
07.08.2007 | daniru
Niebiański miecz to broń zesłana przez Bogów na ziemię, która ma czekać na swojego prawowitego właściciela. Król Bohan, prowadzony chęcią posiadania go, atakuje kraj oraz klan, który sprawuje nad nim opiekę. Nariko - jego członkini, w akcie desperacji porywa miecz i z pragnieniem zemsty rzuca się do walki z liczną armią Bohana. Niebiański miecz daje jej ogromną siłę, lecz w rękach śmiertelnika wysysa z posiadacza życie, w wyniku czego Nariko umiera na polu bitwy. Tak zaczyna się historia którą będziemy kontynuować w Heavenly Sword, kontrolę nad Nariko przejmujemy w retrospekcjach jej kilku ostatnich dni życia. Być może jest to inspiracja zaczerpnięta z God of War, gdzie Kratos na początku gry popełnia samobójstwo, na dalszą część tej historii trzeba było czekać aż do końca gry. Czy w podobny sposób potoczą się losy Nariko - to się okaże dopiero w pełnej wersji gry, wiadomo także, że wysysanie energii z Nariko przez miecz nie będzie wpływało na gameplay, ma to tylko znaczenie w fabule.
Główny trzon Heavenly Sword opiera się na grupowych walkach. Nie doświadczymy w grze eksploracji ani żadnych elementów platformowych co zostało potwierdzone przez twórców. Na zagadki architektoniczne również nie ma szans - Nariko nie potrafi skakać co właściwie je wyklucza. Szkoda że nie znajdują się w grze te wszystkie elementy, to one w dużej mierze decydowały o sukcesie takich gier jak God of War czy Ninja Gaiden. Miejmy nadzieję że walka zrekompensuje te wszystkie braki. Poza samą walką czekają nas także scenki Quick Time Events (naciskanie sekwencji przycisków wyświetlanych na ekranie). W połączeniu z piękną grafiką, profesjonalną reżyserią i ogromną dynamiką potrafią wypatroszyć gałki oczne. Ostatnim elementem gameplay'u jest strzelanie z bazuki do armii Bohana. Wystrzelonym pociskiem sterujemy za pomocą sensorów SIXAXISa, starając się namierzyć jak największą grupę wojowników. Wygląda to bardzo efektownie, ile w tym frajdy dowiemy się we wrześniu. Pozostaje jeszcze kwestia siostry Nariko - Kai. Czy jest ona postacią grywalną? Cóż, twórcy sami chyba nie wiedzą. Zaprzeczają temu w wywiadach, chociaż w wersji z tegorocznego E3, Kai jest grywalną postacią. Walczy ona kuszą, sterowanie jest takie samo, jak w przypadku bazuki. Poziomy Kai wyglądają świetnie, miejmy nadzieję że pojawią się w finalnej wersji gry.
System walki zawarty w Heavenly Sword jest bardzo prosty do opanowania, nie dla masherów, lecz za to bardzo dynamiczny i widowiskowy. Niebiański miecz może przybrać trzy formy. Podstawowa to przeznaczona do walki szybkiej, druga do walki na dystans i trzecia do wyprowadzania wolnych ale bardzo potężnych ciosów. Każda forma ma swoje zastosowanie w zależności od liczby otaczających nas przeciwników, nie należy jednak używać zbyt często tych samych ciosów - przeciwnicy uczą się takowego i umiejętnie go blokują.
Nariko potrafi również blokować ataki, w zależności jakiego koloru są smugi ataku który wyprowadza przeciwnik. Jeżeli smuga jest niebieska można zablokować atak w pozycji szybkości, jeżeli smuga jest pomarańczowa - w pozycji siły. Po poprawnie wykonanym bloku Nariko potrafi wyprowadzić efektowną kontrę. Ataki które oprócz siania spustoszenia dodatkowo ładnie wyglądają zapełniają wskaźnik stylu. W zależności od jego zapełnienia po naciśnięciu kółka Nariko wykonuje potężny atak, który przy całym zapełnionym wskaźniku potrafi wykończyć wszystkich przeciwników na danym poziomie. Sensory ruchu SIXAXISa również tutaj znajdują swoje zastosowanie, szarpnięcie padem powoduje powstanie Nariko po upadku czy podskok do wyprowadzenia combosa w powietrzu. Można też przechylaniem pada obracać kamerę. Poza starciami z armią króla Bohana czeka na nas także do pokonania kilku bossów. Zaprojektowani są wyśmienicie, z większym rozmachem niż miało to miejsce w God of War. Pojedynki z nimi będą się opierać po części na tradycyjnej walce jak i na QTE. W trakcie gry Nariko będzie zdobywała nowe umiejętności, tak więc nie ma szans na nudę.
Oprócz głównego trybu gry, w listopadzie będzie dostępny do pobrania darmowy tryb online. Ma on zawierać 6 trybów, między innymi Deathmatch, Capture the Flag czy klasyczny versus jeden na jednego.
Aspektem który najbardziej rzuca się w oczy przy spotkaniu z Heavenly Sword bez wątpienia jest grafika. Można się nawet pokusić o stwierdzenie że jest to obecnie najbardziej widowiskowa gra na PS3. Nie chodzi mi tu tylko o mnogość efektów i filtrów, ostrość tekstur czy ilość postaci na ekranie naraz, ale o wykonanie, animacje postaci oraz reżyserię. Do realizacji zaangażowano Andy'ego Serkinsa znanego bliżej z roli King Konga lub Smeagola we "Władcy Pierścieni". Andy zasiadł na krześle reżysera, zaangażował do pracy nad grą ekipie WETA Digital, która odpowiada za efekty specjalne we "Władcy Pierścieni" i "King Kongu". Oprócz tego Andy zagrał gościnnie postać króla Bohana. Aktorko, odpowiedzialnym za Nariko i Kai umiejętności i talentu również nie brakuje. Wszystkie scenki są zrealizowane z ogromnym rozmachem i świetną grą aktorską, dzięki temu mamy wrażenie że oglądamy megaprodukję rodem z Hollywood. Efekty dźwiękowe również stoją na najwyższym poziomie, do ich realizacji także zaangażowano profesjonalistów. Muzyka jest bardzo intrygująca, jednocześnie pasuje do klimatu gry.
Heavenly Sword bez wątpienia będzie hitem, sprzeda setki tysięcy konsol i wyznaczy nowe kierunki w grach video. Jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście - gorąco polecam złożyć pre-order.