Recenzja „Saints Row IV”

Saints Row IV

O ile poprzednie trzy części serii Saints Row, choć zwariowane i przerysowane, mieściły się jeszcze w granicach rozsądku, tak "czwórka" łamie również te granice. Łamie dlatego, że świat rzeczywisty znika na rzecz tego wirtualnego, a bohater dostaje moce o jakich zwykły śmiertelnik może tylko pomarzyć. Warto zaznaczyć, że początkowo Saints Row IV miał być jedynie dużym dodatkiem do wydanej pod koniec 2011 roku trójki, jednak autorzy – zapewne ze względu na całkowitą zmianę koncepcji rozgrywki, a co za tym idzie mnóstwem nowości – postanowili wypuścić efekty swojej pracy jako pełnoprawną część. I była to dobra decyzja, bo tytuł stanowi naprawdę fajne zwieńczenie działalności gangu Świętych, zapewniając przy tym nieznane dotąd serii możliwości.

Gat out of Hell – tak śpiewają diabły

Gat out of Hell – tak śpiewają diabły

W styczniu ukaże się duży dodatek do Saints Row IV, który przeniesie nas prosto do piekła. Aby przypomnieć nam o rozszerzeniu, Volition wypuściło nowy zwiastun. Muzyczny zwiastun.

Siedem grzechów Johnny’ego Gata

Siedem grzechów Johnny’ego Gata

Johnny Gat, jeden z głównych bohaterów serii Saints Row, niedługo uda się do piekła, aby siać tam spustoszenie. Autorzy dodatku do czwartej części SR pozwalają nam zobaczyć czym.

Rozgrywka z piekielnego dodatku do Saints Row

Rozgrywka z piekielnego dodatku do Saints Row

Pod koniec stycznia pojawi się samodzielne rozszerzenie do Sleeping Dogs, które zabierze nas wprost do piekła. Poniżej zobaczyć możecie ponad 5 minut rozgrywki z dodatku.

Saints Row zabierze nas do piekła

Saints Row zabierze nas do piekła

Deep Silver zapowiedziało nową odsłonę sandboksowej serii Saints Row. Nie będzie to jednak "piątka". Nowa gra otrzyma podtytuł Gat Out Of Hell, a zadaniem Gata i Kinzie będzie uratowanie ich szefa z piekielnych czeluści. Produkcja zadebiutuje 30 stycznia 2015 roku na PlayStation 3 i PlayStation 4.

God of War Ragnarök

God of War Ragnarök

Przygody Kratosa na mroźnej północy początkowo miały być trylogią, tak samo jak przygody tego popularnego bohatera w starożytnej Grecji. Twórcy z Santa Monica zmienili jednak zdanie i ostatecznie opowieść o nordyckich wojażach Boga Wojny składać się będzie z dwóch odsłon - recenzowany Ragnarök jest drugą, a więc i ostatnią, częścią. Autorzy widocznie uznali, że nie chcą za bardzo rozwlekać historii, a tym samym zapewnić graczom ciągłą, dynamiczną akcję i kalejdoskop wrażeń oraz emocji - czyli istny... ragnarök!

The Last Oricru

The Last Oricru

Można powiedzieć, że gatunek tzw. "soulslike'ów" stał się modny. Deweloperzy z całego świata przygotowują swoje tytuły, starając się dorównać pierwowzorowi od From Software. Tym razem przyszedł czas na naszych sąsiadów, czeskie studio GoldKnights, które zabiera nas w kosmiczno-średniowieczną podróż na planetę Wardenia. Przeprawa oczywiście nie jest łatwa, szczególnie, że bohater uwikłany zostaje w odwieczny konflikt dwóch zwalczających się frakcji.

Na tapecie
God of War Ragnarök