Recenzja „Sonic the Hedgehog”

Sonic the Hedgehog

Z okazji 15 rocznicy powstania pierwszej części wydanej na konsolę Mega Drive, Sonic Team zaprezentowało jubileuszową i zarazem pierwszą odsłonę na next-geny. Akcja zaczyna się w przyszłości, kiedy cały świat jest zniszczony i pochłonięty wiecznym ogniem. Jeż Silver i jego przyjaciółka Blaze nieskutecznie próbują ugasić płomienie, aż znajdują nagranie sprzed lat, które wskazuje, że przyczyną katastrofy był Sonic. Za pomocą szmaragdów chaosu Blaze i Silver wracają do przeszłości, aby zabić Sonica i jednocześnie zmienić losy świata. Fabułę możemy obserwować z trzech perspektyw, ponieważ mamy do wyboru trzy scenariusze (Sonic, Shadow i Silver). Dzięki temu gra jest o wiele ciekawsza, a wątki uzupełniają się nawzajem.

Death Stranding

Death Stranding

Hideo Kojima, jeden z najbardziej charakterystycznych twórców gier, przymusowo porzucił swoją flagową serię Metal Gear Solid i postanowił, przy współpracy z Sony, przygotować całkowicie nową produkcję, od pierwszej zapowiedzi jawiącą się jako niesamowicie tajemnicza. Wystarczy napisać, że na pierwszym zwiastunie oglądaliśmy przez trzy minuty nagiego Normana Reedusa i leżące nad brzegiem morza niemowlę z przewodem zamiast pępowiny. Każdy wtedy zastanawiał się - o co chodzi? Po trzech latach już wiadomo: Death Stranding to po prostu gra o... pracy kuriera. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

MediEvil

MediEvil

Pierwsza konsola PlayStation miała kilka swoich ikonicznych postaci. Jedną z nich był bez wątpienia Sir Daniel Fortesque, bohaterski, choć także nieco pechowy rycerz. Sony postanowiło przedstawić tę postać nieco młodszym graczom i przygotowało pełny remake MediEvil, gry, dzięki której kościany protagonista po raz pierwszy pojawił się na ekranach naszych telewizorów. Można by rzec, że bohater zmartwychwstał na nowo.

Na tapecie
Dragon Ball Z: Kakarot