Avatar
Witaj Gościu
Star Wars The Force Unleashed to całkiem nowe spojrzenie na serię, wypełniające lukę między obiema trylogiami, a także obierające całkiem nową drogę nie tylko w stosunku do serii.
15.02.2008 | daniru
Ostatnio można często spotkać się ze stereotypem, że gry na konsole nowej generacji to w zasadzie to samo co na poprzednie, tylko więcej i ładniej. Miło zatem spojrzeć na produkcje, które z dobrze znanych schematów wyciągają całkiem nową jakość. Star Wars The Force Unleashed na pewno należy do tej grupy a nawet jest to głównym priorytetem twórców. Całkowicie zmienił się gameplay poprzez uczynienie z mocy naszej docelowej i podstawowej broni.

Akcja najnowszego dzieła Georga Lucasa rozgrywa się dokładnie między III a IV epizodem filmu. Niesie to ogromny potencjał, gra ma szansę zostać oficjalnym łącznikiem dwóch trylogii, który fabułą nie ustępuje filmom nie mówiąc o tym, że twórcy mogą znaleźć złoty środek pomiędzy trylogiami żeby zadowolić fanów obu. Głównym bohaterem jest tajemny uczeń Vadera a jego historię będzie można poznać nie tylko w grze ale także powstanie powieść oraz seria komiksów. Nie ujawniono zbyt wielu szczegółów dotyczących fabuły, lecz twórcy zapewniają że postać ucznia jest bardzo wiarygodna i nie będzie się kłócić z fabułą filmów. Pojawią się sławne postaci z filmu, jedną z nich będzie księżniczka Leia, która ma odegrać bardzo ważną rolę w grze. Nie będzie ona też do końca liniowa, czasami gracz stanie przed wyborem decydującym o zakończeniu, losie bohatera oraz postaci wplątanych w intrygę.

Odświeżenie schematu rozgrywki o którym wspomniałem na samym początku odnosi się nie tylko do systemu walki, wpłynie to znacząco na całą grę. W poprzednich osłonach jak Jedi Outcast czy Jedi Academy była możliwość korzystania z mocy, lecz na dłuższą metę i tak nie miała większego sensu w obliczu walki mieczem świetlnym. Tym razem jest zupełnie na odwrót - korzystanie z mocy jest znacznie bardziej opłacalne i daje ogromne poczucie siły. Tricków jakimi będziemy mogli się popisać jest sporo a przy zniszczalnym i interaktywnym środowisku da to jeszcze więcej możliwości. Szczególnie ciekawie wygląda połączenie mocy z mieczem świetlnym i wykorzystanie tego na wiele sposobów: można na przykład podnieść przeciwnika do góry i przebić go mieczem lub z każdym machnięciem rozsiewać falę piorunów. System walki jest bardzo widowiskowy, łatwo dostępny lecz jednocześnie głęboki. Combosów jest sporo, można także je dokupić za punkty zdobywane w trakcie gry. Istnieje także możliwość upgrade'owania miecza świetlnego czy postaci lub po prostu zmienić jej kostium. Dzięki nowo dokupionym umiejętnościom można nawet rzucić szturmowcem w statek żeby spowodować wybuch zabijający resztę oddziału. Oczywiście gra nie będzie taka prosta - za korzystanie z mocy przyjdzie nam zapłacić punktami Force zdobywanymi w trakcie gry.
Spotkamy również różne typy przeciwników czasami odpornych na moc, a czasami trzeba będzie się z nimi "siłować mocą" co po prostu oznacza szybkie naciskanie klawisza żeby przechylić szalę zwycięstwa. Po zmaganiach ze sługusami przyjdzie czas na bossów, z którymi walka będzie zwieńczona sekwencją QTE. Chciałbym jeszcze wspomnieć pamiętnym zwiastunie, w którym uczeń ściągnął z nieba statek kosmiczny, rozbił go o ziemię i zatrzymał dokładnie przed sobą. Otóż ten fragment na pewno pojawi się w grze i będzie miał istotne znaczenie.


Jak przystało na grę aspirującą do miana bycia najlepszą z sagi Gwiezdnych Wojen imponuje również od strony technicznej. Oprócz wielu zaawansowanych efektów graficznych użyto sporo nowinek technicznych począwszy od Havoc'a (odpowiedzialnego za realistyczną animację i fizykę) poprzez Euphorię (wszelaka interakcja z otoczeniem, nie tylko bohatera ale także przeciwników) oraz DMM (symulacja konsystencji szkła, metalu, drewna i tym podobnych dzięki czemu powstaje bardzo realistyczny obraz destrukcji). Jest to szczególnie imponujące kiedy te wszystkie efekty możemy łączyć i podziwiać jednocześnie. Zobrazuję to taką oto sytuacją: podnosisz przeciwnika w powietrze, w międzyczasie łapie się on skrzynki licząc że pozostanie na ziemi (Euphoria), rzucasz go o szklaną szybę która rozpada się na setki kawałków (DMM) a przeciwnik realistycznie upada na ziemię (Havoc). Również odpowiednie ruchy kamery potęgują wrażenia płynące z rozgrywki a to wszystko przy dźwiękach jednego ze znanych wszystkim tematów muzycznych z Gwiezdnych Wojen.

Star Wars The Force Unleashed na dzień dzisiejszy zapowiada się znakomicie, śmiem nawet stwierdzić, że szykuje się najlepsza gra spod znaku Gwiezdnych Wojen. Z doświadczenia wiem jednak, że to nie pierwszy tytuł który się tak zapowiadał, a nic nie zdziałał, dlatego z werdyktem wstrzymam się do sierpnia - bo właśnie wtedy ma nastąpić premiera gry.

Opinie naszych Czytelników

13.04.2008 | 19:36 | krukpl
» Wreszcie otrzymamy Gwiezdne Wojny w pełni poświęcone Ciemnej Stronie Mocy, yeah! :)

Swoją drogą, świetna zapowiedź.
Zaloguj się lub otwórz nowe konto w wortalu, aby zostawić komentarz...