Recenzja „Dragon’s Dogma”

Dragon’s Dogma

Current-genowe konsole bardzo szorstko obchodzą się z japońskimi RPG'ami. Żaden niemal tytuł z Kraju Kwitnącej Wiśni nie potrafi przebić się na czołowe miejsca list sprzedaży żaden nie staje się typowym system-sellerem, czy chociażby zaczątkiem nowej, kasowej marki. Taki stan rzeczy miał szansę się zmienić za sprawą Capcom. Miał, bo o powodzeniu i sukcesie nietypowego eksperymentu zadecydują sami gracze i tylko ich gusta uratują honor japońskich produkcji. Deweloper i wydawca w jednym, odpowiedzialny głownie za gry akcji, wziął na warsztat typowego przedstawiciela gatunku RPG. Do wielkiego gara z etykietą "Gameplay" postanowił wtedy wrzucić Dark Souls, serię The Elder Scrolls, wymieszać to wszystko z Devil May Cry, przyprawić Shadow of the Colossus i podać w sosie God of War'a. Tak mniej więcej opisać można doświadczenia płynące z obcowania z Dragon's Dogma. Gra, w zalewie prównań i przymiarek do bestsellerowych serii, nie traci własnej tożsamości. Nawet więcej, niepozorny tytuł odkrywa na nowo zapomniany już nieco podgatunek "dungeon-crawler'ów".

Demon’s Souls

Demon’s Souls

Jeszcze kilka miesięcy temu chyba nikt się nie spodziewał, że nową generację rozpoczniemy grą z serii Souls. A jednak! I choć nie są to całkowicie nowe "soulsy" - a jedynie remake Demon's Souls z 2009 roku - pokazują moc nowego sprzętu. Gra została graficznie stworzona od początku. Dla fanów jest to więc niesamowita podróż sentymentalna, a pozostali mogą przekonać się na własnej skórze (i to dosłownie), jak zaczęło się szaleństwo na wymagające gry z gatunku RPG-akcji od From Software...

Cyberpunk 2077

Cyberpunk 2077

Raczej mało było polskich graczy, którzy nie czekali na nową grę CD Projekt RED. Praktycznie równo pięć i pół roku po premierze Wiedźmina 3, w końcu mamy okazję sprawdzić nową produkcję warszawskiego studia, jednak tym razem nieopartą o uniwersum wykreowane przez Andrzeja Sapkowskiego, a osadzoną w mrocznym, cyberpunkowym świecie przyszłości, inspirowanym twórczością Mike'a Pondsmitha.