Recenzja „Hitman: Rozgrzeszenie”

Hitman: Rozgrzeszenie

Na powrót Hitmana, prawdopodobnie najlepszego zabójcy na świecie, musieliśmy czekać ponad sześć lat – 'Krwawa Forsa' zadebiutowała bowiem w połowie 2006 roku. Jednak w końcu – za sprawą IO Interactive i Square Enix – Agent 47 zawitał na Playstation 3, aby w bezwzględny sposób zakończyć żywot wszystkich, którzy przeszkodzą mu w wykonaniu zadania. A to jest tym razem o tyle ciężkie, że bohater zmierzyć się musi nie tylko ze spiskiem bogatych i wpływowych ludzi, ale również... ze swoim sumieniem. Nie, nie martwcie się – dla Hitmana cały czas eliminacja kolejnych celów jest niczym kupowanie bułek w sklepie, jednak zrobił coś, co ruszyło jego serce – zabił swoją przyjaciółkę.

Death Stranding

Death Stranding

Hideo Kojima, jeden z najbardziej charakterystycznych twórców gier, przymusowo porzucił swoją flagową serię Metal Gear Solid i postanowił, przy współpracy z Sony, przygotować całkowicie nową produkcję, od pierwszej zapowiedzi jawiącą się jako niesamowicie tajemnicza. Wystarczy napisać, że na pierwszym zwiastunie oglądaliśmy przez trzy minuty nagiego Normana Reedusa i leżące nad brzegiem morza niemowlę z przewodem zamiast pępowiny. Każdy wtedy zastanawiał się - o co chodzi? Po trzech latach już wiadomo: Death Stranding to po prostu gra o... pracy kuriera. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

MediEvil

MediEvil

Pierwsza konsola PlayStation miała kilka swoich ikonicznych postaci. Jedną z nich był bez wątpienia Sir Daniel Fortesque, bohaterski, choć także nieco pechowy rycerz. Sony postanowiło przedstawić tę postać nieco młodszym graczom i przygotowało pełny remake MediEvil, gry, dzięki której kościany protagonista po raz pierwszy pojawił się na ekranach naszych telewizorów. Można by rzec, że bohater zmartwychwstał na nowo.

Na tapecie
Dragon Ball Z: Kakarot