Recenzja „Pro Evolution Soccer 2008”

Pro Evolution Soccer 2008

Siadając przy świeżo spłodzonym dziecku Konami - Pro Evolution Soccer 2008 - byłem niemal pewny, że zostanę pozytywnie znokautowany w ciągu paru minut. Czy udało im się mnie powalić? Pierwsze co widać po odpaleniu gry to marnej jakości menu. Trudno w nim nawigować, ponieważ wyświetlana jest jedynie ta kategoria, w którą można aktualnie wejść. Ostatecznie uda się odnaleźć interesujący nas tryb, co nie zmienia faktu, że to mało przemyślane posunięcie. Będąc przy trybach warto zaznaczyć, że w stosunku do poprzedniej części serii żadne nie zostały dodane ani odjęte - przeszły tylko kosmetyczną zmianę. Na szczególną uwagę zasługuje Liga Mistrzów, w której zostało dodanych parę rzeczy, np. popularność naszej drużyny, która rzutuje później na negocjacje w z innymi teamami.

Marvel’s Avengers

Marvel’s Avengers

Avengersi to marka sama w sobie, która szerszą rozpoznawalność zawdzięcza kinowym hitom z ostatnich dziesięciu lat. Nic więc dziwnego, że każdy chce wycisnąć z Mścicieli ile się tylko da, także w branży gier. Licencję od Marvela postanowiło nabyć Square Enix i przygotowało grę o mało oryginalnym tytule "Marvel's Avengers", w której wcielić się możemy w ulubionych superbohaterów i po raz kolejny uratować świat, a wcześniej swoje dobre imię.

Ghost of Tsushima

Ghost of Tsushima

Na sam koniec generacji przenosimy się do feudalnej Japonii, by jako wywodzący się z samurajskiego klanu Jin Sakai stawić czoła mongolskiemu najeźdźcy.

Na tapecie
Marvel's Avengers