Recenzja „Street Fighter X Tekken”

Street Fighter X Tekken

Bijatyki to chyba jedyny gatunek, w którym właściciele dwóch konkurencyjnych marek potrafią się dogadać i wspólnie stworzyć tzw. ‘cross-over’, czyli połączenie dwóch serii w jedną grę. Z drugiej strony nie powinno to dziwić, bo chyba trudno wyobrazić sobie scalenie realiów Battlefielda i Modern Warfare czy Gran Turismo i Forzy. Zaletą bijatykowych cross-overów jest zdecydowanie to, że fani obu serii mogą walczyć ulubionymi postaciami przeciwko sobie i sprawdzić, jak jedno uniwersum pasuje do drugiego. W przypadku Street Fighter X Tekken to uczestniczy turnieju Żelaznej Pięści zostali przeniesieni do drugiego wymiaru. O dziwo, wyszło to naprawdę świetnie i postacie z Tekkena idealnie wpasowują się w klimat Ulicznego Wojownika. Oby podobnie było, kiedy na rynku pojawi się Tekken X Street Fighter, gdzie z kolei Ryu i spółka nabiorą trójwymiarowych kształtów.

Returnal

Returnal

Główną bohaterką Returnal jest Selene, pilotka kosmicznego statku Helios, który w wyniku awarii rozbija się na tajemniczej i niebezpiecznej planecie Atropos. Łączność zostaje zerwana, a kobieta, zdana wyłącznie na siebie, musi znaleźć sposób na wydostanie się z nieprzyjaznego miejsca, przy okazji ucząc się i odkrywając sekrety świata, którzy przyjdzie jej przemierzyć. Szybko okazuje się, że największym zagrożeniem nie są obce istoty czy ich technologia, a pętla czasowa, w której utknęła protagonistka. Śmierć w Returnal nie stanowi bowiem końca, a nowy początek.

Demon’s Souls

Demon’s Souls

Jeszcze kilka miesięcy temu chyba nikt się nie spodziewał, że nową generację rozpoczniemy grą z serii Souls. A jednak! I choć nie są to całkowicie nowe "soulsy" - a jedynie remake Demon's Souls z 2009 roku - pokazują moc nowego sprzętu. Gra została graficznie stworzona od początku. Dla fanów jest to więc niesamowita podróż sentymentalna, a pozostali mogą przekonać się na własnej skórze (i to dosłownie), jak zaczęło się szaleństwo na wymagające gry z gatunku RPG-akcji od From Software...