Recenzja „Pro Evolution Soccer 2008”

Pro Evolution Soccer 2008

Siadając przy świeżo spłodzonym dziecku Konami - Pro Evolution Soccer 2008 - byłem niemal pewny, że zostanę pozytywnie znokautowany w ciągu paru minut. Czy udało im się mnie powalić? Pierwsze co widać po odpaleniu gry to marnej jakości menu. Trudno w nim nawigować, ponieważ wyświetlana jest jedynie ta kategoria, w którą można aktualnie wejść. Ostatecznie uda się odnaleźć interesujący nas tryb, co nie zmienia faktu, że to mało przemyślane posunięcie. Będąc przy trybach warto zaznaczyć, że w stosunku do poprzedniej części serii żadne nie zostały dodane ani odjęte - przeszły tylko kosmetyczną zmianę. Na szczególną uwagę zasługuje Liga Mistrzów, w której zostało dodanych parę rzeczy, np. popularność naszej drużyny, która rzutuje później na negocjacje w z innymi teamami.

God of War Ragnarök

God of War Ragnarök

Przygody Kratosa na mroźnej północy początkowo miały być trylogią, tak samo jak przygody tego popularnego bohatera w starożytnej Grecji. Twórcy z Santa Monica zmienili jednak zdanie i ostatecznie opowieść o nordyckich wojażach Boga Wojny składać się będzie z dwóch odsłon - recenzowany Ragnarök jest drugą, a więc i ostatnią, częścią. Autorzy widocznie uznali, że nie chcą za bardzo rozwlekać historii, a tym samym zapewnić graczom ciągłą, dynamiczną akcję i kalejdoskop wrażeń oraz emocji - czyli istny... ragnarök!

The Last Oricru

The Last Oricru

Można powiedzieć, że gatunek tzw. "soulslike'ów" stał się modny. Deweloperzy z całego świata przygotowują swoje tytuły, starając się dorównać pierwowzorowi od From Software. Tym razem przyszedł czas na naszych sąsiadów, czeskie studio GoldKnights, które zabiera nas w kosmiczno-średniowieczną podróż na planetę Wardenia. Przeprawa oczywiście nie jest łatwa, szczególnie, że bohater uwikłany zostaje w odwieczny konflikt dwóch zwalczających się frakcji.

Na tapecie
God of War Ragnarök