Recenzja „The Godfather II”

The Godfather II

Uniwersum Ojca Chrzestnego, stworzone przez Mario Puzo, jest ponadczasowe. Nikt przed nim – i po nim również – nie zaprezentował gangsterskiego świata w taki sposób, jak uczynił to właśnie Puzo. Z jego książek emanuje to, co charakteryzuje świat mafii, jej bezwzględność i brak skrupułów, ale jednocześnie przestrzeganie zasad, za których złamanie grozi najwyższy wymiar kary. To honor jest tutaj najważniejszy. Podobnym tropem podąża filmowa adaptacja dziejów rodziny Corleone, którą oglądać można w nieskończoność. Adaptacją tych filmów zaś są gry, a za wirtualnego Ojca Chrzestnego odpowiada znana z niekończących się serii i dodatków Electronic Arts. Czy gra może dorównać popularnością i głębią książce i filmowi? Może – ale nie tym razem.

Marvel’s Avengers

Marvel’s Avengers

Avengersi to marka sama w sobie, która szerszą rozpoznawalność zawdzięcza kinowym hitom z ostatnich dziesięciu lat. Nic więc dziwnego, że każdy chce wycisnąć z Mścicieli ile się tylko da, także w branży gier. Licencję od Marvela postanowiło nabyć Square Enix i przygotowało grę o mało oryginalnym tytule "Marvel's Avengers", w której wcielić się możemy w ulubionych superbohaterów i po raz kolejny uratować świat, a wcześniej swoje dobre imię.

Ghost of Tsushima

Ghost of Tsushima

Na sam koniec generacji przenosimy się do feudalnej Japonii, by jako wywodzący się z samurajskiego klanu Jin Sakai stawić czoła mongolskiemu najeźdźcy.

Na tapecie
Marvel's Avengers