Recenzja „Call of Duty: World at War”

Call of Duty: World at War

Z Modern Warfare styczność miał każdy prawdziwy fan elektronicznej rozrywki. Dość powiedzieć, że z powodu genialnego trybu multiplayer, pozamykano wiele amerykańskich szkół ... Z Modern Warfare styczność miał każdy prawdziwy fan elektronicznej rozrywki. Dość powiedzieć, że z powodu genialnego trybu multiplayer, pozamykano wiele amerykańskich szkół (Polacy jednak chcą się kształcić), a oprawa wizualna do tej pory pozostaje w ścisłej czołówce. Można jeszcze wspomnieć o wielkim sukcesie polskiego wydawcy tej gry, gdyż LEM opchnął 100tys. sztuk wersji na PC. W naszym kraju? Fenomen. Treyarch to najodważniejsza ekipa w branży, bo kto inny podjąłby się ponownej próby przekonania graczy do Wielkiej Wojny, po ekstazie, jaką zafundowała nam poprzednia, nowoczesna odsłona? To także genialna ekipa, bo kto inny stworzy delikatnego crapa, jakim jest Quantum of Solace, a w tym samym czasie wypuści rewelacyjne Call of Duty? I nie mówcie, że jest inaczej.

Far Cry 6

Far Cry 6

Far Cry 6, pomimo iż tematem przewodnim jest rewolucja, sam w sobie rewolucją nie jest. Po raz kolejny bowiem dostajemy grę z otwartym światem, gdzie otrzymujemy spory arsenał i sporą swobodę działania, a wszystko po to, by zgładzić tego głównego złego, w którego tym razem wcielił się nie kto inny, jak Gus z Breaking Bad, czyli Giancarlo Esposito. Twórcom udało oddać się klimat rewolucji, w dużej mierze dzięki dobrze rozpisanym postaciom pobocznym oraz ścieżce dźwiękowej. ¡Viva la Libertad!

The Medium

The Medium

Akcja produkcji umiejscowiona została w Krakowie pod koniec ubiegłego wieku. Gracz wciela się w Mariannę, poznając bohaterkę w momencie, kiedy szykuje się do pożegnania najbliższej sobie osoby - ojczyma. Ojczym prowadził zakład pogrzebowy, co - jak się szybko okazuje - pomogło rozwinąć umiejętności protagonistki, jakimi są rozmowa ze zmarłymi, pomoc w odejściu ze świata realnego oraz przenikanie do tego drugiego świata. Tytułowe medium.