Recenzja „The Godfather II”

The Godfather II

Uniwersum Ojca Chrzestnego, stworzone przez Mario Puzo, jest ponadczasowe. Nikt przed nim – i po nim również – nie zaprezentował gangsterskiego świata w taki sposób, jak uczynił to właśnie Puzo. Z jego książek emanuje to, co charakteryzuje świat mafii, jej bezwzględność i brak skrupułów, ale jednocześnie przestrzeganie zasad, za których złamanie grozi najwyższy wymiar kary. To honor jest tutaj najważniejszy. Podobnym tropem podąża filmowa adaptacja dziejów rodziny Corleone, którą oglądać można w nieskończoność. Adaptacją tych filmów zaś są gry, a za wirtualnego Ojca Chrzestnego odpowiada znana z niekończących się serii i dodatków Electronic Arts. Czy gra może dorównać popularnością i głębią książce i filmowi? Może – ale nie tym razem.

MediEvil

MediEvil

Pierwsza konsola PlayStation miała kilka swoich ikonicznych postaci. Jedną z nich był bez wątpienia Sir Daniel Fortesque, bohaterski, choć także nieco pechowy rycerz. Sony postanowiło przedstawić tę postać nieco młodszym graczom i przygotowało pełny remake MediEvil, gry, dzięki której kościany protagonista po raz pierwszy pojawił się na ekranach naszych telewizorów. Można by rzec, że bohater zmartwychwstał na nowo.

Concrete Genie

Concrete Genie

"Więc chodź, pomaluj mój świat!" To zdanie ze starusieńkiej piosenki zespołu 2+1 idealnie oddaje to, czym jest Concrete Genie. A jest piękną historią o trudnym dzieciństwie, którego skutkom można jeszcze przeciwdziałać poprzez puszczenie wodzy fantazji i pomalowanie świata wespół z ciepłymi i przyjacielskimi dżinami, a feeria barw zachwyca zarówno dzieciaki, jak i dorosłych.

Na tapecie
MediEvil