Recenzja „Call of Duty: Modern Warfare 2”

Call of Duty: Modern Warfare 2

Call of Duty 4: Modern Warfare - FPS wszechczasów, król multi, ogromna ilość wszelakich nagród na koncie, dziesiątki milionów sprzedanych kopii. Tytuł, który odświeżył serię, wniósł coś nowego do całego gatunku. Oczywiście nie każdemu CoD 4 przypadł do gustu, jednak negatywne opinie po prostu zanikają w natłoku pochwał i komplementów. To, za co ludzie pokochali tę grę był przede wszystkim filmowy singiel i rozbudowany tryb wieloosobowy - mijają bowiem dni, miesiące, lata, a ludzi na serwerach jest bez przerwy ogromnie dużo. Bez wątpienia jest to produkcja, dzięki której Infinity Ward stało się rozpoznawalne wśród graczy na całym świecie, postawiła poprzeczkę bardzo wysoką. Kolejna część serii robiona przez Treyarch, czyli World at War nie spotkała się już z takimi zachwytami, nawet mimo podobnej struktury multi. Czekano na prawdziwą kontynuację - robioną przez IW. Activision wyczuło, że może zarobić na tym niewyobrażalną kasę. Niesamowity hype, mnóstwo dodatków (figurki, napoje, noktowizory), reklamy gdzie się tylko da. To musiało się sprzedać. I się sprzedało, bijąc wszelkie dotychczasowe rekordy. Jednak czy Modern Warfare 2 jest tego wszystkiego wart? Majstersztyk programistów czy ludzi od marketingu? Sprawdźmy.

Death Stranding

Death Stranding

Hideo Kojima, jeden z najbardziej charakterystycznych twórców gier, przymusowo porzucił swoją flagową serię Metal Gear Solid i postanowił, przy współpracy z Sony, przygotować całkowicie nową produkcję, od pierwszej zapowiedzi jawiącą się jako niesamowicie tajemnicza. Wystarczy napisać, że na pierwszym zwiastunie oglądaliśmy przez trzy minuty nagiego Normana Reedusa i leżące nad brzegiem morza niemowlę z przewodem zamiast pępowiny. Każdy wtedy zastanawiał się - o co chodzi? Po trzech latach już wiadomo: Death Stranding to po prostu gra o... pracy kuriera. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

MediEvil

MediEvil

Pierwsza konsola PlayStation miała kilka swoich ikonicznych postaci. Jedną z nich był bez wątpienia Sir Daniel Fortesque, bohaterski, choć także nieco pechowy rycerz. Sony postanowiło przedstawić tę postać nieco młodszym graczom i przygotowało pełny remake MediEvil, gry, dzięki której kościany protagonista po raz pierwszy pojawił się na ekranach naszych telewizorów. Można by rzec, że bohater zmartwychwstał na nowo.

Na tapecie
Dragon Ball Z: Kakarot