Recenzja „Ratchet & Clank: 4 za Jednego”

Ratchet & Clank: 4 za Jednego

Seria Ratchet & Clank to bez wątpienia jedne z najlepszych platformówek, nie tylko na konsolach Playstation, ale w ogóle. O ich sile stanowi przede wszystkich udane połączenie luźnej rozgrywki zawierającej pomysłowe mechanizmy, wszechobecnego humoru oraz kolorowej i miłej dla oka oprawy. Na Playstation 3 pojawiły się już trzy tytuły z dzielnym Lombaxem w roli głównej: Tools od Destruction (2007), dodatek o podtytule Quest for Booty oraz A Crack in Time (2009) i było raczej pewne, że studio Insomniac na tym nie poprzestanie, gdyż wszystkie gry zostały ciepło przyjęte przez graczy. Kiedy jednak zapowiedziano All 4 One, pojawiły się pewne obawy, gdyż gra miała nieco różnić się od swoich poprzedniczek, przede wszystkim dlatego, że dodano czteroosobowy tryb kooperacji. Jeśli cały czas obawiacie się i zastanawiacie czy udać się do sklepów, uspokajam - Ratchet powraca wraz z reszta jego kosmicznych przyjaciół, cały czas dostarczając dużo frajdy.

Ratchet & Clank: Rift Apart

Ratchet & Clank: Rift Apart

Trudno w to uwierzyć, ale na powrót Ratcheta i Clanka, czyli dwójki kosmicznych bohaterów od Insomniac Games, a jednocześnie ikonicznych postaci konsol Sony, czekać musieliśmy aż 8 lat. Co prawda, w 2016 roku lombaks i robot zawitali na PS4, ale wyłącznie w formie remake'u pierwszej odsłony serii. Tym razem, na starcie nowej generacji, możemy przeżyć nowe przygody tego duetu, a w zasadzie... trio, bo do Ratcheta i Clanka dołącza Rivet, będąca protagonistką z innego wymiaru.

Returnal

Returnal

Główną bohaterką Returnal jest Selene, pilotka kosmicznego statku Helios, który w wyniku awarii rozbija się na tajemniczej i niebezpiecznej planecie Atropos. Łączność zostaje zerwana, a kobieta, zdana wyłącznie na siebie, musi znaleźć sposób na wydostanie się z nieprzyjaznego miejsca, przy okazji ucząc się i odkrywając sekrety świata, którzy przyjdzie jej przemierzyć. Szybko okazuje się, że największym zagrożeniem nie są obce istoty czy ich technologia, a pętla czasowa, w której utknęła protagonistka. Śmierć w Returnal nie stanowi bowiem końca, a nowy początek.