Recenzja „Grand Theft Auto: Episodes From Liberty City”

Grand Theft Auto: Episodes From Liberty City

Miliardy dolarów nie pomogły. Nieuniknione nastąpiło. Dodatki do jednej z najgłośniejszych gier roku 2008, Grand Theft Auto IV, w końcu udostępnione zostały posiadaczom PlayStation 3. Liberty City. Miasto, które nie bez powodu otrzymało przydomek najgorszego w całej Ameryce. Miasto, w którym rzekomo spełniają się sny. Jako Niko Bellic, imigrant i protagonista Grand Theft Auto IV, mieliśmy już okazję się przekonać, że LC wcale nie musi być krainą mlekiem i miodem płynącą. Jak jednak wygląda to z perspektywy bohaterów dodatków do jednej z najgłośniejszych gier tej dekady - Johnny’ego Klebitza i Luisa Lopeza?

Stray

Stray

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być kotem? A czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być kotem zagubionym w futurystycznej metropolii, w której ludzie zastąpieni zostali robotami? Możecie przestać rozmyślać na ten temat, gdyż studio Blue Twelve spieszy z odpowiedzią! A tą odpowiedzią jest właśnie Stray, urocza przygodówka, w której wcielamy się rudego sierściucha, który – wykorzystując swoje kocie właściwości – szuka drogi na zewnątrz. Ucieczki ze świata, jaki nie chcemy, by kiedykolwiek nastał.

The Quarry

The Quarry

Brytyjskie studio Supermassive Games od kilku lat ma swój ulubiony gatunek gier - interaktywne, filmowe przygodówki-horrory. Deweloper swoją popularność zdobył dzięki ekskluzywnemu dla PS4 Until Dawn, gdzie swoimi decyzjami pomagaliśmy grupie nastolatków przetrwać - zgodnie z tytułem - do świtu. Recenzowany tutaj The Quarry powtarza ten schemat - jednak czy potwórzy też sukces tytułu z 2015 roku?