Recenzja „Dragon’s Dogma”

Dragon’s Dogma

Current-genowe konsole bardzo szorstko obchodzą się z japońskimi RPG'ami. Żaden niemal tytuł z Kraju Kwitnącej Wiśni nie potrafi przebić się na czołowe miejsca list sprzedaży żaden nie staje się typowym system-sellerem, czy chociażby zaczątkiem nowej, kasowej marki. Taki stan rzeczy miał szansę się zmienić za sprawą Capcom. Miał, bo o powodzeniu i sukcesie nietypowego eksperymentu zadecydują sami gracze i tylko ich gusta uratują honor japońskich produkcji. Deweloper i wydawca w jednym, odpowiedzialny głownie za gry akcji, wziął na warsztat typowego przedstawiciela gatunku RPG. Do wielkiego gara z etykietą "Gameplay" postanowił wtedy wrzucić Dark Souls, serię The Elder Scrolls, wymieszać to wszystko z Devil May Cry, przyprawić Shadow of the Colossus i podać w sosie God of War'a. Tak mniej więcej opisać można doświadczenia płynące z obcowania z Dragon's Dogma. Gra, w zalewie prównań i przymiarek do bestsellerowych serii, nie traci własnej tożsamości. Nawet więcej, niepozorny tytuł odkrywa na nowo zapomniany już nieco podgatunek "dungeon-crawler'ów".

Star Wars Jedi: Upadły Zakon

Star Wars Jedi: Upadły Zakon

Upadły Zakon to tytuł stworzony przez Respawn Entertainment. Akcja gry została osadzona niedługo wydarzeniach z trzeciego, filmowego epizodu - Zemsty Sithów. Wcielamy się w niedoszłego rycerza Jedi, padawana Cala Kestisa, któremu jakiś cudem udało się przetrwać Rozkaz 66 i jest zmuszony ukrywać się gdzieś na rubieżach galaktyki, nie ujawniając swojej prawdziwej tożsamości. Niestety, Imperium nie ma zamiaru odpuścić i wysyła w pościg za niedobitkami inkwizytorów...

Death Stranding

Death Stranding

Hideo Kojima, jeden z najbardziej charakterystycznych twórców gier, przymusowo porzucił swoją flagową serię Metal Gear Solid i postanowił, przy współpracy z Sony, przygotować całkowicie nową produkcję, od pierwszej zapowiedzi jawiącą się jako niesamowicie tajemnicza. Wystarczy napisać, że na pierwszym zwiastunie oglądaliśmy przez trzy minuty nagiego Normana Reedusa i leżące nad brzegiem morza niemowlę z przewodem zamiast pępowiny. Każdy wtedy zastanawiał się - o co chodzi? Po trzech latach już wiadomo: Death Stranding to po prostu gra o... pracy kuriera. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

Na tapecie
DOOM Eternal