Recenzja „The Elder Scrolls IV: Oblivion”

The Elder Scrolls IV: Oblivion

Korzenie serii The Elder Scrolls sięgają aż po 1994 rok, kiedy to ukazała się pierwsza część tej sagi - Arena. Może to niewiarygodne, lecz gra swoim rozbudowaniem niewiele odbiegała od późniejszych cześci serii, ponadto paradoksalnie teren do eksploracji jest znacznie większy, niż w późniejszych grach z tej sagi! Seria ta słynie z wielu tradycji, niezmiennych od samego początku. Ogromna przestrzeń do zwiedzania, tysiące elementów ekwipunku, możliwość produkcji i naprawy własnych przedmiotów, setki questów oraz dziesiątki umiejętności do rozwijania, to tylko niewielki zalążek tego, co dostarcza każda część z tej serii.

Stray

Stray

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być kotem? A czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być kotem zagubionym w futurystycznej metropolii, w której ludzie zastąpieni zostali robotami? Możecie przestać rozmyślać na ten temat, gdyż studio Blue Twelve spieszy z odpowiedzią! A tą odpowiedzią jest właśnie Stray, urocza przygodówka, w której wcielamy się rudego sierściucha, który – wykorzystując swoje kocie właściwości – szuka drogi na zewnątrz. Ucieczki ze świata, jaki nie chcemy, by kiedykolwiek nastał.

The Quarry

The Quarry

Brytyjskie studio Supermassive Games od kilku lat ma swój ulubiony gatunek gier - interaktywne, filmowe przygodówki-horrory. Deweloper swoją popularność zdobył dzięki ekskluzywnemu dla PS4 Until Dawn, gdzie swoimi decyzjami pomagaliśmy grupie nastolatków przetrwać - zgodnie z tytułem - do świtu. Recenzowany tutaj The Quarry powtarza ten schemat - jednak czy potwórzy też sukces tytułu z 2015 roku?