Recenzja „Dead Space”

Dead Space

Survival horror to gatunek, który w praktyce już leży w trumnie. Możecie mówić, że tylko przeszedł metamorfozę i ma się dobrze, ale fakty mówią same za siebie. Survival horror to gatunek, który w praktyce już leży w trumnie. Możecie mówić, że tylko przeszedł metamorfozę i ma się dobrze, ale fakty mówią same za siebie. Dead Space nie jest grą z wyżej wymienionego gatunku. Gier, w których nabojów było zawsze kilka, pasek zdrowia trzymał się mniej więcej na poziomie dwudziestu pięciu procent a przeciwnicy byli tylko "dekoracją" mrożącego krew w żyłach klimatu, umarły. Dlaczego więc o tym wspominam skoro Dead Space nie jest survival horrorem? Cóż, gra akcji z widokiem TPP oraz lekkimi naleciałościami strachu to gatunek, który dostaliśmy w zamian.

Ghost of Tsushima

Ghost of Tsushima

Na sam koniec generacji przenosimy się do feudalnej Japonii, by jako wywodzący się z samurajskiego klanu Jin Sakai stawić czoła mongolskiemu najeźdźcy.

The Last of Us: Part II

The Last of Us: Part II

Pandemia wywołana przez maczużnika zaczęła się bowiem aż siedem lat temu, jeszcze na PlayStation 3, i właśnie wtedy, u schyłku poprzedniej generacji, poznaliśmy doświadczonego życiem Joela oraz niezwykle charakterną, młodą Ellie. Teraz, siedem lat później, kiedy PS4 kończy swój cykl, mamy okazję powrócić do owładniętego przez naturę uniwersum i poznać dalsze losy lubianej pary.

Na tapecie
Marvel's Avengers