Recenzja „The Elder Scrolls IV: Oblivion”

The Elder Scrolls IV: Oblivion

Korzenie serii The Elder Scrolls sięgają aż po 1994 rok, kiedy to ukazała się pierwsza część tej sagi - Arena. Może to niewiarygodne, lecz gra swoim rozbudowaniem niewiele odbiegała od późniejszych cześci serii, ponadto paradoksalnie teren do eksploracji jest znacznie większy, niż w późniejszych grach z tej sagi! Seria ta słynie z wielu tradycji, niezmiennych od samego początku. Ogromna przestrzeń do zwiedzania, tysiące elementów ekwipunku, możliwość produkcji i naprawy własnych przedmiotów, setki questów oraz dziesiątki umiejętności do rozwijania, to tylko niewielki zalążek tego, co dostarcza każda część z tej serii.

The Surge 2

The Surge 2

The Surge 2 to bardzo udana i przemyślana kontynuacja, która nie ma się czego wstydzić przed produkcjami od From Software. Rozgrywka dostarcza satysfakcji, potrafi stanowić wyzwanie, wykreowane uniwersum jest przekonywujące, a samo Jericho doskonale zaprojektowane. Fani tego typu produkcji otrzymali kolejny pretekst by ponownie sprawdzić swoje umiejętności, po raz drugi w futurystycznej otoczce.

The Dark Pictures Anthology: Man of Medan

The Dark Pictures Anthology: Man of Medan

Man of Medan to część antologii, na którą składać się będzie kilka bliźniaczych produkcji. Już teraz wiadomo, że w 2020 roku odwiedzimy mroczne miasteczko Little Hope. Zanim jednak to nastąpi, twórcy najpierw zabierają nas na wody otaczające Polinezję Francuską, by w towarzystwie pięciu młodych ludzi odkryć tajemnicę pewnego okrętu.

Na tapecie
Yooka-Laylee and the Impossible Lair