Recenzja „EyePet”

EyePet

W tych czasach ze świecą szukać konsoli stworzonej wyłącznie dla zatwardziałych graczy, dla których liczy się tylko to, ile hektolitrów krwi wylało się na ekran. Producenci bowiem starają się robić gry dla wszystkich, w tym dla osób, które z grami nie mają na co dzień do czynienia, a chcą od czasu do czasu spędzić czas przed telewizorem w inny sposób niż z puszką po piwie. Przodownikiem w dziedzinie gier dla casuali jest Wii i do tego chyba nikt nie ma wątpliwości, ale Sony też ma coś do powiedzenia w tej kwestii, przede wszystkim dzięki kamerce EyeToy, która już w czasach Playstation 2 cieszyła się dużą popularnością wśród niedzielnych graczy. Jednak pierwszy raz będzie można wychować zwierzaczka!

God of War Ragnarök

God of War Ragnarök

Przygody Kratosa na mroźnej północy początkowo miały być trylogią, tak samo jak przygody tego popularnego bohatera w starożytnej Grecji. Twórcy z Santa Monica zmienili jednak zdanie i ostatecznie opowieść o nordyckich wojażach Boga Wojny składać się będzie z dwóch odsłon - recenzowany Ragnarök jest drugą, a więc i ostatnią, częścią. Autorzy widocznie uznali, że nie chcą za bardzo rozwlekać historii, a tym samym zapewnić graczom ciągłą, dynamiczną akcję i kalejdoskop wrażeń oraz emocji - czyli istny... ragnarök!

The Last Oricru

The Last Oricru

Można powiedzieć, że gatunek tzw. "soulslike'ów" stał się modny. Deweloperzy z całego świata przygotowują swoje tytuły, starając się dorównać pierwowzorowi od From Software. Tym razem przyszedł czas na naszych sąsiadów, czeskie studio GoldKnights, które zabiera nas w kosmiczno-średniowieczną podróż na planetę Wardenia. Przeprawa oczywiście nie jest łatwa, szczególnie, że bohater uwikłany zostaje w odwieczny konflikt dwóch zwalczających się frakcji.

Na tapecie
God of War Ragnarök