NIKT !!!! NIE WSKAŻE WAD:
1. GAMPLAY NUDNY TYLKO STRZELANIE I STRZELANIE I STRZELANIE I TAK W KÓŁKO !!!
2. BRAK ZAGADEK, DWIE NA CAŁĄ GRE !
3. GDZIE ZWIERZĘTA ? TYLKO PRZECIWNICY W OPANCERZONYCH KASKACH I CIUCHACH!
4. SŁABIUTKA INTERAKCJA , NICZYM NIE MOŻNA RZUCAĆ JAK np. W INDIANIE JONES 2003 BUTELKĄ, CZY KRZESŁEM W OPONENTA.
5. NIE MA GRYWALNYCH POJAZDÓW A W STARYCH TOMB RAIDERACH BYŁY!! LENISTWO PROGRAMISTÓW !!!

ZA NIEDŁUGO MAMY 2010 ROK, WIĘC WYMAGAJMY OD PROGRAMISTÓW NIE TYLKO ŁADNEJ GRAFIKI OCENA MAX 7/10 POZDRAWIAM HEJ!
21.10.2009 | 18:06 | mtz ocenił tę grę na 10
» Imo Borneo wygląda lepiej od dżungli z DF : o Na pewno inaczej, w końcu to dwa różne krańce świata.
21.10.2009 | 11:44 | rykuzushi ocenił tę grę na 10
» z lokalizacji, najbardziej podoba mi się tybet ;)
21.10.2009 | 08:30 | lothronik ocenił tę grę na 10
» No bo tam była tylko dżungla :P A tutaj to bodajże tylko Borneo, poza tym nie wygląda źle:)
21.10.2009 | 06:34 | ico72 ocenił tę grę na 10
» Dzungla w jedynce bardziej mi sie podobała :/
20.10.2009 | 22:30 | rykuzushi ocenił tę grę na 10
» od razu widać Twój entuzjazm Loth ;D Ja tam na szczęście wolę prawdziwą dupeczkę mojej dziewczyny ;D
20.10.2009 | 19:50 | lothronik ocenił tę grę na 10
» Dopisałem jeden plus od siebie :) Kocham tę grę i dupeczkę Chloe!!!!
20.10.2009 | 18:17 | mtz ocenił tę grę na 10
» "Sasquatsche" jako takie nie są azjatyckie, a amerykańskie : p - stąd Drake, dla jaj tak je nazywa. Do tego pragnę zwrócić uwagę na to, że "te niebieskie ludki" to też to, co nazywamy tu "sasquatschami" - Lazarevic odsłania maskę jednego z nich na wejściu do Shambhali. : ) ah - spojler alert.
20.10.2009 | 11:30 | rykuzushi ocenił tę grę na 10
» mi sasquatche przypadły bardziej do gustu niż chodzące szkietory. Poza tym może też dlatego, że nie musieliśmy z nimi tak ostro walczyć ;) A co do tych niebieskich ludków z Szambalii, to tak się z nimi męczyłem a dopiero na hardzie zauważyłem, że wystarczy dwa razy z kuszy żeby takiego położyć - co za ironia ;D

A oceniam grę i jako user i jako recenzent - czemu miałbym być traktowany inaczej?:D BTW. zostało mi ukończenie gry na poziomie Crushing i platyna do kolekcji :) Bardzo łatwo zdobywa się tu trofea.
18.10.2009 | 23:49 | Heviro
» Cieszcie się ludziska, że to nie ja recenzowałem uncharted , bo ocena byłaby w okolicach 8 gheghe.
Nie no żarcik . To naprawdę kawał niezłego kodu. Graaać!( Ja po ograniu u kumpla nie mogę się doczekać jak przyssę sie do swojej wersji )
18.10.2009 | 23:08 | mtz ocenił tę grę na 10
» To zombi. I to jeszcze bardziej zombiaszczy (: o?) niż Ci z jedynki, przy czym Ci z jedynki bardziej mi podeszli : ) ogólnie to mi te motywy fantastyczne nie przeszkadzają. Tylko Drake "nie mogący uwierzyć" mi tu nie pasuje, po tym, co widział poszukując El Dorado.
18.10.2009 | 07:26 | Albertos104 ocenił tę grę na 10
» Wiesz co, chcialbym sie z taba poklucic ale.... gosh u so damn right ;) Ale hej Okami zajelo mi ponad 50H i to dapiero byla masakra. Mowisz ze masz juz wszystkie skarby ?! - dobrze, oczekuj maila ;)

PS: Hej Rykuzushi, recenzujesz gre i zarazem oceniasz ja jako user ? hola, hola, nie zagapiasz sie ?
18.10.2009 | 01:50 | rykuzushi ocenił tę grę na 10
» to nie zombiaki, a sasquatche ;) nawet w dzienniku Drake'a jest napisane w Scare-o-meter. Mi natomiast podoba się efekt oczu, jedynie zastrzeżenia mam do Chloe, której oczy są naprawdę dziwne ;) Dłuższa? Mi się wydaje, że z powodu nieustannej akcji nie mamy okazji się nudzić, a zarazem nie czujemy by gra była długa, dopiero jak spojrzymy na licznik (20 godzin) to zastanawiamy się, kiedy to minęło? A skarby? Ja już zebrałem 90 ;)
18.10.2009 | 01:19 | Albertos104 ocenił tę grę na 10
» No, tu natomiast jest poprawnie...choc! "...I co najważniejsze, nie uświadczymy śmiesznych zombiaków..." czy aby na pewno ?! A w miescie Shambala to co ;) Ale to detal. Jedyne co mnie irytuje to oczy bohaterow, swieca sie jak gdyby byly wypolerowane w mleczku cif. Nie grzeszyla by, gdyby byla dluzsza oraz poniektore skarby bardziej widoczne, eeeehhhh zmuszony jestem postawic tu niska note...
Zaloguj się lub otwórz nowe konto w wortalu, aby zostawić komentarz...