Recenzja „Army of Two”

Army of Two

Wyobraź sobie, że razem z kumplem jesteście najemnikami, ludźmi, którzy za parę tysięcy dolców podejmą się każdego zadania, nawet najbardziej karkołomnego. Tak w skrócie można opisać nowy produkt EA. To bardzo rzadki widok w produkcjach Electronic Arts, gdzie przekleństwa snują się z ust bohaterów jak atak ślinotoku, gdzie krew leje się strumieniami, a na dodatek jest sporo nawiązań do wydarzeń z 11 września 2001 roku. Zostałem miło zaskoczony, więc dlaczego nie przyłączyć się do armii dwóch?

Death Stranding

Death Stranding

Hideo Kojima, jeden z najbardziej charakterystycznych twórców gier, przymusowo porzucił swoją flagową serię Metal Gear Solid i postanowił, przy współpracy z Sony, przygotować całkowicie nową produkcję, od pierwszej zapowiedzi jawiącą się jako niesamowicie tajemnicza. Wystarczy napisać, że na pierwszym zwiastunie oglądaliśmy przez trzy minuty nagiego Normana Reedusa i leżące nad brzegiem morza niemowlę z przewodem zamiast pępowiny. Każdy wtedy zastanawiał się - o co chodzi? Po trzech latach już wiadomo: Death Stranding to po prostu gra o... pracy kuriera. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

MediEvil

MediEvil

Pierwsza konsola PlayStation miała kilka swoich ikonicznych postaci. Jedną z nich był bez wątpienia Sir Daniel Fortesque, bohaterski, choć także nieco pechowy rycerz. Sony postanowiło przedstawić tę postać nieco młodszym graczom i przygotowało pełny remake MediEvil, gry, dzięki której kościany protagonista po raz pierwszy pojawił się na ekranach naszych telewizorów. Można by rzec, że bohater zmartwychwstał na nowo.