Recenzja „Niesamowity Spider-Man”

Niesamowity Spider-Man

Jakoś tak się złożyło, że to człowiek-pająk jest moim ulubionym bohaterem komiksowym. Spory wpływ na to miał z pewnością fakt, że jako dzieciak godzinami oglądałem kreskówkę z nowojorskim superbohaterem, zagrywałem się też w gry na pierwszym Playstation. Choć trylogia filmowa zapoczątkowana w 2002 roku podobała mi się, ucieszyłem się kiedy zapowiedziano jej reboot - wszak Spider-Mana nigdy nie za wiele. Jak zwykle w takich przypadkach bywa, właściciel praw do postaci - firma Activision - zwietrzył szansę na dodatkowy zarobek i wraz z premierą filmu, na półki sklepowe wskoczyła gra o tym samym tytule. Na szczęście autorzy ze studia Beenox nie poszli na łatwiznę i postanowili stworzyć tytuł nieco ambitniejszy niż tzw. crapy na licencji - coś na wzór ostatnich dwóch Batmanów. I choć poziomu Arkham Asylum/City nie udało się osiągnąć, jestem przekonany, że po growego Niesamowitego Spider-Mana mogą sięgać nie tylko fani i z pewnością nie będą rozczarowani.

The Last Oricru

The Last Oricru

Można powiedzieć, że gatunek tzw. "soulslike'ów" stał się modny. Deweloperzy z całego świata przygotowują swoje tytuły, starając się dorównać pierwowzorowi od From Software. Tym razem przyszedł czas na naszych sąsiadów, czeskie studio GoldKnights, które zabiera nas w kosmiczno-średniowieczną podróż na planetę Wardenia. Przeprawa oczywiście nie jest łatwa, szczególnie, że bohater uwikłany zostaje w odwieczny konflikt dwóch zwalczających się frakcji.

Stray

Stray

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być kotem? A czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być kotem zagubionym w futurystycznej metropolii, w której ludzie zastąpieni zostali robotami? Możecie przestać rozmyślać na ten temat, gdyż studio Blue Twelve spieszy z odpowiedzią! A tą odpowiedzią jest właśnie Stray, urocza przygodówka, w której wcielamy się rudego sierściucha, który – wykorzystując swoje kocie właściwości – szuka drogi na zewnątrz. Ucieczki ze świata, jaki nie chcemy, by kiedykolwiek nastał.