Recenzja „Red Dead Redemption: Undead Nightmare”

Red Dead Redemption: Undead Nightmare

Jest rok 1911. Choć powoli nadchodzi zmierzch „dzikiego zachodu”, świat musi zmierzyć się z problemem większym od swawoli, gangów i napadów. Jako John Marston, były bandyta, zostajesz zmuszony do stawienia czoła pladze żywych trupów. Czas odczyścić rewolwer i ponownie osiodłać konia – stawką w tej grze jest w końcu Twoja rodzina. I Twój własny wieczny spoczynek.

Ghost of Tsushima

Ghost of Tsushima

Na sam koniec generacji przenosimy się do feudalnej Japonii, by jako wywodzący się z samurajskiego klanu Jin Sakai stawić czoła mongolskiemu najeźdźcy.

The Last of Us: Part II

The Last of Us: Part II

Pandemia wywołana przez maczużnika zaczęła się bowiem aż siedem lat temu, jeszcze na PlayStation 3, i właśnie wtedy, u schyłku poprzedniej generacji, poznaliśmy doświadczonego życiem Joela oraz niezwykle charakterną, młodą Ellie. Teraz, siedem lat później, kiedy PS4 kończy swój cykl, mamy okazję powrócić do owładniętego przez naturę uniwersum i poznać dalsze losy lubianej pary.

Na tapecie
Marvel's Avengers