Recenzja „FIFA 13”

FIFA 13

Euro w Polsce zniknęło równie szybko, jak się rozpoczęło. Jedynie osamotnione znaki pozostawione na warszawskich ulicach przypominają o masowej sportowej imprezie jaka odbyła się w kraju kilka miesięcy temu. Skończył się chleb, skończyły i igrzyska i przeciętny Kowalski może spokojnie powrócić do tradycyjnego narzekania na szarą rzeczywistość życia w nadwiślańskiej krainie. Dla wielu jednak, zorientowanych trochę w świecie piłki kopanej, to dopiero początek piłkarskich emocji. Wraz z końcem wakacji ponownie ruszyły największe europejskie ligi, w których podziwiać można prawdziwych wirtuozerów futbolowego rzemiosła, a Electronic Arts, jak to ma w zwyczaju każdego roku, postanowił wypuścić do sklepów kolejną edycję FIFY.

Ratchet & Clank: Rift Apart

Ratchet & Clank: Rift Apart

Trudno w to uwierzyć, ale na powrót Ratcheta i Clanka, czyli dwójki kosmicznych bohaterów od Insomniac Games, a jednocześnie ikonicznych postaci konsol Sony, czekać musieliśmy aż 8 lat. Co prawda, w 2016 roku lombaks i robot zawitali na PS4, ale wyłącznie w formie remake'u pierwszej odsłony serii. Tym razem, na starcie nowej generacji, możemy przeżyć nowe przygody tego duetu, a w zasadzie... trio, bo do Ratcheta i Clanka dołącza Rivet, będąca protagonistką z innego wymiaru.

Returnal

Returnal

Główną bohaterką Returnal jest Selene, pilotka kosmicznego statku Helios, który w wyniku awarii rozbija się na tajemniczej i niebezpiecznej planecie Atropos. Łączność zostaje zerwana, a kobieta, zdana wyłącznie na siebie, musi znaleźć sposób na wydostanie się z nieprzyjaznego miejsca, przy okazji ucząc się i odkrywając sekrety świata, którzy przyjdzie jej przemierzyć. Szybko okazuje się, że największym zagrożeniem nie są obce istoty czy ich technologia, a pętla czasowa, w której utknęła protagonistka. Śmierć w Returnal nie stanowi bowiem końca, a nowy początek.