Recenzja „Metal Gear Rising: Revengeance”

Metal Gear Rising: Revengeance

Wyobraź sobie, że idziesz na randkę w ciemno z ładną dziewczyną. Widzisz ją z daleka - macha do ciebie ręką, a ty odmachujesz. Nagle dziewczyna zrywa się do ciebie sprintem, powala cię na ziemię, wyciąga z torebki nóż, którym nacina twoje ramię, a następnie ranę soli. Ty się drzesz wniebogłosy, ona zaś wstaje, poprawia się i podaje tobie rękę mówiąc: to co, idziemy do tego kina?, zostawiając cię z wyrazem twarzy pod tytułem co się tutaj dzieje...

Ratchet & Clank: Rift Apart

Ratchet & Clank: Rift Apart

Trudno w to uwierzyć, ale na powrót Ratcheta i Clanka, czyli dwójki kosmicznych bohaterów od Insomniac Games, a jednocześnie ikonicznych postaci konsol Sony, czekać musieliśmy aż 8 lat. Co prawda, w 2016 roku lombaks i robot zawitali na PS4, ale wyłącznie w formie remake'u pierwszej odsłony serii. Tym razem, na starcie nowej generacji, możemy przeżyć nowe przygody tego duetu, a w zasadzie... trio, bo do Ratcheta i Clanka dołącza Rivet, będąca protagonistką z innego wymiaru.

Returnal

Returnal

Główną bohaterką Returnal jest Selene, pilotka kosmicznego statku Helios, który w wyniku awarii rozbija się na tajemniczej i niebezpiecznej planecie Atropos. Łączność zostaje zerwana, a kobieta, zdana wyłącznie na siebie, musi znaleźć sposób na wydostanie się z nieprzyjaznego miejsca, przy okazji ucząc się i odkrywając sekrety świata, którzy przyjdzie jej przemierzyć. Szybko okazuje się, że największym zagrożeniem nie są obce istoty czy ich technologia, a pętla czasowa, w której utknęła protagonistka. Śmierć w Returnal nie stanowi bowiem końca, a nowy początek.