Recenzja „Call of Duty: World at War”

Call of Duty: World at War

Z Modern Warfare styczność miał każdy prawdziwy fan elektronicznej rozrywki. Dość powiedzieć, że z powodu genialnego trybu multiplayer, pozamykano wiele amerykańskich szkół ... Z Modern Warfare styczność miał każdy prawdziwy fan elektronicznej rozrywki. Dość powiedzieć, że z powodu genialnego trybu multiplayer, pozamykano wiele amerykańskich szkół (Polacy jednak chcą się kształcić), a oprawa wizualna do tej pory pozostaje w ścisłej czołówce. Można jeszcze wspomnieć o wielkim sukcesie polskiego wydawcy tej gry, gdyż LEM opchnął 100tys. sztuk wersji na PC. W naszym kraju? Fenomen. Treyarch to najodważniejsza ekipa w branży, bo kto inny podjąłby się ponownej próby przekonania graczy do Wielkiej Wojny, po ekstazie, jaką zafundowała nam poprzednia, nowoczesna odsłona? To także genialna ekipa, bo kto inny stworzy delikatnego crapa, jakim jest Quantum of Solace, a w tym samym czasie wypuści rewelacyjne Call of Duty? I nie mówcie, że jest inaczej.

Crash Team Racing Nitro-Fueled

Crash Team Racing Nitro-Fueled

Activision ostatnimi czasy rozpieszcza fanów Crasha. W zeszłym roku ogrywać mogliśmy odświeżoną, platformową trylogię, a teraz ponownie wcielamy się w odświeżonego jamraja, tym razem za kierownicą gokarta. Crash Team Racing Nitro-Fueled pozwala nam pościgać się w stylu, jaki znany jest przede wszystkim posiadaczom konsol Nintendo za sprawą serii Mario Kart.

A Plague Tale: Innocence

A Plague Tale: Innocence

Jeśli uważaliście na lekcjach historii w szkole podstawowej czy liceum to z pewnością znany jest Wam termin "czarnej śmierci", czyli jednej z największych epidemii w dziejach ludzkości, epidemii dżumy, której rozprzestrzenianiu w dużej mierze winne były średniowieczne szczury. I to właśnie one, a także pewne rodzeństwo, są głównymi bohaterami A Plague Tale: Innocence, a dzięki grze możemy spojrzeć na te wydarzenia z XIV wieku z nieco innej perspektywy.

Na tapecie
A Plague Tale: Innocence