Recenzja „Crash Bandicoot N. Sane Trilogy”

Crash Bandicoot N. Sane Trilogy

Przyznam się do czegoś. W 1996 roku, kiedy na półkach sklepowych pojawił się pierwszy Crash, ja zagrywałem się w Mario na konsoli Nintendo 64. Zagrywałem się na tyle długo, że potem ominąłem zarówno premierę drugiej części, jak i trzeciej. Kiedy w końcu przypomniałem sobie o pierwszej konsoli PlayStation, moje zainteresowanie powędrowało w stronę fioletowego smoka Spyro. Crasha więc ominąłem i - nad czym ubolewam - nie mam żadnych wspomnień z dzieciństwa z rudym jamrajem. Na szczęście po dwudziestu latach, dzięki studiu Vicarious Visions, mam szansę nadrobić tę wstydliwą zaległość.

Crash otrzymał nowy poziom za darmo, ale tylko przez miesiąc

Crash otrzymał nowy poziom za darmo, ale tylko przez miesiąc

Crash Bandicoot N. Sane Trilogy cieszy się wielką popularnością. Tak dużą, że wydawca i dystrybutor tego nie przewidzieli i na półkach sklepowych brakuje pudełek z grą. Wystarczy napisać, że trylogia Crasha była najlepiej sprzedającą się w czerwcu na świecie, pomimo tego, iż premierę miała... dwa dni przed końcem miesiąca. To cieszy, bo dzięki temu jest naprawdę duża szansa, że Vicarious Visions odświeży kolejne gry z Crashem lub jakąś inną platformówkę. Może Spyro?

Crash powrócił! Premierowy zwiastun Crash Bandicoot N. Sane Trilogy

Crash powrócił! Premierowy zwiastun Crash Bandicoot N. Sane Trilogy

Crash Bandicoot, jedna z ikon konsol PlayStation - obecnie znajdująca się w rękach Acitivision, powraca w trylogii, w której znajdziemy trzy pierwsze części gry, całkowicie odświeżone przez studio Vicarious Visions. Zobaczie jak zremasterowana jedynka, Cortex Strikes Back oraz Warped prezentują się na premierowym zwiastunie.

Crash po raz pierwszy w odświeżonej trójce

Crash po raz pierwszy w odświeżonej trójce

Do tej pory pokazano sporo fragmentów rozgrywki z Crash Bandicoot N-Sane Trilogy, jednak były to fragmenty z odświeżonej pierwszej lub drugiej odsłony serii. W końcu, miesiąc przed premierą, obejrzeć możemy gameplay z trzeciej części tytułowanej jako "Warped". Wbrew obawom niektórych graczy, poddane renowacji plansze z trzeciej odsłony prezentują się równie świetnie, co z poprzednich dwóch. Szykuje się więc naprawdę świetny remake i miejmy nadzieję, że dzięki niemu Crash ponownie podbije serca graczy!

Crash skacze w zremasterowanym poziomie Hang Eight. Rozgrywka z Crash Bandicoot 2: Cortex Strikes Back z Crash Bandicoot N-Sane Trilogy

Crash skacze w zremasterowanym poziomie Hang Eight. Rozgrywka z Crash Bandicoot 2: Cortex Strikes Back z Crash Bandicoot N-Sane Trilogy

Do tej pory, kiedy oglądaliśmy rozgrywkę z nadchodzącej, odświeżonej trylogii Crasha Bandicoota oglądaliśmy poziomy z pierwszej części gry. Teraz do sieci trafiła rozgrywka z poziomu "Hang Eight", czyli pierwszej planszy z drugiej odsłony serii - Crash Bandicoot 2: Cortex Strikes Back. Zobaczcie jak jamraj radzi sobie wśród leniwych hipopotamów i krwiożerczych roślin.

Recenzja „Hellblade: Senua’s Sacrifice”

Hellblade: Senua’s Sacrifice

Prawie równe 10 lat temu, 12 września 2007 roku, włożyłem do swojej konsoli PlayStation 3 płytę z moją pierwszą grą Ninja Theory. Było to Heavenly Sword, przygoda odważnej, rudowłosej Nariko. Dekadę później miałem okazję poznać kolejną historię wykreowaną przez to brytyjskie studio i wraz z Senuą spróbować ukoić jej duszę i pogodzić się ze stratą ukochanego.

Recenzja „Crash Bandicoot N. Sane Trilogy”

Crash Bandicoot N. Sane Trilogy

Przyznam się do czegoś. W 1996 roku, kiedy na półkach sklepowych pojawił się pierwszy Crash, ja zagrywałem się w Mario na konsoli Nintendo 64. Zagrywałem się na tyle długo, że potem ominąłem zarówno premierę drugiej części, jak i trzeciej. Kiedy w końcu przypomniałem sobie o pierwszej konsoli PlayStation, moje zainteresowanie powędrowało w stronę fioletowego smoka Spyro. Crasha więc ominąłem i - nad czym ubolewam - nie mam żadnych wspomnień z dzieciństwa z rudym jamrajem. Na szczęście po dwudziestu latach, dzięki studiu Vicarious Visions, mam szansę nadrobić tę wstydliwą zaległość.

Na jakie gry czekamy w 2017 roku?

Na jakie gry czekamy w 2017 roku?

W chwili pisania tego artykułu jest połowa stycznia, co oznacza, że już za chwilę na rynku ukaże się pierwszy, tegoroczny hit - Resident Evil 7. Gra ma przywrócić popularnej marce od Capcomu dawną świetność, a ponadto straszyć o wiele bardziej niż ostatnie odsłony cyklu. RE7 będzie jednocześnie pierwszą grą wydawaną w tym roku, na którą warto było czekać te długie miesiące, ale na pewno nie ostatnią.

Na tapecie
Hellblade: Senua's Sacrifice