Recenzja „Prince of Persia: The Forgotten Sands”

Prince of Persia: The Forgotten Sands

Nie będzie chyba nadużyciem, jeśli powiem, że na obecnej generacji konsol nie doczekaliśmy się prawdziwej kontynuacji gier z Księciem Persji w roli głównej. Produkcja wydana w 2008 roku była bajkowa, z odmienionym systemem walki i akrobacji, a niektórzy zarzucali jej, że przechodziła się sama. Była po prostu inna niż trylogia znana z Playstation 2. Jednak już na wstępie uspokoję wszystkich, którzy kolorowego Prince’a nie mogli przełknąć i przeklinali na Ubisoft za obranie dla serii odmiennej ścieżki - Zapomniane Piaski wracają do korzeni, dzięki czemu gra zarówno w rozgrywce jak i fabularnie wpasowuje się we wspomnianą trylogię. Można rzecz, że Książę wraca do formy i znów nie straszne mu hordy przeciwników.

Stray

Stray

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być kotem? A czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być kotem zagubionym w futurystycznej metropolii, w której ludzie zastąpieni zostali robotami? Możecie przestać rozmyślać na ten temat, gdyż studio Blue Twelve spieszy z odpowiedzią! A tą odpowiedzią jest właśnie Stray, urocza przygodówka, w której wcielamy się rudego sierściucha, który – wykorzystując swoje kocie właściwości – szuka drogi na zewnątrz. Ucieczki ze świata, jaki nie chcemy, by kiedykolwiek nastał.

The Quarry

The Quarry

Brytyjskie studio Supermassive Games od kilku lat ma swój ulubiony gatunek gier - interaktywne, filmowe przygodówki-horrory. Deweloper swoją popularność zdobył dzięki ekskluzywnemu dla PS4 Until Dawn, gdzie swoimi decyzjami pomagaliśmy grupie nastolatków przetrwać - zgodnie z tytułem - do świtu. Recenzowany tutaj The Quarry powtarza ten schemat - jednak czy potwórzy też sukces tytułu z 2015 roku?