Avatar
Witaj Gościu
W dobie totalitarnych rządów, podsłuchów i monitoringu do przekazywania poufnych informacji zatrudniani są członkowie elitarnej grupy "gońców".
02.04.2008 | daniru
Są oni szczególnie znani ze skłonności do korzystania z najbardziej niekonwencjonalnych metod, żeby dostarczyć wiadomość na czas. Faith - jedna z nich, niespodziewanie wplątuje się w intrygę rządową próbując uratować porwaną siostrę przy okazji próbując zdemaskować sekrety władzy. Jej mentorem jest Mercury, który często wspomaga ją wskazówką dotyczącą misji.

Mirror's Edge to nowatorska produkcja prezentująca fuzję gatunków action adventure i FPP, śmiało manifestująca inspirację gigantami Ubisoftu typu Prince of Persia czy Assassin's Creed. W przeciwieństwie do typowej gry FPS, gdzie główną rolę odgrywają broń i ręce bohatera, tutaj skoncentrowano się na przekazaniu graczowi świadomości własnego ciała. Swoboda ruchu pozwala na wiele akcji, które umożliwiają dotarcie do wyznaczonego celu na kilka, może nawet kilkanaście sposobów. Jako Faith przyjdzie Wam niejednokrotnie pokonywać drogę poprzez miasto szaleńczo biegnąc i skacząc po jego dachach. Najlepiej taka taktyka sprawdza się, jeżeli zachowujemy ciągłość wykonywanych akcji i nie zatrzymujemy się. W przeciwnym wypadku, może nie być możliwości pokonania danej odległości pomiędzy budynkami i konieczne będzie szukanie alternatywnej drogi. Nie jest to jakaś strata - ścieżka jaką obierzecie zależy tylko od Was a Faith posłusznie nią podąży.


Wachlarz ruchów jest ogromny jak na grę FPP. Oprócz klasycznych skoków można biegać po ścianach, odbijać się od nich, wspinać się po gzymsach, drabinach i rurach a to wszystko bardzo dynamicznie i jednocześnie płynnie. Chociaż wybór drogi należy całkowicie do nas, gra zawsze zaznaczy tę najbardziej optymalną czerwonym kolorem mocno kontrastującym z nieskazitelnym błękitem miasta. Jak już poruszyłem aspekt miasta, warto wspomnieć o tym, że pomimo tego, iż jest ono otwarte, to nie znajdziemy tutaj żadnych misji pobocznych. Autorzy stoją przy swoim i nawet nie mają tego w planach, a skoncentrują swoją uwagę na głównym wątku fabularnym. O ile będzie odpowiednio długi, nie mam zastrzeżeń, obecnie mówi się o dwunastu godzinach gry za pierwszym podejściem. Oprócz tego, autorzy pracują nad drugim trybem gry, który jest jeszcze tajemnicą. Zaryzykuję stwierdzić, iż będzie on polegał na przekazywaniu informacji dla klientów poza wątkiem fabularnym. Z drugiej strony to brzmi jak misja poboczna, czego wprowadzenia DICE unikają jak ognia.

Pomimo częściowego odcięcia się od typowych cech gatunku FPS, Mirror's Edge oprócz systemu walki oferuje możliwość użycia broni palnej, lecz nie są one zbyt praktyczne bowiem ograniczają one zwinność Faith a amunicji będzie jak na lekarstwo.
Jedynym sposobem dzięki któremu możemy zdobyć broń palną jest wyrwanie jej przeciwnikowi z ręki, do dyspozycji mamy 15 rodzajów, broń biała prawdopodobnie się nie pojawi. W finalnej wersji gry zobaczymy także bullet time, tutaj nazwany reaction time. Chociaż nie dane mi było tego zobaczyć osobiście, w grze mają pojawić się zagadki logiczne. Mam tylko nadzieję, że to oznacza coś więcej niż typowe łamigłówki architektoniczne żywcem wyciągnięte z Assassin's Creed. Tyle możliwości nie mogłoby sprawdzić się w praktyce gdyby nie intuicyjne i proste sterowanie. Do najważniejszych akcji obsadzono dwa główne przyciski, góra służy do wspinaczki a dół do zejścia z krawędzi.


Dzięki takiej prostej kombinacji kilku klawiszy można dokonać cudów. Oprócz tego, wrażenia potęguje niesamowita praca kamery. Każdy cios, skok czy upadek jest akcentowany realistycznym wstrząsem, podobnym do tego, który mogliśmy zaobserwować chociażby w Call of Duty 4. Podobnie jest ze skokami - w ich trakcie kamera "zahacza" o nogi bohaterki. Gwarantować ma to niespotykane dotąd utożsamianie się z postacią i uświadomienie sobie jej cielesności a wszystko to w idealnych proporcjach. Dla przykładu: podczas biegu kamera trzęsie się, ale nie na tyle alby zapanował chaos, lecz wystarczająco, żeby czuć, że postać biegnie. Na aspekt utożsamiania się gracza z główną bohaterką panowie z DICE kładą spory nacisk i szczerze powiedziawszy jestem bardzo zaintrygowany dotychczasowymi efektami - wszak to pierwsza gra tego typu nie licząc King Konga.

Trudno cokolwiek powiedzieć o grafice czy animacji, lecz materiały które ujrzały światło dzienne prezentują się niesamowicie. Na brawa zasługuje bardzo udany design lokacji, zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Bardzo pozytywne wrażenie wywarł na mnie pomysł akcentowania pewnych obiektów wyraźnie kontrastujących z wszechobecnym błękitem. Poza funkcją artystyczną, elementy te wskazują nam drogę lub mają za zadanie przykucie naszego wzroku do czegoś niezwykłego. Gra śmiga na silniku Unreal Tournament 3, jedynym wyjątkiem jest system oświetlenia "Beast" powstały w studiach Szwedów na specjalne zamówienie DICE. Efekt możecie sami zobaczyć na screenach a jest na co patrzeć. Ponoć w obecnym stadium prac nad grą, framerate dławi się co chwilę, miejmy wię nadzieję, że żadna z tych niedoróbek nie przedostanie się do finałowego produktu.

Mirror's Edge wydaje się mieć wszystko czego potrzeba żeby zostać hitem: ciekawą fabułę, niesamowitą grafikę, nowatorskie rozwiązania. Największą ironią jest jednak to, że za ten tytuł odpowiada firma znana z bezustannego odcinania kuponów - EA Games. Osobiście cieszy mnie kierunek jaki został obrany i trzymam mocno kciuki żeby panowie z DICE wyrobili się na premierę jeszcze w tym roku, bez opóźnień i bez błędów tak jak obiecali.

Opinie naszych Czytelników

29.12.2008 | 15:30 | bartg
» Przecież na PS Store juz demo mozna ściągnąć :). Zajebiście się gra, juz nie moge się doczekać premiery :)
23.04.2008 | 00:05 | krukpl
» Z zapowiedzi wynika, że gra będzie stała na bardzo dobrym poziomie, powiedzcie mi jednak czemu główna bohaterka ma taką brzydką twarz? :)
04.04.2008 | 16:15 | daniru
» popieram zdanie auronixa. Do dzisiaj czasami włączam sobie spider-mana 3 zeby posmigać po dachach. A poza tym Mirror's Edge nie opiera się tylko na bieganiu po dachach, będą także akcje wewnątrz (których design jest z kolei zielono-biały). Nie zamieściłem screena z wnętrzem bo na razie nie ma, są same artworki.
04.04.2008 | 15:57 | auronix
» Lemon, nie mów że nie skosztowałeś nigdy przygód Lary Croft tudzież Nariko.

Co do kwestii nudzenia się po dwugodzinnym śmiganiu po mieście- a biegając w GTA kilka godzin też ci się nudziło? Bo mi jakoś nigdy(mimo że nie jestem fanem serii, a dokładnie wszystkiego po GTA2). Team pracujący nad grą doskonale zdaje sobie sprawę z wyzwania jakie stoi przed nimi i gwarantuję ci że dopilnują tego elementu.
04.04.2008 | 14:42 | Vuinine
» Gra naprawdę znakomicie się zapowiada, oby tylko nie było spadków framerate, bo tego nie nawidzę w grach. Cieszy mnie też, że będziemy grać dziewczyną, bo jeszcze nigdy nie prowadziłem w grze kobiet (chyba, że w Pokemonach. Che che :P).
04.04.2008 | 00:24 | rykuzushi
» coś a'la yamakazi, tylko jaki tego będzie sens?:) Chyba po dwóch godzinach przedzierania się przez miasto dachami, może mi się znudzić, nie? Ciekawe czy będzie możliwość podróżowania "dołem" :>
03.04.2008 | 11:45 | Buzzard
» Kurcze narobiles mi smaka ta zapowiedzia :) A te screeny prezentuja sie pieknie, chyba nawet zbyt pieknie.
03.04.2008 | 10:38 | daniru
» Mi nadal ciężko uwieżyć, że to tak wygląda real time.
03.04.2008 | 09:11 | rykuzushi
» Gra naprawdę zapowiada się znakomicie. Sam wygląd środowiska jest taki żywy i kontrastowy, mam nadzieję, że nie będziemy musieli długo czekać :)
Zaloguj się lub otwórz nowe konto w wortalu, aby zostawić komentarz...