Recenzja „Dragon’s Dogma”

Dragon’s Dogma

Current-genowe konsole bardzo szorstko obchodzą się z japońskimi RPG'ami. Żaden niemal tytuł z Kraju Kwitnącej Wiśni nie potrafi przebić się na czołowe miejsca list sprzedaży żaden nie staje się typowym system-sellerem, czy chociażby zaczątkiem nowej, kasowej marki. Taki stan rzeczy miał szansę się zmienić za sprawą Capcom. Miał, bo o powodzeniu i sukcesie nietypowego eksperymentu zadecydują sami gracze i tylko ich gusta uratują honor japońskich produkcji. Deweloper i wydawca w jednym, odpowiedzialny głownie za gry akcji, wziął na warsztat typowego przedstawiciela gatunku RPG. Do wielkiego gara z etykietą "Gameplay" postanowił wtedy wrzucić Dark Souls, serię The Elder Scrolls, wymieszać to wszystko z Devil May Cry, przyprawić Shadow of the Colossus i podać w sosie God of War'a. Tak mniej więcej opisać można doświadczenia płynące z obcowania z Dragon's Dogma. Gra, w zalewie prównań i przymiarek do bestsellerowych serii, nie traci własnej tożsamości. Nawet więcej, niepozorny tytuł odkrywa na nowo zapomniany już nieco podgatunek "dungeon-crawler'ów".

Marvel’s Spider-Man: Miles Morales

Marvel’s Spider-Man: Miles Morales

Spider-Man od Insomniac Games zdobył serca graczy w 2018 roku, i to nie tylko fanów komiksów od Marvela. Był to po prostu bardzo fajny tytuł, z ciekawą fabułą i bardzo przemyślaną rozgrywką. Dwa lata później, na start nowej generacji konsol, Insomaniacy przygotowali kolejnego Spidera. Peter Parker ma jednak tym razem wolne, a porządku w Nowym Jorku pilnuje Miles Morales.

Astro’s Playroom

Astro’s Playroom

Jest! Na rynku jest już konsola nowej generacji firmy Sony, PlayStation 5. Po siedmiu latach, co zresztą jest kompletnym standardem, doczekaliśmy się sprzętu pomyślanego o przyszłości, z dyskiem SSD, znacznie wydajniejszymi bebechami oraz wspaniałym padem Dualsense. Poznajcie Astro, czyli robocika, który Wam to wszystko prezentuje.