Recenzja „Need for Speed: Hot Pursuit”

Need for Speed: Hot Pursuit

Nowy Need for Speed z piskiem opon wkroczył do czytników naszych konsol. Czy dziecko studia Criterion przywraca dawny blask ponad 15 letniej serii? Na odpowiedz na to pytanie zapraszam do recenzji. Według Googla światowy rekord najdłuższego pościgu samochodowego trwał niespełna dwa dni, zaczął się w Niemczech, ciągnął się przez nasz piękny, nadwiślański kraj i zakończył na Ukrainie. Ponad 1000 kilometrów zaciekłej, nieprzerwanej gonitwy. Nie mam bladego pojęcia jak sie nazywali uczestnicy tego "maratonu", ale wiem jedno - nowa gra spod szyldu NFS z pewnością przypadłaby im do gustu.

Ratchet & Clank: Rift Apart

Ratchet & Clank: Rift Apart

Trudno w to uwierzyć, ale na powrót Ratcheta i Clanka, czyli dwójki kosmicznych bohaterów od Insomniac Games, a jednocześnie ikonicznych postaci konsol Sony, czekać musieliśmy aż 8 lat. Co prawda, w 2016 roku lombaks i robot zawitali na PS4, ale wyłącznie w formie remake'u pierwszej odsłony serii. Tym razem, na starcie nowej generacji, możemy przeżyć nowe przygody tego duetu, a w zasadzie... trio, bo do Ratcheta i Clanka dołącza Rivet, będąca protagonistką z innego wymiaru.

Returnal

Returnal

Główną bohaterką Returnal jest Selene, pilotka kosmicznego statku Helios, który w wyniku awarii rozbija się na tajemniczej i niebezpiecznej planecie Atropos. Łączność zostaje zerwana, a kobieta, zdana wyłącznie na siebie, musi znaleźć sposób na wydostanie się z nieprzyjaznego miejsca, przy okazji ucząc się i odkrywając sekrety świata, którzy przyjdzie jej przemierzyć. Szybko okazuje się, że największym zagrożeniem nie są obce istoty czy ich technologia, a pętla czasowa, w której utknęła protagonistka. Śmierć w Returnal nie stanowi bowiem końca, a nowy początek.