Recenzja „Pro Evolution Soccer 2008”

Pro Evolution Soccer 2008

Siadając przy świeżo spłodzonym dziecku Konami - Pro Evolution Soccer 2008 - byłem niemal pewny, że zostanę pozytywnie znokautowany w ciągu paru minut. Czy udało im się mnie powalić? Pierwsze co widać po odpaleniu gry to marnej jakości menu. Trudno w nim nawigować, ponieważ wyświetlana jest jedynie ta kategoria, w którą można aktualnie wejść. Ostatecznie uda się odnaleźć interesujący nas tryb, co nie zmienia faktu, że to mało przemyślane posunięcie. Będąc przy trybach warto zaznaczyć, że w stosunku do poprzedniej części serii żadne nie zostały dodane ani odjęte - przeszły tylko kosmetyczną zmianę. Na szczególną uwagę zasługuje Liga Mistrzów, w której zostało dodanych parę rzeczy, np. popularność naszej drużyny, która rzutuje później na negocjacje w z innymi teamami.

Death Stranding

Death Stranding

Hideo Kojima, jeden z najbardziej charakterystycznych twórców gier, przymusowo porzucił swoją flagową serię Metal Gear Solid i postanowił, przy współpracy z Sony, przygotować całkowicie nową produkcję, od pierwszej zapowiedzi jawiącą się jako niesamowicie tajemnicza. Wystarczy napisać, że na pierwszym zwiastunie oglądaliśmy przez trzy minuty nagiego Normana Reedusa i leżące nad brzegiem morza niemowlę z przewodem zamiast pępowiny. Każdy wtedy zastanawiał się - o co chodzi? Po trzech latach już wiadomo: Death Stranding to po prostu gra o... pracy kuriera. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

MediEvil

MediEvil

Pierwsza konsola PlayStation miała kilka swoich ikonicznych postaci. Jedną z nich był bez wątpienia Sir Daniel Fortesque, bohaterski, choć także nieco pechowy rycerz. Sony postanowiło przedstawić tę postać nieco młodszym graczom i przygotowało pełny remake MediEvil, gry, dzięki której kościany protagonista po raz pierwszy pojawił się na ekranach naszych telewizorów. Można by rzec, że bohater zmartwychwstał na nowo.

Na tapecie
Dragon Ball Z: Kakarot