Recenzja „F.E.A.R. 3”

F.E.A.R. 3

Choć pierwszy F.E.A.R. miał swoją premierę w 2005 roku, dwa lata przed premierą PS3, gracze za sprawą Day 1 Studios mogli zagrać właśnie w część pierwszą, ale port niestety nie ustrzegł się dość sporych zgrzytów technicznych. Teraz to samo studio od podstaw stworzyło trzecią część serii, która kontynuuje przygody dwóch braci oraz ich matki Almy. Czy wyszło im to lepiej niż nieszczęsny, peestrójkowy port?

God of War Ragnarök

God of War Ragnarök

Przygody Kratosa na mroźnej północy początkowo miały być trylogią, tak samo jak przygody tego popularnego bohatera w starożytnej Grecji. Twórcy z Santa Monica zmienili jednak zdanie i ostatecznie opowieść o nordyckich wojażach Boga Wojny składać się będzie z dwóch odsłon - recenzowany Ragnarök jest drugą, a więc i ostatnią, częścią. Autorzy widocznie uznali, że nie chcą za bardzo rozwlekać historii, a tym samym zapewnić graczom ciągłą, dynamiczną akcję i kalejdoskop wrażeń oraz emocji - czyli istny... ragnarök!

The Last Oricru

The Last Oricru

Można powiedzieć, że gatunek tzw. "soulslike'ów" stał się modny. Deweloperzy z całego świata przygotowują swoje tytuły, starając się dorównać pierwowzorowi od From Software. Tym razem przyszedł czas na naszych sąsiadów, czeskie studio GoldKnights, które zabiera nas w kosmiczno-średniowieczną podróż na planetę Wardenia. Przeprawa oczywiście nie jest łatwa, szczególnie, że bohater uwikłany zostaje w odwieczny konflikt dwóch zwalczających się frakcji.

Na tapecie
God of War Ragnarök