Avatar
Witaj Gościu
Nabór do redakcji
To było do przewidzenia. Nathan Drake powróci już wkrótce z kolejną przygodą, tym razem wyruszając śladami XIII-wiecznego odkrywcy Marco Polo.
11.01.2009 | lothronik
Ponownie spodziewać się możemy zawiłej fabuły, pięknej grafiki, sprawdzonej mechaniki. Koniec zapowiedzi. No dobra, żartowałem.

Uncharted: Drake's Fortune już od pierwszego pokazu wzbudzał olbrzymie emocje. Słusznie, ponieważ Naughty Dog stworzyło wspaniały produkt, zawierający w sobie najlepsze cechy takich gier, jak Gears of War, Tomb Raider, czy Splinter Cell. Milion sprzedanych gier mówi samo za siebie. I w ten oto sposób, pod koniec grudnia, do sieci trafiły dwa trailery. Pierwszy, krótszy, ukazywał zakrwawionego Nathana, przedzierającego się przez wysoki śnieg z cennym znaleziskiem w ręku. Drugi film zawierał już trochę więcej akcji: Nathan przebudził się, przypięty do siedzenia wykolejonego pociągu, który zwisa na krawędzi przepaści, a wagon z bohaterem jest w położeniu równoległym do ziemi. Maszyna zaczyna się zsuwać, przedmioty latają gęsto, a z głośników wydobywa się znane: ‘Holy craaaaaaaap!'.

Cały czas nie ujawniono, gdzie rozgrywać się będzie akcja - ośnieżone góry nasuwają skojarzenia z Tybetem, jednak wiadomo, że akcja gry nie będzie rozgrywać się tylko w białej otoczce. Z do tej pory udostępnionych screenów wynika, że Nathanowi przyjdzie walczyć w wyludnionym mieście, ale wiadomo również o jaskiniach czy katakumbach. A o co trzeba walczyć? O pewien kamień, który spełnia życzenia posiadacza, zwany Cintamani. Znaleźć go można w legendarnym mieście Shambhala, i to właśnie jest cel wyprawy Nathana, oraz... ścigających go najemników, pod kierownictwem dotąd nieznanego warchoła. Jednak, aby Nathanowi nie było smutno, dostanie koleżankę do towarzystwa - nie jest to sprawdzona Elena (Naughty Dog nie potwierdziło, czy w grze pojawi się jakaś postać z pierwszej części), ale Australijka, Chloe Frazer, równie przebiegła i urocza.

To co irytowało niektórych przy okazji pierwszej części to zbyt duża przewaga strzelanin w stosunku do pozostałych elementów (zagadki, elementy platformowe). Tym razem wszystko ma ze sobą współgrać, nie będzie widocznego podziału na sekcje takie a takie - np. walka z przeciwnikami ma zostać połączona ze skokami z platformy na platformę. Jeśli chodzi o samo używanie broni palnej, spodziewać się możemy pewnych innowacji, a cały system został znacznie ulepszony.
System osłon i strzelania zza winkla już nie powinien sprawiać problemów - Nathan przykleja się intuicyjnie do najbliżej położonej zasłony, zaś podczas przeskakiwania pomiędzy nimi możliwe jest naciskanie za spust. Podobnie jest z każdą inna pozycją - Nathan może strzelać w każdym momencie, czy to wisząc, skacząc, czy huśtając się na sznurze. Pojawi się również coś, nazwane action stealth, czyli przed rozpoczęciem ostrzału będzie można trochę się poskradać, aby zająć lepszą pozycję do rozpoczęcia walki, po drodze zabijając po cichu rozstawionych gdzieniegdzie przeciwników - po całkowite ominięcie cichaczem walki nie będzie niestety możliwe. Koniec też z małą różnorodnością przeciwników - typów wrogów będzie o wiele więcej. Na przykład wrogowie z tarczami dzielnie bronić się będą przed headshotami. Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, aby taką tarczę delikwentowi odebrać i samemu wykorzystać do obrony... W ostateczności zawsze z pomocą przychodzą własne pięści, szczególnie teraz, kiedy wachlarz ciosów Nathana zdecydowanie się powiększy. Do tego, zrezygnowano całkowicie z Quick Time Events i teraz wszystkie elementy będą odbywać się bez skryptów. Ostatnia z nowości to system free climbing - wspinanie się bez żadnych ograniczeń.

Strona techniczna produkcji wspierana jest przez autorski silnik o nazwie Naughty Dog ENGINE 2.0, dający zdumiewające efekty. Grafika ma zostać jeszcze bardziej dopieszczona, tekstury będą ostrzejsze, efekty świetlne bardziej dopracowane. Co zaskakuje, autorzy jeszcze bardziej udoskonalają animację. W pierwszej części działała ona na takiej zasadzie, że poszczególne części ciała były animowane oddzielnie. Tym razem zastosowano to samo rozwiązanie, jednak części ciała niewspółgrających ze sobą i animacji ma być jeszcze więcej. Szok! Do tego, Nathan będzie przybierał postawę w zależności od tego, w jakiej sytuacji się znajduje - tzn. jeśli jest pod ostrzałem automatycznie się uchyli i skryje głowę w dłoniach. Kolejne oklaski należą się za śnieg - zarówno ten lecący z nieba, jak i leżący na ziemi - ponieważ będzie na tym samym poziomie dopracowania, co woda w części pierwszej. Doznania dźwiękowe też się zmienią - wszelakie odgłosy będą bardziej realistyczne, a dźwięk rozchodzić po danej lokacji i odbijać od ścian i przedmiotów.

Zapowiada się więc świetna kontynuacja, bardziej dopieszczona, ale wzorująca się na pierwowzorze. Styl rozgrywki ma pozostać podobny do pierwszego Uncharted. Szkoda, tylko, że do premiery gry jeszcze mnóstwo czasu - planuje się ją dopiero na jesieni tego roku. Nathanie, czekamy na ciebie!

Opinie naszych Czytelników

12.01.2010 | 18:01 | kubusko
» <jak tornado>
01.03.2009 | 10:22 | brather
» Nathanie, czekamy na Ciebie !
14.01.2009 | 04:28 | alexx-1
» Gra będzie wymiatać i nie ma w tym wątpliwości.
12.01.2009 | 10:25 | mtz
» No akurat w tej chwili mamy ogólne pojęcie o czy mgra będzie, a za kilka miesięcy dużo więcej ciekawych detali będzie ujawnionych. Teraz to takie lanie wody w sumie - będzie fajniej i lepiej, a konkretów brak ; )
12.01.2009 | 03:09 | lothronik
» Nie sądzę, żeby była za wcześnie. Za kilka miesięcy znów można napisać kolejną, choć i tak z pewnością do tego czasu przybędzie tylko trochę screenów, i jakichś niepotrzebnych nikomu do szczęścia szczegółów. ;)
11.01.2009 | 17:38 | mtz
» Primo dużo za wcześnie ta zapowiedź. Secundo, warto było by ją przeczytać przed publikowaniem, bo wesołych środków stylistycznych i nowych konstrukcji gramatycznych trochę w niej jest ; )
Zaloguj się lub otwórz nowe konto w wortalu, aby zostawić komentarz...