Recenzja „Start the Party! 2”

Start the Party! 2

Pierwsza część Start the Party! była tytułem startowym dla Move'a, która oferowała zestaw kilkunastu prostych mini-gierek, bawiących zarówno dzieci jak i nieco starszych imprezowiczów chcących porywalizować w zbijaniu owadów lub rozcinaniu owoców. Dzięki dużej intuicyjności rozgrywki tytuł mógł zająć trochę czasu spędzonego na dobrej zabawie i jednocześnie pokazywał, jakie możliwości drzemią w nowym kontrolerze. Czy jednak kontynuacja, która wylądowała czternaście miesięcy później na rynku, ten potencjał wykorzystała lub przynajmniej go poszerzyła?

Nioh 2

Nioh 2

Pierwszy Nioh to bezapelacyjnie jedna z moich ulubionych gier 2017 roku i to na dodatek reprezentująca wymagający gatunek "souls-like". Jednak zamiast rycerskich zbroi, twórcy z Team Ninja postawili na nieco inne klimaty feudalnej Japonii łącząc historyczne wydarzenia z tymi fikcyjnymi - wszak nie spodziewam się by w XVII wieku w Kraju Kwitnącej Wiśni spotkać można było całą gamę demonów. A w Nioh można i do tego trzeba się z nimi zmierzyć w naprawdę emocjonujących starciach.

Dreams

Dreams

Jako gracze mamy do czynienia z produktami będącymi efektem wieloletniej pracy całego sztabu ludzi. Wygodnie rozsiadamy się na kanapie, chwytamy pada i przechodzimy produkcję zaprojektowaną od początku do końca przez konkretne studio. Twórcy z Media Molecule, studia znanego przede wszystkim z serii LittleBigPlanet, poszli o krok dalej i nie tylko pozwalają nam zagrać w ich tytuł, ale także wykreować swój własny. Dreams to w założeniu pozycja, która pozwoli spełnić nasze growe marzenia i dzięki której stworzymy tytuł w jaki zawsze chcieliśmy zagrać.

Na tapecie
Final Fantasy VII Remake