Recenzja „The Darkness II”

The Darkness II

Pamiętam jak w lipcu 2007 roku - niedługo po premierze Playstation 3 w Europie - na półkach sklepowych pojawił się The Darkness, mroczna strzelanka oparta na serii amerykańskich komiksów. I zapewne gdyby gra zadebiutowała dopiero teraz wywołałby o wiele mniejszą dyskusję niż wtedy, kiedy dobre gry na nową konsolę Sony można było policzyć praktycznie na palcu jednej ręki. A The Darkness właśnie do tej wyliczanki się zaliczało, ponieważ tytuł oferował zarówno interesującą fabułę jak i ciekawą rozgrywkę, głównie ze względu na ofensywne możliwości tytułowej Ciemności. Po przeszło pięciu latach, 2K Games zdecydowało się wypuścić kontynuację, która oparta na tym samym schemacie rozwija wszystkie pomysły zaprezentowane w części pierwszej.

Ghost of Tsushima

Ghost of Tsushima

Na sam koniec generacji przenosimy się do feudalnej Japonii, by jako wywodzący się z samurajskiego klanu Jin Sakai stawić czoła mongolskiemu najeźdźcy.

The Last of Us: Part II

The Last of Us: Part II

Pandemia wywołana przez maczużnika zaczęła się bowiem aż siedem lat temu, jeszcze na PlayStation 3, i właśnie wtedy, u schyłku poprzedniej generacji, poznaliśmy doświadczonego życiem Joela oraz niezwykle charakterną, młodą Ellie. Teraz, siedem lat później, kiedy PS4 kończy swój cykl, mamy okazję powrócić do owładniętego przez naturę uniwersum i poznać dalsze losy lubianej pary.

Na tapecie
Marvel's Avengers