Recenzja „Brütal Legend”

Brütal Legend

Niedawno byłem na koncercie, ale nie na takim, o jakim myślicie: zamiast morza publiki na wielkim stadionie był niewielki tłumek ludzi gnieżdżący się w pubie zamiast gwiazdy światowego formatu lecącej po standardzie - trzy zespoły znane przez kilka osób na krzyż, zamiast biletu tak drogiego, że mógłbyś spokojnie pójść do restauracji i zjeść 3 daniowy obiad - bilet, który był tańszy od piwa. I może te kapele nie grały genialnego rocka/metalu, czasem coś im nie wychodziło, to powiadam wam: energia, jaka się wytworzyła tamtego wieczoru była zaiste wielka! I to właśnie tych litrów PRZEPOTĘŻNEJ, metalowej energii może pozazdrościć tamtym kapelom Brütal Legend.

God of War Ragnarök

God of War Ragnarök

Przygody Kratosa na mroźnej północy początkowo miały być trylogią, tak samo jak przygody tego popularnego bohatera w starożytnej Grecji. Twórcy z Santa Monica zmienili jednak zdanie i ostatecznie opowieść o nordyckich wojażach Boga Wojny składać się będzie z dwóch odsłon - recenzowany Ragnarök jest drugą, a więc i ostatnią, częścią. Autorzy widocznie uznali, że nie chcą za bardzo rozwlekać historii, a tym samym zapewnić graczom ciągłą, dynamiczną akcję i kalejdoskop wrażeń oraz emocji - czyli istny... ragnarök!

The Last Oricru

The Last Oricru

Można powiedzieć, że gatunek tzw. "soulslike'ów" stał się modny. Deweloperzy z całego świata przygotowują swoje tytuły, starając się dorównać pierwowzorowi od From Software. Tym razem przyszedł czas na naszych sąsiadów, czeskie studio GoldKnights, które zabiera nas w kosmiczno-średniowieczną podróż na planetę Wardenia. Przeprawa oczywiście nie jest łatwa, szczególnie, że bohater uwikłany zostaje w odwieczny konflikt dwóch zwalczających się frakcji.

Na tapecie
God of War Ragnarök