Recenzja „Call of Duty: Modern Warfare 3”

Call of Duty: Modern Warfare 3

Call of Duty jest bez wątpienia zasłużoną serią, która zdobyła serca graczy jeszcze za czasów Playstation 2 dostarczając możliwość wirtualnej walki na frontach Drugiej Wojny Światowej. Na obecnej generacji konsol, Activision postanowiło jednak nieco zmienić koncepcję i w 2007 roku wydało czwartą część gry z podtytułem Modern Warfare. Choć początkowo odejście od tematyki wojny z pierwszej połowy ubiegłego wieku budziło pewne obawy i wątpliwości, okazało się strzałem w dziesiątkę. Gra nie dość, że wniosła powiew świeżości do nieco wyeksploatowanej tematyki, zapewniła także dostarczające adrenalinę strzelenie, świetną oprawę oraz rozbudowany tryb sieciowy, wyznaczający wtedy nowe standardy. Tytuł osiągnął wielki sukces i nikogo nie zdziwiła zapowiedź kolejnej części, która - choć cały czas była grą bardzo dobrą - w dużym stopniu powieliła schematy znane z poprzedniczki i nie robiły one już tak wielkiego wrażenia. Zakończenie dwójki dawało pewność iż autorzy postanowią rozwiązać trwający międzynarodowy konflikt. I tym rozwiązaniem jest oczywiście Modern Warfare 3, stanowiący zwieńczenie trylogii. Pytanie jednak, jakie trzeba sobie zadać brzmi: czy po raz trzeci dostaliśmy to samo?

MediEvil

MediEvil

Pierwsza konsola PlayStation miała kilka swoich ikonicznych postaci. Jedną z nich był bez wątpienia Sir Daniel Fortesque, bohaterski, choć także nieco pechowy rycerz. Sony postanowiło przedstawić tę postać nieco młodszym graczom i przygotowało pełny remake MediEvil, gry, dzięki której kościany protagonista po raz pierwszy pojawił się na ekranach naszych telewizorów. Można by rzec, że bohater zmartwychwstał na nowo.

Concrete Genie

Concrete Genie

"Więc chodź, pomaluj mój świat!" To zdanie ze starusieńkiej piosenki zespołu 2+1 idealnie oddaje to, czym jest Concrete Genie. A jest piękną historią o trudnym dzieciństwie, którego skutkom można jeszcze przeciwdziałać poprzez puszczenie wodzy fantazji i pomalowanie świata wespół z ciepłymi i przyjacielskimi dżinami, a feeria barw zachwyca zarówno dzieciaki, jak i dorosłych.

Na tapecie
Star Wars Jedi: Upadły zakon