Recenzja „Pro Evolution Soccer 2008”

Pro Evolution Soccer 2008

Siadając przy świeżo spłodzonym dziecku Konami - Pro Evolution Soccer 2008 - byłem niemal pewny, że zostanę pozytywnie znokautowany w ciągu paru minut. Czy udało im się mnie powalić? Pierwsze co widać po odpaleniu gry to marnej jakości menu. Trudno w nim nawigować, ponieważ wyświetlana jest jedynie ta kategoria, w którą można aktualnie wejść. Ostatecznie uda się odnaleźć interesujący nas tryb, co nie zmienia faktu, że to mało przemyślane posunięcie. Będąc przy trybach warto zaznaczyć, że w stosunku do poprzedniej części serii żadne nie zostały dodane ani odjęte - przeszły tylko kosmetyczną zmianę. Na szczególną uwagę zasługuje Liga Mistrzów, w której zostało dodanych parę rzeczy, np. popularność naszej drużyny, która rzutuje później na negocjacje w z innymi teamami.

A Plague Tale: Innocence

A Plague Tale: Innocence

Jeśli uważaliście na lekcjach historii w szkole podstawowej czy liceum to z pewnością znany jest Wam termin "czarnej śmierci", czyli jednej z największych epidemii w dziejach ludzkości, epidemii dżumy, której rozprzestrzenianiu w dużej mierze winne były średniowieczne szczury. I to właśnie one, a także pewne rodzeństwo, są głównymi bohaterami A Plague Tale: Innocence, a dzięki grze możemy spojrzeć na te wydarzenia z XIV wieku z nieco innej perspektywy.

Days Gone

Days Gone

Studio Bend sięgnęło po popularny przez ostatnie lata motyw apokalipsy zombie. Pomimo tego, że temat jest już naprawdę wyświechtany, i to nie tylko w branży gier wideo, Days Gone wprowadza powiew świeżości, przede wszystkim dzięki hordom, a także cechuje się niepowtarzalnym klimatem pustki i walki o przetrwanie.

Na tapecie
A Plague Tale: Innocence