Recenzja „Diablo III”

Diablo III

Ponad półtora roku temu, gdy Diablo III wychodziło w swojej pecetowej odsłonie, zastanawiałem się czy nie pójść ze znajomymi na nocną premierę nowego dzieła Blizzarda. Jednak moje wrodzone lenistwo wygrało i suma summarum wyszło na to, że pożyczyłem kod na wersję demo od kumpla. Ku mojemu zdumieniu gra chodziła całkiem płynnie... przez całe 40 minut, po których laptop po prostu... spłonął. Po ograniu niedawno wydanej wersji na PS3 (konsola na szczęście ma się dobrze) wiem przed czym chciał mnie uchronić wysłużony pecet.

Ratchet & Clank: Rift Apart

Ratchet & Clank: Rift Apart

Trudno w to uwierzyć, ale na powrót Ratcheta i Clanka, czyli dwójki kosmicznych bohaterów od Insomniac Games, a jednocześnie ikonicznych postaci konsol Sony, czekać musieliśmy aż 8 lat. Co prawda, w 2016 roku lombaks i robot zawitali na PS4, ale wyłącznie w formie remake'u pierwszej odsłony serii. Tym razem, na starcie nowej generacji, możemy przeżyć nowe przygody tego duetu, a w zasadzie... trio, bo do Ratcheta i Clanka dołącza Rivet, będąca protagonistką z innego wymiaru.

Returnal

Returnal

Główną bohaterką Returnal jest Selene, pilotka kosmicznego statku Helios, który w wyniku awarii rozbija się na tajemniczej i niebezpiecznej planecie Atropos. Łączność zostaje zerwana, a kobieta, zdana wyłącznie na siebie, musi znaleźć sposób na wydostanie się z nieprzyjaznego miejsca, przy okazji ucząc się i odkrywając sekrety świata, którzy przyjdzie jej przemierzyć. Szybko okazuje się, że największym zagrożeniem nie są obce istoty czy ich technologia, a pętla czasowa, w której utknęła protagonistka. Śmierć w Returnal nie stanowi bowiem końca, a nowy początek.