Recenzja „Need for Speed: Most Wanted”

Need for Speed: Most Wanted

W czerwcu 2012 roku na targach E3 spełniły się mokre sny fanów ulicznych wyścigów. Wtedy to Electronic Arts zapowiedziało remake Need for Speed: Most Wanted, wydanej w 2005 gry, która w opinii fanów zasłużyła na miano najlepszej, najbardziej dopracowanej odsłony cyklu na konsolach ówczesnej generacji. Technologiczna, jak na owe czasy, świeżość, innowacyjne podejście do fabuły oraz ogromny obszar skąpanego w słońcu miasta, gdzie prowadzona była zabawa, zdaniem zarówno zwolenników serii, jak i branżowych krytyków przesądziły o sukcesie tamtego tytułu. Most Wanted na nowo zdefiniował markę, stając się punktem odniesienia dla następnych odsłon i gier o wyścigach ulicznych w ogóle.

Stray

Stray

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być kotem? A czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być kotem zagubionym w futurystycznej metropolii, w której ludzie zastąpieni zostali robotami? Możecie przestać rozmyślać na ten temat, gdyż studio Blue Twelve spieszy z odpowiedzią! A tą odpowiedzią jest właśnie Stray, urocza przygodówka, w której wcielamy się rudego sierściucha, który – wykorzystując swoje kocie właściwości – szuka drogi na zewnątrz. Ucieczki ze świata, jaki nie chcemy, by kiedykolwiek nastał.

The Quarry

The Quarry

Brytyjskie studio Supermassive Games od kilku lat ma swój ulubiony gatunek gier - interaktywne, filmowe przygodówki-horrory. Deweloper swoją popularność zdobył dzięki ekskluzywnemu dla PS4 Until Dawn, gdzie swoimi decyzjami pomagaliśmy grupie nastolatków przetrwać - zgodnie z tytułem - do świtu. Recenzowany tutaj The Quarry powtarza ten schemat - jednak czy potwórzy też sukces tytułu z 2015 roku?