Recenzja „Diablo III”

Diablo III

Ponad półtora roku temu, gdy Diablo III wychodziło w swojej pecetowej odsłonie, zastanawiałem się czy nie pójść ze znajomymi na nocną premierę nowego dzieła Blizzarda. Jednak moje wrodzone lenistwo wygrało i suma summarum wyszło na to, że pożyczyłem kod na wersję demo od kumpla. Ku mojemu zdumieniu gra chodziła całkiem płynnie... przez całe 40 minut, po których laptop po prostu... spłonął. Po ograniu niedawno wydanej wersji na PS3 (konsola na szczęście ma się dobrze) wiem przed czym chciał mnie uchronić wysłużony pecet.

God of War Ragnarök

God of War Ragnarök

Przygody Kratosa na mroźnej północy początkowo miały być trylogią, tak samo jak przygody tego popularnego bohatera w starożytnej Grecji. Twórcy z Santa Monica zmienili jednak zdanie i ostatecznie opowieść o nordyckich wojażach Boga Wojny składać się będzie z dwóch odsłon - recenzowany Ragnarök jest drugą, a więc i ostatnią, częścią. Autorzy widocznie uznali, że nie chcą za bardzo rozwlekać historii, a tym samym zapewnić graczom ciągłą, dynamiczną akcję i kalejdoskop wrażeń oraz emocji - czyli istny... ragnarök!

The Last Oricru

The Last Oricru

Można powiedzieć, że gatunek tzw. "soulslike'ów" stał się modny. Deweloperzy z całego świata przygotowują swoje tytuły, starając się dorównać pierwowzorowi od From Software. Tym razem przyszedł czas na naszych sąsiadów, czeskie studio GoldKnights, które zabiera nas w kosmiczno-średniowieczną podróż na planetę Wardenia. Przeprawa oczywiście nie jest łatwa, szczególnie, że bohater uwikłany zostaje w odwieczny konflikt dwóch zwalczających się frakcji.

Na tapecie
God of War Ragnarök