Recenzja „Dragon’s Dogma”

Dragon’s Dogma

Current-genowe konsole bardzo szorstko obchodzą się z japońskimi RPG'ami. Żaden niemal tytuł z Kraju Kwitnącej Wiśni nie potrafi przebić się na czołowe miejsca list sprzedaży żaden nie staje się typowym system-sellerem, czy chociażby zaczątkiem nowej, kasowej marki. Taki stan rzeczy miał szansę się zmienić za sprawą Capcom. Miał, bo o powodzeniu i sukcesie nietypowego eksperymentu zadecydują sami gracze i tylko ich gusta uratują honor japońskich produkcji. Deweloper i wydawca w jednym, odpowiedzialny głownie za gry akcji, wziął na warsztat typowego przedstawiciela gatunku RPG. Do wielkiego gara z etykietą "Gameplay" postanowił wtedy wrzucić Dark Souls, serię The Elder Scrolls, wymieszać to wszystko z Devil May Cry, przyprawić Shadow of the Colossus i podać w sosie God of War'a. Tak mniej więcej opisać można doświadczenia płynące z obcowania z Dragon's Dogma. Gra, w zalewie prównań i przymiarek do bestsellerowych serii, nie traci własnej tożsamości. Nawet więcej, niepozorny tytuł odkrywa na nowo zapomniany już nieco podgatunek "dungeon-crawler'ów".

Stray

Stray

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być kotem? A czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być kotem zagubionym w futurystycznej metropolii, w której ludzie zastąpieni zostali robotami? Możecie przestać rozmyślać na ten temat, gdyż studio Blue Twelve spieszy z odpowiedzią! A tą odpowiedzią jest właśnie Stray, urocza przygodówka, w której wcielamy się rudego sierściucha, który – wykorzystując swoje kocie właściwości – szuka drogi na zewnątrz. Ucieczki ze świata, jaki nie chcemy, by kiedykolwiek nastał.

The Quarry

The Quarry

Brytyjskie studio Supermassive Games od kilku lat ma swój ulubiony gatunek gier - interaktywne, filmowe przygodówki-horrory. Deweloper swoją popularność zdobył dzięki ekskluzywnemu dla PS4 Until Dawn, gdzie swoimi decyzjami pomagaliśmy grupie nastolatków przetrwać - zgodnie z tytułem - do świtu. Recenzowany tutaj The Quarry powtarza ten schemat - jednak czy potwórzy też sukces tytułu z 2015 roku?