Recenzja „Grand Theft Auto: Episodes From Liberty City”

Grand Theft Auto: Episodes From Liberty City

Miliardy dolarów nie pomogły. Nieuniknione nastąpiło. Dodatki do jednej z najgłośniejszych gier roku 2008, Grand Theft Auto IV, w końcu udostępnione zostały posiadaczom PlayStation 3. Liberty City. Miasto, które nie bez powodu otrzymało przydomek najgorszego w całej Ameryce. Miasto, w którym rzekomo spełniają się sny. Jako Niko Bellic, imigrant i protagonista Grand Theft Auto IV, mieliśmy już okazję się przekonać, że LC wcale nie musi być krainą mlekiem i miodem płynącą. Jak jednak wygląda to z perspektywy bohaterów dodatków do jednej z najgłośniejszych gier tej dekady - Johnny’ego Klebitza i Luisa Lopeza?

God of War Ragnarök

God of War Ragnarök

Przygody Kratosa na mroźnej północy początkowo miały być trylogią, tak samo jak przygody tego popularnego bohatera w starożytnej Grecji. Twórcy z Santa Monica zmienili jednak zdanie i ostatecznie opowieść o nordyckich wojażach Boga Wojny składać się będzie z dwóch odsłon - recenzowany Ragnarök jest drugą, a więc i ostatnią, częścią. Autorzy widocznie uznali, że nie chcą za bardzo rozwlekać historii, a tym samym zapewnić graczom ciągłą, dynamiczną akcję i kalejdoskop wrażeń oraz emocji - czyli istny... ragnarök!

The Last Oricru

The Last Oricru

Można powiedzieć, że gatunek tzw. "soulslike'ów" stał się modny. Deweloperzy z całego świata przygotowują swoje tytuły, starając się dorównać pierwowzorowi od From Software. Tym razem przyszedł czas na naszych sąsiadów, czeskie studio GoldKnights, które zabiera nas w kosmiczno-średniowieczną podróż na planetę Wardenia. Przeprawa oczywiście nie jest łatwa, szczególnie, że bohater uwikłany zostaje w odwieczny konflikt dwóch zwalczających się frakcji.

Na tapecie
God of War Ragnarök