Recenzja „Sonic the Hedgehog”

Sonic the Hedgehog

Z okazji 15 rocznicy powstania pierwszej części wydanej na konsolę Mega Drive, Sonic Team zaprezentowało jubileuszową i zarazem pierwszą odsłonę na next-geny. Akcja zaczyna się w przyszłości, kiedy cały świat jest zniszczony i pochłonięty wiecznym ogniem. Jeż Silver i jego przyjaciółka Blaze nieskutecznie próbują ugasić płomienie, aż znajdują nagranie sprzed lat, które wskazuje, że przyczyną katastrofy był Sonic. Za pomocą szmaragdów chaosu Blaze i Silver wracają do przeszłości, aby zabić Sonica i jednocześnie zmienić losy świata. Fabułę możemy obserwować z trzech perspektyw, ponieważ mamy do wyboru trzy scenariusze (Sonic, Shadow i Silver). Dzięki temu gra jest o wiele ciekawsza, a wątki uzupełniają się nawzajem.

Ratchet & Clank: Rift Apart

Ratchet & Clank: Rift Apart

Trudno w to uwierzyć, ale na powrót Ratcheta i Clanka, czyli dwójki kosmicznych bohaterów od Insomniac Games, a jednocześnie ikonicznych postaci konsol Sony, czekać musieliśmy aż 8 lat. Co prawda, w 2016 roku lombaks i robot zawitali na PS4, ale wyłącznie w formie remake'u pierwszej odsłony serii. Tym razem, na starcie nowej generacji, możemy przeżyć nowe przygody tego duetu, a w zasadzie... trio, bo do Ratcheta i Clanka dołącza Rivet, będąca protagonistką z innego wymiaru.

Returnal

Returnal

Główną bohaterką Returnal jest Selene, pilotka kosmicznego statku Helios, który w wyniku awarii rozbija się na tajemniczej i niebezpiecznej planecie Atropos. Łączność zostaje zerwana, a kobieta, zdana wyłącznie na siebie, musi znaleźć sposób na wydostanie się z nieprzyjaznego miejsca, przy okazji ucząc się i odkrywając sekrety świata, którzy przyjdzie jej przemierzyć. Szybko okazuje się, że największym zagrożeniem nie są obce istoty czy ich technologia, a pętla czasowa, w której utknęła protagonistka. Śmierć w Returnal nie stanowi bowiem końca, a nowy początek.