Recenzja „Asura’s Wrath”

Asura’s Wrath

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Asurę na pokazie prasowym podczas zeszłorocznych targów w Kolonii, miałem mieszane uczucia. To co ujrzałem było interaktywnym filmem anime, w którym nacisk położony był przede wszystkim na sekwencje QTE a nie rozgrywkę jako taką. A dodając do tego, że nigdy nie byłem zwolennikiem japońskiej twórczości, z pokazu nie mogłem po prostu wyjść zadowolony. Po włożeniu do czytnika konsoli pełnej wersji gry przekonałem się jednak o jednym - jak złudne może być pierwsze wrażenie.

Death Stranding

Death Stranding

Hideo Kojima, jeden z najbardziej charakterystycznych twórców gier, przymusowo porzucił swoją flagową serię Metal Gear Solid i postanowił, przy współpracy z Sony, przygotować całkowicie nową produkcję, od pierwszej zapowiedzi jawiącą się jako niesamowicie tajemnicza. Wystarczy napisać, że na pierwszym zwiastunie oglądaliśmy przez trzy minuty nagiego Normana Reedusa i leżące nad brzegiem morza niemowlę z przewodem zamiast pępowiny. Każdy wtedy zastanawiał się - o co chodzi? Po trzech latach już wiadomo: Death Stranding to po prostu gra o... pracy kuriera. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

MediEvil

MediEvil

Pierwsza konsola PlayStation miała kilka swoich ikonicznych postaci. Jedną z nich był bez wątpienia Sir Daniel Fortesque, bohaterski, choć także nieco pechowy rycerz. Sony postanowiło przedstawić tę postać nieco młodszym graczom i przygotowało pełny remake MediEvil, gry, dzięki której kościany protagonista po raz pierwszy pojawił się na ekranach naszych telewizorów. Można by rzec, że bohater zmartwychwstał na nowo.