Recenzja „Start the Party! 2”

Start the Party! 2

Pierwsza część Start the Party! była tytułem startowym dla Move'a, która oferowała zestaw kilkunastu prostych mini-gierek, bawiących zarówno dzieci jak i nieco starszych imprezowiczów chcących porywalizować w zbijaniu owadów lub rozcinaniu owoców. Dzięki dużej intuicyjności rozgrywki tytuł mógł zająć trochę czasu spędzonego na dobrej zabawie i jednocześnie pokazywał, jakie możliwości drzemią w nowym kontrolerze. Czy jednak kontynuacja, która wylądowała czternaście miesięcy później na rynku, ten potencjał wykorzystała lub przynajmniej go poszerzyła?

Ratchet & Clank: Rift Apart

Ratchet & Clank: Rift Apart

Trudno w to uwierzyć, ale na powrót Ratcheta i Clanka, czyli dwójki kosmicznych bohaterów od Insomniac Games, a jednocześnie ikonicznych postaci konsol Sony, czekać musieliśmy aż 8 lat. Co prawda, w 2016 roku lombaks i robot zawitali na PS4, ale wyłącznie w formie remake'u pierwszej odsłony serii. Tym razem, na starcie nowej generacji, możemy przeżyć nowe przygody tego duetu, a w zasadzie... trio, bo do Ratcheta i Clanka dołącza Rivet, będąca protagonistką z innego wymiaru.

Returnal

Returnal

Główną bohaterką Returnal jest Selene, pilotka kosmicznego statku Helios, który w wyniku awarii rozbija się na tajemniczej i niebezpiecznej planecie Atropos. Łączność zostaje zerwana, a kobieta, zdana wyłącznie na siebie, musi znaleźć sposób na wydostanie się z nieprzyjaznego miejsca, przy okazji ucząc się i odkrywając sekrety świata, którzy przyjdzie jej przemierzyć. Szybko okazuje się, że największym zagrożeniem nie są obce istoty czy ich technologia, a pętla czasowa, w której utknęła protagonistka. Śmierć w Returnal nie stanowi bowiem końca, a nowy początek.