Recenzja „Crysis 3”

Crysis 3

Trzeci Crysis to ostatnia cześć trylogii, zamykająca alternatywną wersję historii, w której naszej planecie zagraża zagłada ze strony pozaziemskiej rasy Cepidów. Poprzednie odsłony były grami dobrymi, jednak niewybitnymi, a dwoma najbardziej rozpoznawalnymi cechami serii jest nanokombinezon oraz silnik graficzny CryEngine, dzięki któremu oglądać możemy naprawdę wysokiej jakości grafikę i fantastyczne efekty... ale tylko na PC i to mocniejszym PC. Na PlayStation 3 gra wygląda tylko ładnie, choć znaleźć można słabsze tekstury, obiekty czasem się doczytują, a na zastosowany efekt delikatnego rozmazania zdecydowano się zapewne dlatego, aby ukryć różnice graficzne pomiędzy wersjami konsolowymi a pecetową. Ale jak wspomniałem, jest ładnie, gra posiada sporo otwartych przestrzeni, a wszelkie wybuchy czy laserowe wiązki też dają radę. Nie ma co ukrywać - nasza konsola pojawiła się na rynku w 2006 roku, a przy obecnym rozwoju technologii to jak średniowiecze.

MediEvil

MediEvil

Pierwsza konsola PlayStation miała kilka swoich ikonicznych postaci. Jedną z nich był bez wątpienia Sir Daniel Fortesque, bohaterski, choć także nieco pechowy rycerz. Sony postanowiło przedstawić tę postać nieco młodszym graczom i przygotowało pełny remake MediEvil, gry, dzięki której kościany protagonista po raz pierwszy pojawił się na ekranach naszych telewizorów. Można by rzec, że bohater zmartwychwstał na nowo.

Concrete Genie

Concrete Genie

"Więc chodź, pomaluj mój świat!" To zdanie ze starusieńkiej piosenki zespołu 2+1 idealnie oddaje to, czym jest Concrete Genie. A jest piękną historią o trudnym dzieciństwie, którego skutkom można jeszcze przeciwdziałać poprzez puszczenie wodzy fantazji i pomalowanie świata wespół z ciepłymi i przyjacielskimi dżinami, a feeria barw zachwyca zarówno dzieciaki, jak i dorosłych.

Na tapecie
MediEvil