Avatar
Witaj Gościu
Nabór do redakcji
Osobiście irytuje mnie fakt, że developerzy zaniedbują czasem tryb dla pojedynczego gracza skupiając się na multiplayerze.
13.12.2009 | karl
Dziś, jednak zdecydowana większość graczy jest w stanie poświęcić kilka godzin gry singleplayera dla dobrego multi co świetnie obrazuje najnowszy COD (miodny multi, ale za to single trwa 5 godzin). Podobną ścieżką - co panowie z Infinity Ward - poszli producenci Battlefield: Bad Company 2. Co prawda nie możemy jeszcze ocenić w tej grze kampanii dla pojedynczego gracza, ale za to o rozgrywce wieloosobowej możemy powiedzieć już naprawdę sporo.

W pierwszej kolejności chciałbym zacząć od rzeczy, która zawsze jako pierwsza rzuca się w oko, a developerów kosztuje naprawdę sporo pracy i pieniędzy. Otóż czasem, jednak warto poświęcić trochę $ i sił by osiągnąć taką oprawę wizualną gry, do jakiej doszli panowie z Digital Illusions. Grafika w najnowszym Battlefieldzie prezentuje naprawdę przyzwoity poziom. O ile otoczenie w jakim miałem okazję walczyć było trochę monotematyczne (piasek, piasek, szary budynek, piasek, kępka trawy i znowu piasek, piasek...) to modele postaci są wykonane bardzo dobrze. Co więcej atutami nowego Bad Company będzie nie tylko dobra grafika, ale również świetna fizyka. Żołnierze poruszają się w realistyczny sposób i mamy wrażenie, że naprawdę uczestniczymy w prawdziwej bitwie. Jeśli dołożymy do tego dobrze dograne głosy poszczególnych wojaków to mamy naprawdę wybuchową mieszankę.

Myślę, że warto teraz wspomnieć o samej rozgrywce. Zanim nastąpi respawn, zawsze mamy okazję wybrać jedną z dostępnych klas. Jeśli lubimy być pomocną dłonią dla naszych kompanów świetnym wyborem będzie dla nas medyk, jeśli preferujemy majsterkowanie przy sprzęcie koniecznie powinniśmy zdecydować się na inżyniera, natomiast gdy lubimy po prostu strzelać idealną dla nas będzie klasa zwykłego żołnierza.

W momencie gdy nie zadowala nas żadna z powyższych opcji zawsze możemy wziąć do ręki snajperkę, włożyć na siebie kurtkę z liści i strzelać do przeciwnika z dużych odległości przy dobrym kamuflażu (co kto lubi).
W grze miałem okazję przetestować standardowy scenariusz, który możemy krótko nazwać: plant or defuse bomb. W momencie gdy jedna drużyna podkłada bombę, ta zaczyna odliczać czas pozostały do wybuchu w niezwykle głośny sposób. Dzięki temu ekipa przeciwna dokładnie wie gdzie ma się udać aby ją rozbroić.

Po czasie spędzonym przy Bad Company 2 mogę stwierdzić, że szykuje nam się naprawdę dobry tytuł. Co prawda gra nie jest wolna od błędów i niedoróbek, ale w końcu beta to beta, błędy muszą być. Myślę, że spokojnie możemy czekać do marca przyszłego roku na premierę najnowszego Battlefielda bo zapowiada się naprawdę porządny kawałek kodu.


Powyższy tekst jest pisany na podstawie multiplayerowej bety Battlefield: Bad Company 2, która została nam udostępniona przez Electronic Arts Polska. Serdecznie dziękujemy!

Opinie naszych Czytelników

28.12.2009 | 13:08 | kubusko
» myślę, że będzie OK
17.12.2009 | 08:25 | ico72
» Osobiscie uwaza ze BC2 ma duzo lepsze multi niz MW2
Zaloguj się lub otwórz nowe konto w wortalu, aby zostawić komentarz...