Recenzja „Prince of Persia: The Forgotten Sands”

Prince of Persia: The Forgotten Sands

Nie będzie chyba nadużyciem, jeśli powiem, że na obecnej generacji konsol nie doczekaliśmy się prawdziwej kontynuacji gier z Księciem Persji w roli głównej. Produkcja wydana w 2008 roku była bajkowa, z odmienionym systemem walki i akrobacji, a niektórzy zarzucali jej, że przechodziła się sama. Była po prostu inna niż trylogia znana z Playstation 2. Jednak już na wstępie uspokoję wszystkich, którzy kolorowego Prince’a nie mogli przełknąć i przeklinali na Ubisoft za obranie dla serii odmiennej ścieżki - Zapomniane Piaski wracają do korzeni, dzięki czemu gra zarówno w rozgrywce jak i fabularnie wpasowuje się we wspomnianą trylogię. Można rzecz, że Książę wraca do formy i znów nie straszne mu hordy przeciwników.

A Plague Tale: Innocence

A Plague Tale: Innocence

Jeśli uważaliście na lekcjach historii w szkole podstawowej czy liceum to z pewnością znany jest Wam termin "czarnej śmierci", czyli jednej z największych epidemii w dziejach ludzkości, epidemii dżumy, której rozprzestrzenianiu w dużej mierze winne były średniowieczne szczury. I to właśnie one, a także pewne rodzeństwo, są głównymi bohaterami A Plague Tale: Innocence, a dzięki grze możemy spojrzeć na te wydarzenia z XIV wieku z nieco innej perspektywy.

Days Gone

Days Gone

Studio Bend sięgnęło po popularny przez ostatnie lata motyw apokalipsy zombie. Pomimo tego, że temat jest już naprawdę wyświechtany, i to nie tylko w branży gier wideo, Days Gone wprowadza powiew świeżości, przede wszystkim dzięki hordom, a także cechuje się niepowtarzalnym klimatem pustki i walki o przetrwanie.

Na tapecie
A Plague Tale: Innocence