Recenzja „FIFA 14”

FIFA 14

Wrzesień to nie tylko początek nowego roku szkolnego czy sezon na zbieranie kasztanów, ale także początek jesiennego wysypu growych hitów. Wśród oryginalnych marek i głośnych sequeli premiera jednego z nich jest pewniakiem – chodzi oczywiście o nową odsłonę serii FIFA, która na rynku obecna jest od prawie 20 lat. Piłka nożna, wydawana przez Electronic Arts, przechodziła już wszelakie rewolucje i ewolucje i od razu napisze, że tegoroczna edycja jest tylko ewolucją i do tego drobną. Rewolucji spodziewać się należy w roku przyszłym, kiedy na PlayStation 4 ukaże się pełnoprawna FIFA działająca na zupełnie nowym silniku.

Ratchet & Clank: Rift Apart

Ratchet & Clank: Rift Apart

Trudno w to uwierzyć, ale na powrót Ratcheta i Clanka, czyli dwójki kosmicznych bohaterów od Insomniac Games, a jednocześnie ikonicznych postaci konsol Sony, czekać musieliśmy aż 8 lat. Co prawda, w 2016 roku lombaks i robot zawitali na PS4, ale wyłącznie w formie remake'u pierwszej odsłony serii. Tym razem, na starcie nowej generacji, możemy przeżyć nowe przygody tego duetu, a w zasadzie... trio, bo do Ratcheta i Clanka dołącza Rivet, będąca protagonistką z innego wymiaru.

Returnal

Returnal

Główną bohaterką Returnal jest Selene, pilotka kosmicznego statku Helios, który w wyniku awarii rozbija się na tajemniczej i niebezpiecznej planecie Atropos. Łączność zostaje zerwana, a kobieta, zdana wyłącznie na siebie, musi znaleźć sposób na wydostanie się z nieprzyjaznego miejsca, przy okazji ucząc się i odkrywając sekrety świata, którzy przyjdzie jej przemierzyć. Szybko okazuje się, że największym zagrożeniem nie są obce istoty czy ich technologia, a pętla czasowa, w której utknęła protagonistka. Śmierć w Returnal nie stanowi bowiem końca, a nowy początek.