Recenzja „Need for Speed: Carbon”

Need for Speed: Carbon

Need for Speed klasyka gier samochodowych, towarzyszy nam nieustannie już od kilku dobrych lat. Odpalając najnowszy tytuł serii opatrzony nazwą NFS: Carbon na konsoli PS3, mam nadzieje ujrzeć zmiany względem poprzednich części. Już od prawie 4 lat otrzymujemy od Electronic Arts grę traktującą o wyścigach ulicznych, a wszystko zapoczątkował kultowy film "Szybcy i Wściekli". Wtedy to na rynku nastąpił wysyp gier o nielegalnych wyścigach, lecz tylko seria NFS była warta uwagi. Najwyraźniej ten styl rozrywki nadal jest na topie dlatego otrzymaliśmy kolejną część nocnych zmagań.

God of War Ragnarök

God of War Ragnarök

Przygody Kratosa na mroźnej północy początkowo miały być trylogią, tak samo jak przygody tego popularnego bohatera w starożytnej Grecji. Twórcy z Santa Monica zmienili jednak zdanie i ostatecznie opowieść o nordyckich wojażach Boga Wojny składać się będzie z dwóch odsłon - recenzowany Ragnarök jest drugą, a więc i ostatnią, częścią. Autorzy widocznie uznali, że nie chcą za bardzo rozwlekać historii, a tym samym zapewnić graczom ciągłą, dynamiczną akcję i kalejdoskop wrażeń oraz emocji - czyli istny... ragnarök!

The Last Oricru

The Last Oricru

Można powiedzieć, że gatunek tzw. "soulslike'ów" stał się modny. Deweloperzy z całego świata przygotowują swoje tytuły, starając się dorównać pierwowzorowi od From Software. Tym razem przyszedł czas na naszych sąsiadów, czeskie studio GoldKnights, które zabiera nas w kosmiczno-średniowieczną podróż na planetę Wardenia. Przeprawa oczywiście nie jest łatwa, szczególnie, że bohater uwikłany zostaje w odwieczny konflikt dwóch zwalczających się frakcji.

Na tapecie
God of War Ragnarök