
21.03.2007 | gasei
Factor 5, bo o nim mowa, znany jest głównie z bardzo dobrej serii Star Wars na current-geny czy Nintendo 64. Tymczasem na ostatnim Tokio Game Show pokazali, że są gotowi by robić produkty na konsole nowych generacji. Lair ma potencjał.
Słowo 'lair' po angielsku oznacza legowisko, schronienie czy jaskinię. Tutaj jednak chować się nie będziemy. Wręcz przeciwnie, demo prezentowane podczas TGS pokazywało etap otwartej przestrzeni pełnej wrogów. Ale od początku, w tej grze poruszamy się wielkimi, oślizgłymi jaszczurami, które jednym tupnięciem powalają małą kompanię rycerzyków. No, zawsze możemy z nich zejść, ale po co odejmować sobie przyjemności, prawda :]? Przede wszystkim to co rzuca się w oczy to grafika. W prawdzie prezentowane trailery i wspomniane już demo nie dorównują pierwszym renderom, ale wszystko jest do zrobienia (czego świetnym przykładem jest ostatnio Motorstorm). Ładne postacie, duża ilość oponentów na ekranie i majestatyczne smoki. Do tego dodaj szczyptę pięknych krajobrazów (woda!) i rozległość terenu, a przepis na Lair'a gotowy. Co więcej, gra ma oferować tryb 1080p - naprawdę można zaliczyć opad szczęki.
Ojcowie gry pokazali też wiele ciekawych rozwiązań w gameplayu. Smokiem będzie można sterować poprzez wbudowany w sixaxsisa czujnik ruchu. Z pewnością urozmaici to rozgrywkę. Co do jaszczurów to w grze ma być ich kilka rodzajów - Ice Dragon, Fire Dragon, Dark Dragon, itp. Będzie to pewnie powiązane z fabułą, ale jak łatwo się domyślić każdy z nich będzie inaczej się zachowywał czy będzie posiadał inny repertuar ataków. Ponadto nasz pupilek będzie zionął ogniem(lub lodem w zależności od bestii) na różne sposoby, np. - przy lekkim 'tapnięciu' kółka puści on siarczystego fireballa, a kiedy je przytrzymamy huknie gorącą falą płomieni. Ciekawostką jest, iż kiedy potwór pod naszym dowództwem pożre żołnierza odnowi mu się energia. Oczywiście naszym przeciwnikami będą także inne smoki. Z nimi będziemy walczyć aktywując tzw. Killing Moves. W odpowiednim momencie trzeba będzie wcisnąć odpowiedni przycisk, a dzięki temu obejrzymy skryptowany przerywnik. I tak krok po kroku powalimy najpierw jeźdźcę a potem jego smoka. A to wszystko to pewnie tylko kawałek tortu zwanego Lair.
Marzy mi się mistyczny, baśniowy świat, pełen pięknej fabuły i epickiej przygody. Taki Lair w skórze Shadow of the Colossus. Jak będzie ? Zweryfikuje czas, ale jeśli panowie z Factor 5 wykorzystają potencjał i tematykę tego tytułu to może to być hit. Oby tak było!