Recenzja „Street Fighter X Tekken”

Street Fighter X Tekken

Bijatyki to chyba jedyny gatunek, w którym właściciele dwóch konkurencyjnych marek potrafią się dogadać i wspólnie stworzyć tzw. ‘cross-over’, czyli połączenie dwóch serii w jedną grę. Z drugiej strony nie powinno to dziwić, bo chyba trudno wyobrazić sobie scalenie realiów Battlefielda i Modern Warfare czy Gran Turismo i Forzy. Zaletą bijatykowych cross-overów jest zdecydowanie to, że fani obu serii mogą walczyć ulubionymi postaciami przeciwko sobie i sprawdzić, jak jedno uniwersum pasuje do drugiego. W przypadku Street Fighter X Tekken to uczestniczy turnieju Żelaznej Pięści zostali przeniesieni do drugiego wymiaru. O dziwo, wyszło to naprawdę świetnie i postacie z Tekkena idealnie wpasowują się w klimat Ulicznego Wojownika. Oby podobnie było, kiedy na rynku pojawi się Tekken X Street Fighter, gdzie z kolei Ryu i spółka nabiorą trójwymiarowych kształtów.

Elden Ring

Elden Ring

Na nową grę od From Software czekać nam było dane równo trzy lata, jednakże najnowszy tytuł od japońskiego studia wynagradza nam ten czas z nawiązką. Wydany przed chwilą Elden Ring łączy w sobie wszystko, co najlepsze soulsy miały do zaoferowania do tej pory - poczynając od Demon's Souls, a na Sekiro kończąc - a do tego dorzuca całkowitą nowość: otwarty, różnorodny i niebezpieczny świat. Zapraszam na wyprawę do Ziem Pomiędzy!

Horizon Forbidden West

Horizon Forbidden West

Dokładnie pięć lat temu Guerrilla Games zaprezentowało nam swoją wizję świata przyszłości, który w zasadzie cofnął ludzkość w przeszłość. Na ziemi dominowały bowiem maszyny, na wzór zwierząt i dinozaurów, a ludzkość walczyła o przetrwanie, zamieszkując nieliczne i dość prymitywne osady, traktując znany nam świat niczym mit. W jednej z takich osad mieszkała Aloy, rudowłosa łowczyni, dla której los przewidział coś więcej, niż tylko codzienną walkę o przetrwanie. Teraz mamy okazję poznać dalszą część jest historii.