Recenzja „Rayman Legends”

Rayman Legends

Uwielbiam gry z Raymanem. Szczególnie drugą i trzecią część. Obie były rewelacyjnie skrojonymi platformówkami 3D. Pierwszą cześć przygód też oczywiście ograłem jednak nie zapadła mi ona w pamięci tak jak kontynuacje. Czekałem zatem z niecierpliwością na Raymana w HD. Byłem ciekawy jakie zwariowane pomysły zaskoczą nas w czwórce. Czy najlepszy przyjaciel Raya - Globox - znowu wpadnie kłopoty? A co z Małakami i Wróżkami? W głowie miałem już epicką historię i nie mogłem się doczekać nowej gry od Michela Ancela, twórcy nie tylko Raymana, ale i Beyond Good & Evil. Niestety, rzeczywistość potraktowała mnie brutalnie i zaserwowała potrawkę z Kórlików w postaci Raving Rabbits, gdzie bohater niniejszej recenzji jest zmuszony do brania udziału w szeregu mini-gierek. Ok - pomyślałem - wszak Ubisoft już nie takie rzeczy robił z Raymanem, czwórka na pewno gdzieś się tam robi. Bałem się jednak, że moja ulubiona platformówkowa seria może skończyć na śmietniku historii jak - dla przykładu - Megaman.

Oferta PlayStation Plus na maj 2018 roku

Oferta PlayStation Plus na maj 2018 roku

Sony chce przygotować nas mentalnie do nadchodzącej premiery Detroit: Become Human i dzięki majowej ofercie PlayStation Plus sprawdzimy podobną narracyjnie, poprzednią grę studia Quantic Dream. Jeśli natomiast nie będziecie mieli ochoty na podejmowanie trudnych wyborów moralnych, pozostanie Wam poskakanie po platformach w magicznej krainie stylizowanej na różne okresy historyczne ze znanym i lubianym Raymanem.

God of War Ragnarök

God of War Ragnarök

Przygody Kratosa na mroźnej północy początkowo miały być trylogią, tak samo jak przygody tego popularnego bohatera w starożytnej Grecji. Twórcy z Santa Monica zmienili jednak zdanie i ostatecznie opowieść o nordyckich wojażach Boga Wojny składać się będzie z dwóch odsłon - recenzowany Ragnarök jest drugą, a więc i ostatnią, częścią. Autorzy widocznie uznali, że nie chcą za bardzo rozwlekać historii, a tym samym zapewnić graczom ciągłą, dynamiczną akcję i kalejdoskop wrażeń oraz emocji - czyli istny... ragnarök!

The Last Oricru

The Last Oricru

Można powiedzieć, że gatunek tzw. "soulslike'ów" stał się modny. Deweloperzy z całego świata przygotowują swoje tytuły, starając się dorównać pierwowzorowi od From Software. Tym razem przyszedł czas na naszych sąsiadów, czeskie studio GoldKnights, które zabiera nas w kosmiczno-średniowieczną podróż na planetę Wardenia. Przeprawa oczywiście nie jest łatwa, szczególnie, że bohater uwikłany zostaje w odwieczny konflikt dwóch zwalczających się frakcji.

Na tapecie
God of War Ragnarök