Recenzja „Asura’s Wrath”

Asura’s Wrath

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Asurę na pokazie prasowym podczas zeszłorocznych targów w Kolonii, miałem mieszane uczucia. To co ujrzałem było interaktywnym filmem anime, w którym nacisk położony był przede wszystkim na sekwencje QTE a nie rozgrywkę jako taką. A dodając do tego, że nigdy nie byłem zwolennikiem japońskiej twórczości, z pokazu nie mogłem po prostu wyjść zadowolony. Po włożeniu do czytnika konsoli pełnej wersji gry przekonałem się jednak o jednym - jak złudne może być pierwsze wrażenie.

Ratchet & Clank: Rift Apart

Ratchet & Clank: Rift Apart

Trudno w to uwierzyć, ale na powrót Ratcheta i Clanka, czyli dwójki kosmicznych bohaterów od Insomniac Games, a jednocześnie ikonicznych postaci konsol Sony, czekać musieliśmy aż 8 lat. Co prawda, w 2016 roku lombaks i robot zawitali na PS4, ale wyłącznie w formie remake'u pierwszej odsłony serii. Tym razem, na starcie nowej generacji, możemy przeżyć nowe przygody tego duetu, a w zasadzie... trio, bo do Ratcheta i Clanka dołącza Rivet, będąca protagonistką z innego wymiaru.

Returnal

Returnal

Główną bohaterką Returnal jest Selene, pilotka kosmicznego statku Helios, który w wyniku awarii rozbija się na tajemniczej i niebezpiecznej planecie Atropos. Łączność zostaje zerwana, a kobieta, zdana wyłącznie na siebie, musi znaleźć sposób na wydostanie się z nieprzyjaznego miejsca, przy okazji ucząc się i odkrywając sekrety świata, którzy przyjdzie jej przemierzyć. Szybko okazuje się, że największym zagrożeniem nie są obce istoty czy ich technologia, a pętla czasowa, w której utknęła protagonistka. Śmierć w Returnal nie stanowi bowiem końca, a nowy początek.