Recenzja „A Plague Tale: Innocence”

A Plague Tale: Innocence

Jeśli uważaliście na lekcjach historii w szkole podstawowej czy liceum to z pewnością znany jest Wam termin "czarnej śmierci", czyli jednej z największych epidemii w dziejach ludzkości, epidemii dżumy, której rozprzestrzenianiu w dużej mierze winne były średniowieczne szczury. I to właśnie one, a także pewne rodzeństwo, są głównymi bohaterami A Plague Tale: Innocence, a dzięki grze możemy spojrzeć na te wydarzenia z XIV wieku z nieco innej perspektywy.

W średniowieczu wśród szczurów. Premiera A Plague Tale: Innocence

W średniowieczu wśród szczurów. Premiera A Plague Tale: Innocence

O ile w niedawno wydanym Days Gone mierzymy się z hordami świrusów, tak w wydanym właśnie A Plague Tale: Innocence przyjdzie nam się zmierzyć z plagą szczurów. Szczury, oprócz tego, że z niezwykłą skutecznością roznoszą choroby wszelkiej maści to w dużej grupie mogą być śmiertelnie niebezpieczne, szczególnie jeśli są wygłodniałe. Z tym problemem, a także z siłami Inkwizycji, zmierzą się Amicia i jej pięcioletni brat Hugo, którzy przemierzają średniowieczną Francję by odnaleźć swoją matkę. Zobaczcie zwiastun premierowy oraz trochę rozgrywki.

Marvel’s Avengers

Marvel’s Avengers

Avengersi to marka sama w sobie, która szerszą rozpoznawalność zawdzięcza kinowym hitom z ostatnich dziesięciu lat. Nic więc dziwnego, że każdy chce wycisnąć z Mścicieli ile się tylko da, także w branży gier. Licencję od Marvela postanowiło nabyć Square Enix i przygotowało grę o mało oryginalnym tytule "Marvel's Avengers", w której wcielić się możemy w ulubionych superbohaterów i po raz kolejny uratować świat, a wcześniej swoje dobre imię.

Ghost of Tsushima

Ghost of Tsushima

Na sam koniec generacji przenosimy się do feudalnej Japonii, by jako wywodzący się z samurajskiego klanu Jin Sakai stawić czoła mongolskiemu najeźdźcy.

Na tapecie
Marvel's Avengers