Recenzja „L.A. Noire”

L.A. Noire

Wieczór. Za oknem miga neon, zaduch w pokoju jest nie do wytrzymania, a za oknem słychać syreny radiowozów. To Los Angeles w roku 1947 - raj na ziemi dla morderców, szulerów i dealerów. To miejsce, w którym kwitnie korupcja, a umiera wszelka uczciwość; To miejsce, w którym osadzona jest akcja najnowszej produkcji oznaczonej logiem Rockstar Games, dzieło programistów z Team Bondi - L.A. Noire.

Cole Phelps jeszcze raz rozwiąże zagadki kryminalne z Los Angeles z lat ’40 ubiegłego wieku. Rockstar ogłasza remaster L.A. Noire

Cole Phelps jeszcze raz rozwiąże zagadki kryminalne z Los Angeles z lat ’40 ubiegłego wieku. Rockstar ogłasza remaster L.A. Noire

L.A. Noire, czyli detektywistyczny tytuł stworzony przez Team Bondi przy współpracy z Rockstar Games, oryginalnie ukazał się w maju 2011 roku m. in. na PS3, a teraz - sześć lat po premierze - zadebiutuje także na PlayStation 4. Oczywiście, na płycie spodziewać się należy wszystkich wydanych dodatków oraz poprawionej oprawy, w tym rozdzielczości 4K na konsolach PlayStation 4 Pro.

Death Stranding

Death Stranding

Hideo Kojima, jeden z najbardziej charakterystycznych twórców gier, przymusowo porzucił swoją flagową serię Metal Gear Solid i postanowił, przy współpracy z Sony, przygotować całkowicie nową produkcję, od pierwszej zapowiedzi jawiącą się jako niesamowicie tajemnicza. Wystarczy napisać, że na pierwszym zwiastunie oglądaliśmy przez trzy minuty nagiego Normana Reedusa i leżące nad brzegiem morza niemowlę z przewodem zamiast pępowiny. Każdy wtedy zastanawiał się - o co chodzi? Po trzech latach już wiadomo: Death Stranding to po prostu gra o... pracy kuriera. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

MediEvil

MediEvil

Pierwsza konsola PlayStation miała kilka swoich ikonicznych postaci. Jedną z nich był bez wątpienia Sir Daniel Fortesque, bohaterski, choć także nieco pechowy rycerz. Sony postanowiło przedstawić tę postać nieco młodszym graczom i przygotowało pełny remake MediEvil, gry, dzięki której kościany protagonista po raz pierwszy pojawił się na ekranach naszych telewizorów. Można by rzec, że bohater zmartwychwstał na nowo.

Na tapecie
Star Wars Jedi: Upadły zakon