Recenzja „The Last of Us: Left Behind”

The Last of Us: Left Behind

Najlepsza gra ubiegłego roku, jaką nazwać można The Last of Us, po dziewięciu miesiącach od premiery otrzymała pierwszy i zarazem jedyny dodatek fabularny. Dodatek, który jeszcze bardziej przybliża nam postać głównej bohaterki, nastoletniej Ellie nieznającej życia przed wybuchem epidemii. Od razu zaznaczam, że Left Behind jest rozszerzeniem przeznaczonym dla osób, które ukończyły podstawową wersję gry, także nie obraźcie się, jeśli trafi się jakiś drobny spoiler z The Last of Us.

MediEvil

MediEvil

Pierwsza konsola PlayStation miała kilka swoich ikonicznych postaci. Jedną z nich był bez wątpienia Sir Daniel Fortesque, bohaterski, choć także nieco pechowy rycerz. Sony postanowiło przedstawić tę postać nieco młodszym graczom i przygotowało pełny remake MediEvil, gry, dzięki której kościany protagonista po raz pierwszy pojawił się na ekranach naszych telewizorów. Można by rzec, że bohater zmartwychwstał na nowo.

Concrete Genie

Concrete Genie

"Więc chodź, pomaluj mój świat!" To zdanie ze starusieńkiej piosenki zespołu 2+1 idealnie oddaje to, czym jest Concrete Genie. A jest piękną historią o trudnym dzieciństwie, którego skutkom można jeszcze przeciwdziałać poprzez puszczenie wodzy fantazji i pomalowanie świata wespół z ciepłymi i przyjacielskimi dżinami, a feeria barw zachwyca zarówno dzieciaki, jak i dorosłych.

Na tapecie
MediEvil