Recenzja „Hitman: Rozgrzeszenie”

Hitman: Rozgrzeszenie

Na powrót Hitmana, prawdopodobnie najlepszego zabójcy na świecie, musieliśmy czekać ponad sześć lat – 'Krwawa Forsa' zadebiutowała bowiem w połowie 2006 roku. Jednak w końcu – za sprawą IO Interactive i Square Enix – Agent 47 zawitał na Playstation 3, aby w bezwzględny sposób zakończyć żywot wszystkich, którzy przeszkodzą mu w wykonaniu zadania. A to jest tym razem o tyle ciężkie, że bohater zmierzyć się musi nie tylko ze spiskiem bogatych i wpływowych ludzi, ale również... ze swoim sumieniem. Nie, nie martwcie się – dla Hitmana cały czas eliminacja kolejnych celów jest niczym kupowanie bułek w sklepie, jednak zrobił coś, co ruszyło jego serce – zabił swoją przyjaciółkę.

God of War Ragnarök

God of War Ragnarök

Przygody Kratosa na mroźnej północy początkowo miały być trylogią, tak samo jak przygody tego popularnego bohatera w starożytnej Grecji. Twórcy z Santa Monica zmienili jednak zdanie i ostatecznie opowieść o nordyckich wojażach Boga Wojny składać się będzie z dwóch odsłon - recenzowany Ragnarök jest drugą, a więc i ostatnią, częścią. Autorzy widocznie uznali, że nie chcą za bardzo rozwlekać historii, a tym samym zapewnić graczom ciągłą, dynamiczną akcję i kalejdoskop wrażeń oraz emocji - czyli istny... ragnarök!

The Last Oricru

The Last Oricru

Można powiedzieć, że gatunek tzw. "soulslike'ów" stał się modny. Deweloperzy z całego świata przygotowują swoje tytuły, starając się dorównać pierwowzorowi od From Software. Tym razem przyszedł czas na naszych sąsiadów, czeskie studio GoldKnights, które zabiera nas w kosmiczno-średniowieczną podróż na planetę Wardenia. Przeprawa oczywiście nie jest łatwa, szczególnie, że bohater uwikłany zostaje w odwieczny konflikt dwóch zwalczających się frakcji.

Na tapecie
God of War Ragnarök