Recenzja „Call of Duty: World at War”

Call of Duty: World at War

Z Modern Warfare styczność miał każdy prawdziwy fan elektronicznej rozrywki. Dość powiedzieć, że z powodu genialnego trybu multiplayer, pozamykano wiele amerykańskich szkół ... Z Modern Warfare styczność miał każdy prawdziwy fan elektronicznej rozrywki. Dość powiedzieć, że z powodu genialnego trybu multiplayer, pozamykano wiele amerykańskich szkół (Polacy jednak chcą się kształcić), a oprawa wizualna do tej pory pozostaje w ścisłej czołówce. Można jeszcze wspomnieć o wielkim sukcesie polskiego wydawcy tej gry, gdyż LEM opchnął 100tys. sztuk wersji na PC. W naszym kraju? Fenomen. Treyarch to najodważniejsza ekipa w branży, bo kto inny podjąłby się ponownej próby przekonania graczy do Wielkiej Wojny, po ekstazie, jaką zafundowała nam poprzednia, nowoczesna odsłona? To także genialna ekipa, bo kto inny stworzy delikatnego crapa, jakim jest Quantum of Solace, a w tym samym czasie wypuści rewelacyjne Call of Duty? I nie mówcie, że jest inaczej.

The Last Oricru

The Last Oricru

Można powiedzieć, że gatunek tzw. "soulslike'ów" stał się modny. Deweloperzy z całego świata przygotowują swoje tytuły, starając się dorównać pierwowzorowi od From Software. Tym razem przyszedł czas na naszych sąsiadów, czeskie studio GoldKnights, które zabiera nas w kosmiczno-średniowieczną podróż na planetę Wardenia. Przeprawa oczywiście nie jest łatwa, szczególnie, że bohater uwikłany zostaje w odwieczny konflikt dwóch zwalczających się frakcji.

Stray

Stray

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być kotem? A czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być kotem zagubionym w futurystycznej metropolii, w której ludzie zastąpieni zostali robotami? Możecie przestać rozmyślać na ten temat, gdyż studio Blue Twelve spieszy z odpowiedzią! A tą odpowiedzią jest właśnie Stray, urocza przygodówka, w której wcielamy się rudego sierściucha, który – wykorzystując swoje kocie właściwości – szuka drogi na zewnątrz. Ucieczki ze świata, jaki nie chcemy, by kiedykolwiek nastał.