Recenzja „Guitar Hero Metallica”

Guitar Hero Metallica

Activision to prawdziwa firma absurdu. Z Guitar Hero robią dojną krowę jakich mało. Nie dość, że na rynku jest już chyba sześć gier sygnowanych tą nazwą to w tym roku mają ukazać się jeszcze trzy! No, ale do cholery ja się na to pisze, zwłaszcza po tym, co zaprezentowała najnowsza odsłona dedykowana zespołowi Metallica. Zapomnijcie o Residencie, Killzon’ie i innych, na rynek wjechał prawdziwy buldożer!

Death Stranding

Death Stranding

Hideo Kojima, jeden z najbardziej charakterystycznych twórców gier, przymusowo porzucił swoją flagową serię Metal Gear Solid i postanowił, przy współpracy z Sony, przygotować całkowicie nową produkcję, od pierwszej zapowiedzi jawiącą się jako niesamowicie tajemnicza. Wystarczy napisać, że na pierwszym zwiastunie oglądaliśmy przez trzy minuty nagiego Normana Reedusa i leżące nad brzegiem morza niemowlę z przewodem zamiast pępowiny. Każdy wtedy zastanawiał się - o co chodzi? Po trzech latach już wiadomo: Death Stranding to po prostu gra o... pracy kuriera. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

MediEvil

MediEvil

Pierwsza konsola PlayStation miała kilka swoich ikonicznych postaci. Jedną z nich był bez wątpienia Sir Daniel Fortesque, bohaterski, choć także nieco pechowy rycerz. Sony postanowiło przedstawić tę postać nieco młodszym graczom i przygotowało pełny remake MediEvil, gry, dzięki której kościany protagonista po raz pierwszy pojawił się na ekranach naszych telewizorów. Można by rzec, że bohater zmartwychwstał na nowo.

Na tapecie
Dragon Ball Z: Kakarot