Recenzja „ModNation Racers”

ModNation Racers

Kiedy przeszło dwa lata temu Sony rozreklamowało hasło 'Baw się, twórz, dziel się' przy okazji premiery LittleBigPlanet, kupiło sobie tym samym sporą rzeszę graczy którzy oprócz ukończenia poziomów stworzonych przez twórców, mogli również sami coś stworzyć i zamieścić to w sieci, poddając krytyce innych graczy. Liczba stworzonych plansz przekroczyła już milion i cały czas rośnie. Niedawno pojawiła się zapowiedź drugiej części ze szmaciakami w roli głównej, jednak już teraz macie szansę sprawdzić zgoła inny tytuł, który również podpisuje się pod hasłem wymienionym w pierwszym zdaniu tego akapitu - przed Wami ModNation Racers.

God of War Ragnarök

God of War Ragnarök

Przygody Kratosa na mroźnej północy początkowo miały być trylogią, tak samo jak przygody tego popularnego bohatera w starożytnej Grecji. Twórcy z Santa Monica zmienili jednak zdanie i ostatecznie opowieść o nordyckich wojażach Boga Wojny składać się będzie z dwóch odsłon - recenzowany Ragnarök jest drugą, a więc i ostatnią, częścią. Autorzy widocznie uznali, że nie chcą za bardzo rozwlekać historii, a tym samym zapewnić graczom ciągłą, dynamiczną akcję i kalejdoskop wrażeń oraz emocji - czyli istny... ragnarök!

The Last Oricru

The Last Oricru

Można powiedzieć, że gatunek tzw. "soulslike'ów" stał się modny. Deweloperzy z całego świata przygotowują swoje tytuły, starając się dorównać pierwowzorowi od From Software. Tym razem przyszedł czas na naszych sąsiadów, czeskie studio GoldKnights, które zabiera nas w kosmiczno-średniowieczną podróż na planetę Wardenia. Przeprawa oczywiście nie jest łatwa, szczególnie, że bohater uwikłany zostaje w odwieczny konflikt dwóch zwalczających się frakcji.

Na tapecie
God of War Ragnarök