Recenzja „South Park: Kijek Prawdy”

South Park: Kijek Prawdy

Czy tylko ja mam dosyć gier opartych na znanej filmowej/serialowej licencji? Wiesz - tych robionych byle szybko i tanio. Nie będę ukrywał, że początkowo myślałem, iż Kijek Prawdy będzie takim właśnie tytułem, nawet pomimo tego, że tworzył go Obsidian we współpracy z autorami serialu: Treyem Parkerem i Mattem Stonem. Za dużo razy byłem nabijany w butelkę obietnicą współpracy, aby mieć inne nastawienie. Tym bardziej, że ostatnią grą jaką pamiętam z logo South Parku na okładce była kiepska... strzelanka z pierwszego PlayStation. Jednak im dalej, tym coraz bardziej ciekawiło mnie czym okaże się Kijek Prawdy. W końcu, po wielokrotnie przesuwanej premierze i zmianie wydawcy (THQ zbankrutowało i wydawcą został Ubisoft) gra trafiła na półki. I co mogę powiedzieć? Na końcu tego kija jest naprawdę dorodna marchewka!

Far Cry 6

Far Cry 6

Far Cry 6, pomimo iż tematem przewodnim jest rewolucja, sam w sobie rewolucją nie jest. Po raz kolejny bowiem dostajemy grę z otwartym światem, gdzie otrzymujemy spory arsenał i sporą swobodę działania, a wszystko po to, by zgładzić tego głównego złego, w którego tym razem wcielił się nie kto inny, jak Gus z Breaking Bad, czyli Giancarlo Esposito. Twórcom udało oddać się klimat rewolucji, w dużej mierze dzięki dobrze rozpisanym postaciom pobocznym oraz ścieżce dźwiękowej. ¡Viva la Libertad!

The Medium

The Medium

Akcja produkcji umiejscowiona została w Krakowie pod koniec ubiegłego wieku. Gracz wciela się w Mariannę, poznając bohaterkę w momencie, kiedy szykuje się do pożegnania najbliższej sobie osoby - ojczyma. Ojczym prowadził zakład pogrzebowy, co - jak się szybko okazuje - pomogło rozwinąć umiejętności protagonistki, jakimi są rozmowa ze zmarłymi, pomoc w odejściu ze świata realnego oraz przenikanie do tego drugiego świata. Tytułowe medium.