Recenzja „Star Wars: The Force Unleashed”

Star Wars: The Force Unleashed

Uniwersum Gwiezdnych Wojen ma na świecie wielu fanów. Filmy, książki, czy sprzedaż gadżetów w postaci mieczy świetlnych przynoszą kolosalne zyski. Gry wideo również doczekały się ataku mrocznych Lordów Sithów i Rycerzy Jedi, których spotkać można w grach akcji, RPG, strategiach, a nawet w postaci... klocków LEGO. Star Wars: The Force Unleashed zapowiadano, jako najlepszą grę akcji do tej pory, będącą wypełnieniem sagi stworzonej przez George'a Lucasa. Maszowanie mieczem miało stanowić o sile gry. I owszem, stanowi, ale czy to wystarczy?

Star Wars Jedi: Upadły Zakon

Star Wars Jedi: Upadły Zakon

Upadły Zakon to tytuł stworzony przez Respawn Entertainment. Akcja gry została osadzona niedługo wydarzeniach z trzeciego, filmowego epizodu - Zemsty Sithów. Wcielamy się w niedoszłego rycerza Jedi, padawana Cala Kestisa, któremu jakiś cudem udało się przetrwać Rozkaz 66 i jest zmuszony ukrywać się gdzieś na rubieżach galaktyki, nie ujawniając swojej prawdziwej tożsamości. Niestety, Imperium nie ma zamiaru odpuścić i wysyła w pościg za niedobitkami inkwizytorów...

Death Stranding

Death Stranding

Hideo Kojima, jeden z najbardziej charakterystycznych twórców gier, przymusowo porzucił swoją flagową serię Metal Gear Solid i postanowił, przy współpracy z Sony, przygotować całkowicie nową produkcję, od pierwszej zapowiedzi jawiącą się jako niesamowicie tajemnicza. Wystarczy napisać, że na pierwszym zwiastunie oglądaliśmy przez trzy minuty nagiego Normana Reedusa i leżące nad brzegiem morza niemowlę z przewodem zamiast pępowiny. Każdy wtedy zastanawiał się - o co chodzi? Po trzech latach już wiadomo: Death Stranding to po prostu gra o... pracy kuriera. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

Na tapecie
DOOM Eternal